Albo janosikowe, albo pensje: czy w mazowieckim zabraknie pieniędzy na wypłaty?

Według nieoficjalnych doniesień prasowych Ministerstwo Finansów rozpoczęło windykację ok. 60 mln zł tytułem niezapłaconego w 2013 r. przez województwo mazowieckie janosikowego. Ministerstwo zamierza odebrać nam pieniądze, przeznaczone na i tak okrojone dotacje dla naszych instytucji – komentuje marszałek Adam Struzik.
Albo janosikowe, albo pensje: czy w mazowieckim zabraknie pieniędzy na wypłaty?

- Jeżeli fiskus zajmie konta Mazowsza, może nie być pieniędzy na pensje dla kilkudziesięciu tysięcy osób zatrudnionych przez administrację wojewódzką - uważa marszałek woj. mazowieckiego Adam Struzik.

Ministerstwo Finansów zapewniło, że pensje pracowników nie są zagrożone.

Rzeczniczka prasowa Ministerstwa Finansów Wiesława Dróżdż zapewniła, że pensje pracowników administracji Mazowsza nie są zagrożone. - Kwoty zabezpieczone w budżecie województwa na wynagrodzenia pracowników nie podlegają egzekucji. Dlatego też pensje pracowników nie są zagrożone - wyjaśniła.

Dodała, że naczelnik urzędu skarbowego, do którego trafiły wystawione przez MF tytuły wykonawcze, podejmie stosowne czynności, zmierzające do wyegzekwowania zaległych opłat. Wskazała, że będą one prowadzone w taki sam sposób, jak wobec podatników, którzy zalegają z należnościami dla fiskusa.

Ministerstwo finansów poinformowało PAP, że na dzień 18 lutego województwo mazowieckie zalegało z wpłatami janosikowego w wysokości 170 mln 550 tys. 295,67 zł oraz odsetkami w kwocie 4 mln 908 tys. 257 zł.

- Ministerstwo Finansów wystawiło tytuły wykonawcze za wrzesień i październik 2013 r. Za miesiąc wrzesień 2013 r. wystawiono tytuł wykonawczy (...) na kwotę 53 mln 490 tys. 550 zł wraz z odsetkami liczonymi jak dla zaległości podatkowych (2 mln 271 tys. 517 zł). Za miesiąc październik 2013 r. wystawiono tytuł wykonawczy (...) na kwotę 6 mln 835 tys. 521,67 zł wraz z odsetkami liczonymi jak dla zaległości podatkowych (235 tys. 966 zł). Łączna kwota razem z odsetkami wynosi 62 mln 833 tys. 554,67 zł - podało MF.

Zgodnie z informacjami z resortu finansów za listopad 2013 r. województwo mazowieckie zalega na kwotę 55 mln 112 tys. 112 zł (plus 1 mln 434 tys. 425 zł odsetek), a za grudzień 2013 r. na 55 mln 112 tys. 112 zł (plus 966 tys. 349 zł odsetek). -W odniesieniu do zaległości za miesiąc listopad i grudzień 2013 r. prowadzone są postępowania administracyjne - dodano.

– Choć podatnicy płacą znacznie mniejsze podatki i fizycznie nie mamy środków na janosikowe, a wszyscy eksperci są zgodni, że przepisy należy jak najszybciej zmienić, Ministerstwo Finansów zamierza odebrać nam pieniądze, przeznaczone na i tak okrojone dotacje dla naszych instytucji. I nie mówimy tu o pensjach urzędników, ale o wynagrodzeniach pracowników instytucji kultury czy szkół, a także działalności bieżącej tych instytucji – mówi  mazowiecki marszałek Adam Struzik.

Struzik dodał, że województwo w zamian za dług chciało oddać swoje udziały w spółce Przewozy Regionalne, ale okazało się, że nie jest to możliwe na wniosek dłużnika. To dalszy ciąg chocholego tańca, który trwa cztery lata i doprowadził województwo, które wytwarza 22,7 proc. polskiego PKB, do olbrzymich napięć i problemów budżetowych - mówił.

Dodał, że działania te są prowadzone przez struktury rządowe, mimo wielokrotnych apeli województwa o rozwiązanie problemu i zaniechanie poboru janosikowego.

- Jesteśmy bezsilni. Liczymy tylko na to, co się stanie 4 marca (...). Może w państwie polskim jest choć jedna instytucja, która zdecydowanie w tej sprawie zabierze głos - dodał. W przyszły wtorek, 4 marca, Trybunał Konstytucyjny ma ocenić, czy ustawa o janosikowym jest zgodna z Konstytucją.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU