• PARTNERZY PORTALU

Zawody deficytowe, oferty pracy: Tych pracowników najbardziej potrzebują w województwach

• W Polsce najtrudniejszą do obsadzenia grupą zawodową są wykwalifikowani pracownicy fizyczni.
• W aż sześciu województwach można zaobserowować duży deficyt na pracowników fizycznych.
• Niemal w całej Polsce jest duże zapotrzebowanie na spawaczy posługujących się metodą MIG/MAG oraz TIG.
Zawody deficytowe, oferty pracy: Tych pracowników najbardziej potrzebują w województwach
Czy można ufać listom zawodów deficytowych, które publikują urzędy pracy? (Fot. pixabay)

Według raportu ManpowerGroup „Niedobór talentów”, w Polsce nadal najtrudniejszą do obsadzenia grupą zawodową są wykwalifikowani pracownicy fizyczni. W jej skład wchodzą m.in. mechanicy, elektrycy, hydraulicy, spawacze, stolarze, cieśle, kucharze, murarze, dekarze, krawcy, operatorzy wózków widłowych itp.

Brak wykwalifikowanych pracowników fizycznych na rynku pracy potwierdza „Barometr zawodów” przeprowadzony przez wojewódzkie urzędy pracy na zlecenie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Duży deficyt można zaobserwować aż w sześciu województwach: zachodniopomorskim, pomorskim, warmińsko-mazurskim, lubuskim, wielkopolskim i śląskim. Są jednak obszary, gdzie liczba mechaników poszukujących pracy znacznie przewyższa zapotrzebowania pracodawców – województwo lubelskie i świętokrzyskie.

Czytaj też: Oferty pracy w województwach: Handel, obsługa klienta oraz IT najpopularniejsze. Najwięcej w mazowieckim

W przypadku elektryków – według „Barometru zawodów” – deficyt odnotowano w pięciu województwach: kujawsko-pomorskim, pomorskim, wielkopolskim, lubuskim i śląskim. Jeśli chodzi o hydraulików, sytuacja wygląda podobnie. Brakuje ich w województwach: pomorskim, kujawsko-pomorskim, opolskim, dolnośląskim i wielkopolskim.

Niemal w całej Polsce jest duże zapotrzebowanie na spawaczy posługujących się metodą MIG/MAG (z wyjątkiem Małopolski i Podkarpacia) oraz TIG (z wyjątkiem Małopolski i Podlasia). W przypadku spawaczy ręcznych tylko w dwóch regionach (Wielkopolska i Pomorze) pracodawcy mają problem z ich znalezieniem.

Sytuacja nie wygląda za dobrze także w przypadku cieśli i stolarzy budowlanych. Zaledwie w pięciu województwach mówi się o równowadze (łódzkie, mazowieckie, świętokrzyskie, małopolskie, podkarpackie).

Jeśli chodzi o kucharzy, to w zależności od regionu Polski mamy do czynienia albo z dużym deficytem (głównie w zachodniej części kraju) albo z dużą nadwyżką (przeważają województwa ze wschodu).

Z kolei murarzy za dużo jest w Lubelskiem i Podkarpackiem. Natomiast pracodawcy z województwa śląskiego, dolnośląskiego, wielkopolskiego, lubuskiego, zachodniopomorskiego, kujawsko-pomorskiego i pomorskiego napotykają na trudności związane z rekrutacją w tej grupie zawodowej.

Dekarzy brakuje w zachodniej części Polski. Na Podlasiu, Mazowszu, Lubelszczyźnie, Podkarpaciu, a także w Łódzkiem i Świętokrzyskiem nie ma ani nadwyżki, ani deficytu. Podobnie jest w przypadku krawców. Jedynie w trzech województwach odnotowano nadwyżkę fachowców w tym zawodzie (świętokrzyskie, podkarpackie, podlaskie). Na Warmii i Mazurach, Mazowszu, Lubelszczyźnie i w Małopolsce mamy równowagę.

Cały artykuł czytaj tutaj.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jak czyta się od wielu lat takie "analyzy" to mamy sie śmiać czy płakać. Zaprzeczanie rzeczywistości nic ne daje. Nikogo nigdzie w Polsce nie brakuje tylko płacić byznsmeny i zaradne samorządowcy nie chcą właściwie na poziomie europejskim.

robol za 18 funty za godz, 2016-03-15 18:04:47 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE