12 mln zł w budżecie obywatelskim Białegostoku na 2015 r.

- 12 mln zł trafi na sfinansowanie najlepszych projektów zgłaszanych przez mieszkańców w ramach tzw. budżetu obywatelskiego w 2015 r. w Białymstoku. W poniedziałek radni jednogłośnie przyjęli uchwałę określającą zasady tego budżetu.
12 mln zł w budżecie obywatelskim Białegostoku na 2015 r.

Budżet obywatelski będzie w Białymstoku realizowany po raz drugi. 9 z 12 mln zł będzie przeznaczone na tak zwane duże inwestycje o charakterze ogólnomiejskim (o maksymalnej wartości 3 mln zł). 3 mln zł trafi na wsparcie małych inwestycji o maksymalnej wartości 300 tys. zł. Te będą realizowane na osiedlach.

Projekty do sfinansowania z budżetu obywatelskiego można będzie zgłaszać od 12 maja do 2 czerwca. Od 3 czerwca do 15 czerwca będą ocenione pod względem formalnym i merytorycznym. Głosowanie ws. wyboru projektów będzie przeprowadzone od 20 do 30 czerwca. Lista projektów wybranych do sfinansowania będzie znana do 4 lipca.

Czytaj też:  Bielszczanie zdecydują co sfinansować w ramach budżetu obywatelskiego

Głosować będą mogli mieszkańcy miasta od szesnastego roku życia. Można oddać trzy głosy na projekty duże i trzy głosy na małe.

Zastępca prezydenta Białegostoku Adam Poliński mówił, że projekt jest odpowiedzią na wszystkie dyskusje na temat budżetu obywatelskiego. Tłumaczył, że projekt pojawił się teraz, by "uniknąć wchodzenia w kampanię samorządową" przed jesiennymi wyborami. "Sprawy budżetu obywatelskiego i wyborów, a więc polityki, powinny być rozdzielone" - mówił radnym Poliński.

Część radnych opozycyjnych zarzucała prezydentowi, że nie przeprowadzono w mieście konsultacji na temat zasad budżetu obywatelskiego.

Niektóre ugrupowania, np. SLD, proponowały, by na budżet obywatelski było przeznaczonych 20 mln zł. Michał Karpowicz z SLD wskazywał, że budżet oparty na zasadach zaproponowanych przez prezydenta uniemożliwia dofinansowanie innych przedsięwzięć niż inwestycyjne, np. kulturalnych. Propozycje przepadły jednak w głosowaniach.

Przewodniczący wspierającego prezydenta klubu PO Zbigniew Nikitorowicz mówił, że projekt Platformę częściowo satysfakcjonuje, jest "kompromisem, który powinien zadowolić mieszkańców". Dodał, że "niepotrzebne jest wdawanie się w licytacje" na temat ilości pieniędzy przeznaczonych na budżet obywatelski.

Przewodniczący klubu radnych PiS Rafał Rudnicki podkreślał, że najważniejsze, aby sprawnie i szybko przyjąć budżet obywatelski, by "uniknąć gorączki wyborczej", dlatego głosowanie nad wyborem najlepszych projektów w czerwcu to - jego zdaniem - krok w dobrą stronę. Dodał też, że ma nadzieję, że małe projekty w budżecie obywatelskim będą krokiem do reaktywacji w przyszłości rad osiedli w Białymstoku, które nazywał najniższym szczeblem demokracji. Apelował do radnych, by nie przedstawiali swoich propozycji do sfinansowania z budżetu obywatelskiego. "Niech sami mieszkańcy firmują te projekty" - mówił Rudnicki. Adam Musiuk z Forum Mniejszości Podlasia w klubie PO odpowiadał, że radni są właśnie po to, by pomagać mieszkańcom.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU