Zwolnienia w urzędach: Samorządowcy nie muszą bać się o pracę

  • PAP/Dziennik Gazeta Prawna
  • 02-03-2015
  • drukuj
Inaczej niż poprzednim razem, po ostatnich wyborach samorządowych nie ma likwidacji etatów w urzędach.
Zwolnienia w urzędach: Samorządowcy nie muszą bać się o pracę
Nawet zupełnie nowi włodarze nie chcą szukać oszczędności poprzez cięcia etatów (fot.flickr.com/Andy Woo)

W 2011 r. po wyborach samorządowych, które miały miejsce jesienią 2010 r., pracę straciło aż 6 tys. urzędników. Spadek nie był trwały: w kolejnym roku na miejsce zwolnionych zatrudniono nowe osoby - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Z ostatnich danych GUS wynika, że na koniec 2013 r. liczba urzędników wynosiła 254 tys. Czy i jak się zmieni? Dziennikarze "Dziennika Gazety Prawnej" przeprowadzili sondę w ponad 100 samorządach: w urzędach miast, marszałkowskich i gminach. Okazuje się, że nawet zupełnie nowi włodarze nie chcą szukać oszczędności poprzez cięcia etatów.

Zaledwie kilka urzędów przyznało, że planuje pojedyncze zwolnienia. Reszta nie ma takich zamiarów. Samorządy argumentują, że muszą tworzyć nowe etaty, bo co roku otrzymują nowe zadania. Inne twierdzą też, że te etaty, które mogły zlikwidować, zostały skasowane już wcześniej.

Eksperci spodziewają się więc, że w tym roku - podobnie jak w poprzednim - liczba urzędników może w sumie wzrosnąć o kilka tysięcy, a za kilka lat przekroczy 300 tys. Przed wejściem polski do UE było ich 195 tys.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Aż, raczej tylko, urzędników to min. 100 000 powinno być mniej i 30% gmin do likwidacji, bo wiem doskonale jak tam się pracuje. Polska samorządność tam kwitnie tfu brzydzę się tym gów...nem. Śmierdziel, a my kur...wa co roku więcej podatków do płacenie. Tfu gn..oje.

antyurzędnik, 2015-03-04 01:20:32 odpowiedz

Urzędnicy wszelkiego szczebla, najpierw są zastraszani zwolnieniami z pracy a potem, kiedy zbliżają się wybory, otrzymują propozycje nie do odrzucenia: albo wraz z rodzinami idą głosować na konkretną osobę (osoby) i zostają w pracy albo lądują na liście do zwolnienia. To jest Polska Demokracja Wybor...cza. O innych demokracjach ostatnio, nie ma mowy. rozwiń

petent, 2015-03-02 13:15:41 odpowiedz

Bezpartyjny Dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Pułtusku został zwolniony z dnia na dzień, bo potrzebne było miejsce dla kolegi z PSL, który nie został wójtem, poza tym, jeden z lokalnych biznesmenów powiedział, że kampanie parlamentarną będzie sponsorował jak nie będzie dyrektora Kutnera, bo on nie... przymyka oka na lewizny. Tak wiec dyrektor, który najwiecej zrobił dla powiatu, kupił sprzęty i maszyny, pozyskiwał środki na inwestycje, był transparentny musiał odejść... Nie liczy się człowiek i jego kompetencje tylko kolesiostwo :-( Przykre... A od stycznia 2015 juz w ZDP dzieją się dziwne rzeczy... rozwiń

MW, 2015-03-02 10:49:46 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE