1,5 mln zł podatku rocznie za wiatraki

W gminie Miłki ma powstać farma wiatrowa na kilkanaście turbin. Władze gminy szacują, że wiatraki pojawią się w ich gminie w przyszłym roku i zasilą budżet kwotą 1,5 mln zł podatku rocznie.
1,5 mln zł podatku rocznie za wiatraki
Malownicza gmina Miłki leży w okolicach Giżycka. „Wiatraki mają u nas stanąć w miejscowościach pozbawionych mazurskich urokliwych krajobrazów – można powiedzieć, w najbrzydszej części gminy, między wsiami Lipowy Dwór, Czyprki i Lipińskie” – powiedział wójt gminu Stanisław Wąsiakowski. Przyznał jednak, że mimo to „ze szlaku Wielkich Jezior pewnie będzie je widać”.

Wiatraki – ma być ich 12 lub 16, w zależności od mocy – mają być oddalone od najbliższych domostw około kilometr. Teren, na którym ma stanąć farma wiatrowa, nie jest objęty żadną formą ochrony przyrody.

Gmina Miłki opracowuje właśnie plan zagospodarowania przestrzennego, który będzie zawierać zapisy umożliwiające budowę farmy wiatrowej oraz czeka na decyzję środowiskową. Zdaniem Wąsiakowskiego formalności związane z budową farmy wiatrowej mogą się zakończyć jeszcze w tym roku, a pierwsze turbiny mogą stanąć w gminie Miłki w 2013 roku. Formalności związane z inwestycją załatwia na razie konsorcjum polskich firm, ale – jak przyznał wójt – samą inwestycję mogą realizować oprócz Polaków także Hiszpanie lub Portugalczycy. Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.

„Jako gmina jesteśmy tej inwestycji bardzo przychylni z powodów finansowych. Rocznie z turbin spodziewamy się wpłaty do naszej kasy ok. 1,5 mln zł podatku od nieruchomości. Nasz budżet to 13 mln zł, ale większa część to subwencje, na wydatki mamy de facto 4 mln zł. Tak więc 1,5 mln zł to dla nas kwota potężna, będziemy mogli za to remontować drogi czy budynki użyteczności publicznej. Teraz nie mamy na takie wydatki pieniędzy” – przyznał Wąsiakowski.

Wąsiakowski zaznaczył, że rozmowy o budowie w gminie Miłki farmy wiatrowej trwały od 5 lat; wówczas do samorządu zgłosiła się w tej sprawie firma poszukująca terenów pod przyszłe farmy wiatrowe.

Plany budowy farmy wiatrowej wywołują w gminie Miłki kontrowersje, jednak – jak ocenił Wąsiakowski – nie są one duże. „W naszej gminie od lat stoi wieża telewizyjna, której promieniowanie jest dużo silniejsze od farmy wiatrowej, a jakoś nikt od tego nie zachorował. Ta szpetna wieża, choć stoi nad jeziorem, wpisała się też w krajobraz i już nikogo nie razi” – powiedział.

W Warmińsko-mazurskiem (zabierz głos/oceń marszałka) nie ma na razie żadnych uregulowań dotyczących budowy farm wiatrowych. Decyzje w tej sprawie wydają lokalne samorządy, kierując się przepisami ogólnymi. Z szacunków organizacji sprzeciwiających się takim inwestycjom, skupionych w koalicji „Bezpieczna Energia” wynika, że w Warmińsko-mazurskiem już stoi bądź ma w najbliższym czasie powstać 600 wiatraków. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (17)ZOBACZ WSZYSTKIE

wiatraki są warte wszystkich pieniędzy!!!!

OKO, 2012-04-15 11:35:37 odpowiedz

tak , tak jak zwykle stara gatka czego to nie wyremontują jak kase dostaną , a potem szara rzeczywistośc zniszczone drogi jak były tak zostana tylko bedą jeszcze bardziej zniszczone, ceny gruntów spadna na łeb na szyje, ludzie jek beda mogli pouciekaja a co bogatsi zarządaja odszkodowań od gminy za ...straty materialne i taki bedzie finał budowy elektrowni wiatrowej!! rozwiń

ali, 2012-04-15 09:54:33 odpowiedz

Jest również taki psychiczny wiatrak...

Jubilat, 2012-04-14 11:34:20 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU