A Kraków jak Las Vegas, tyle że w tandetnej wersji

  • PAP/Dziennik Polski
  • 12-09-2014
  • drukuj
Izba Celna zupełnie sobie nie radzi z wysypem w Krakowie lokali zajmujących się hazardem. Na miejsce jednego zlikwidowanego punktu, wyrasta kilka nowych, mimo rygorystycznego prawa.
A Kraków jak Las Vegas, tyle że w tandetnej wersji
Jak przypomina "Dziennik Polski", ustawa o grach hazardowych z 2009 r. zabrania bowiem urządzania gier na automatach poza kasynami; od 2010 r. Ministerstwo Finansów nie wydało żadnego nowego pozwolenia na taką działalność.

Jednak punktów z automatami przybywa, ostatnio wręcz lawinowo i Kraków powoli zaczyna przypominać jaskinię hazardu. Niemal na każdym rogu można natknąć się na rozświetlone neonami brzydkie kioski i budki z automatami do gier, często czynne nawet całą dobę - relacjonuje "DP".

Przeciwnicy hazardu nie zostawiają suchej nitki na Służbie Celnej, która miała ścigać łamiących ustawę. "Na naszym osiedlu hot spot wyrósł vis a vis ośrodka kultury, do którego chodzą nasze dzieci" - mówi jeden z mieszkańców krakowskich Wróblowic. Po interwencjach dziennika Izba Celna w Krakowie obiecała zająć się aktywniej problemem.

MF podaje zaś, że działa bezpłatny, całodobowy telefon interwencyjny: 800 060 000, gdzie można anonimowo informować o nowych hot spotach.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE