100 mln zł na szczyt klimatyczny w stolicy

Sejmowa komisja finansów publicznych zgodziła się w piątek, aby przesunąć prawie 100 mln zł w planie finansowym Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na wydatki związane ze szczytem klimatycznym, który ma się odbyć w tym roku w Warszawie.
100 mln zł na szczyt klimatyczny w stolicy

W przyjętej opinii komisja zwróciła uwagę „na konieczność szczególnie oszczędnego gospodarowania środkami przeznaczonymi na organizację konferencji klimatycznej w Polsce".

O zmianę w planie finansowym NFOŚiGW wystąpiło Ministerstwo Środowiska. Wiceminister w tym resorcie Beata Jaczewska powiedziała podczas posiedzenia komisji, że kwota prawie 100 mln zł na organizację szczytu nie została uwzględniona w planie finansowym Funduszu, bowiem powstał on, zanim podjęto decyzję o organizacji szczytu.

„Decyzja rządu o organizacji (...) tzw. szczytu klimatycznego w Warszawie w tym roku została podjęta jesienią ubiegłego roku, już po przygotowaniu planu finansowego Funduszu na rok bieżący" - wyjaśniła. Dodała, że rada nadzorcza Funduszu zgodziła się na zmianę w planie, także resort finansów nie wniósł zastrzeżeń.

Wiceminister finansów Hanna Majszczyk poinformowała, że zgoda MF nie oznacza akceptacji samych kwot.

„My je traktujemy jako szacunkowe (...). Po to, aby dalej procedować nad konferencją, zmiany w planie muszą być dokonane. Ponieważ te wydatki będą przechodziły przez budżet państwa, muszą być wykreowane jak najoszczędniej. Rozumiemy, (...) że negocjacje muszą być tak kształtowane i umowy tak zawierane, by były one (koszty) najniższe, jak się da" - podkreśliła Majszczyk.

Beata Szydło z PiS pytała o korzyści, które Polska będzie mieć z organizacji imprezy.

„Czy nie ma refleksji w rządzie, żeby jednak zastanowić się, czy nam jest koniecznie potrzebna organizacja tej imprezy akurat w tej chwili". Dodała, że jej klub jest przeciw zmianie w planie finansowym Funduszu. „Uważamy, że Polski nie stać w tej chwili na organizowanie takich imprez" - dodała.

Zaznaczyła, że Stadion Narodowy (gdzie ma być konferencja) nie ma szczęścia do organizacji drogich imprez, w związku z tym może się okazać, że koszty te będą jeszcze wyższe.

Przewodniczący komisji Dariusz Rosati z PO pytał, czy rząd, podejmując decyzję o organizacji szczytu, miał świadomość skali kosztów z tym związanych, a Krystyna Skowrońska (PO) chciała wiedzieć, czy w związku z organizacją imprezy ministerstwa planują wzajemne uzgodnienia, które pozwoliłyby ograniczać wydatki na każdym etapie.

Jaczewska wyjaśniła, że wnioskowana kwota została podana na podstawie szacunku i rozpoznania rynku.

„Tak naprawdę wydatkowanie ostateczne będzie wynikało z podjętych decyzji w oparciu o prawo zamówień publicznych, w oparciu o umowy podpisane z kontrahentami. Nie przewiduję możliwości niepilnowania gospodarności i oszczędności na każdej z tych pozycji" - mówiła.

Zapewniła komisję, że ma świadomość, iż oszacowana kwota nie jest mała, ale porównała ją z kosztami organizacji analogicznych konferencji w innych krajach.

„Około 100 mln dolarów kosztowała organizacja konferencji klimatycznej w Meksyku i Republice Południowej Afryki, nie mamy informacji, ile kosztowała w ubiegłym roku w Katarze, ale przewiduję, że jeszcze więcej" - poinformowała.

Dodała, że obecnie Francuzi planują wydać na szczyt, który ma się odbyć w 2015 r. ok. 150 mln euro, wobec oszacowanych przez Polskę ok. 25 mln euro.

Wiceminister zaznaczyła, że w Warszawie można się spodziewać ok. 10 tys. osób. Potrzebę organizacji konferencji w Warszawie tłumaczyła możliwością wpływu Polski na kształt globalnego porozumienia klimatycznego.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

100 milionów naszych pieniędzy w błoto.

TLu, 2013-05-10 15:55:17 odpowiedz

Można tylko powtórzyć za Stefanem Kisielewskim, że mamy "dyktaturę ciemniaków".

Z. Walczak, 2013-05-10 14:47:53 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU