Art. 243 ustawy o finansach publicznych nie będzie zmieniony. Hanna Majszczyk stanowczo: Przez to zadłużenie JST mogłoby wzrosnąć o 16 mld zł

  • Bartosz Dyląg
  • 25-03-2017
  • drukuj
Nie ma zgody posłów na poluzowanie wskaźnika zadłużenia, co pozwoliłoby jednostkom samorządowym na znalezienie wkładu własnego przy sięganiu po unijne fundusze.
Art. 243 ustawy o finansach publicznych nie będzie zmieniony. Hanna Majszczyk stanowczo: Przez to zadłużenie JST mogłoby wzrosnąć o 16 mld zł
Nie będzie zmiany art. 243 ustawy o finansach publicznych. Fot. pixabay

• Nie będzie zmiany art. 243 ustawy o finansach publicznych.

• Posłowie w pierwszym czytaniu odrzucili projekt ustawy poluzowujący wskaźnik zadłużenia jednostek samorządowych.

• Samorządowcy uważają, że tego typu zmiany umożliwiłyby sprawniejsze wydatkowanie środków unijnych.

Sejmowe komisje finansów publicznych oraz samorządu terytorialnego i polityki regionalnej odrzuciły projekt ustawy o zmianie ustawy o finansach publicznych. Zmiana zakładała, by do wydatków, a zatem i do puli zadłużenia danej jednostki samorządu terytorialnego, nie wliczać zobowiązań wynikających ze spłat kredytów zaciągniętych w związku z realizacją projektów, które są dofinansowane ze środków unijnych na poziomie co najmniej 60 proc. wydatków kwalifikowanych. W obowiązujących przepisach znajduje się zapis o co najmniej 60 proc. wszystkich wydatków na dany projekt.

Przede wszystkim doprecyzowanie

Jak wyjaśnił poseł Arkadiusz Myrcha z PO, proponowana zmiana zmierza do doprecyzowania ust. 3a o finansach publicznych poprzez dodanie wyrażenia „wydatków kwalifikowanych”.

Czytaj też: Minister finansów kontroluje dotacje na pomoc prawną

- W obecnym brzmieniu przepis powoduje, że powstaje dużo wątpliwości interpretacyjnych, od jakiej wartości liczyć 60 proc. Czy od całości projektu, czy od środków kwalifikowanych? W różnych regionach kraju powstają różne interpretacje, co jest kłopotliwe zarówno dla samych samorządowców, jak i osób kontrolujących z regionalnych izb obrachunkowych – zauważył Myrcha.

Poseł podkreślił, że zmiana spowodowałaby ujednolicenie tych przepisów dla wszystkich samorządów, jest odpowiedzią na apel tego środowiska.

Arkadiusz Myrcha dodał, że część gmin skorzysta z tego zapisu w dodatkowy sposób, ponieważ poprawią się im wskaźniki dotyczące zadłużenia. – Dotyczy to grupy samorządów, które mają bardzo mocno obciążone zobowiązania z tytułu zaciągniętych kredytów na realizację projektów unijnych - zaznaczył.

Wydatki niekwalifikowane byłyby poza kontrolą

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów Hanna Majszczyk przypomniała, że stanowisko rządu wobec projektu zostało przyjęte 20 marca i znajdziemy tam negatywną opinię. Dodała, że żadne wątpliwości interpretacyjne, o których wspominał poseł Myrcha, do ministerstwa nie docierają.

- Do resortu finansów, który jest właściwy w interpretacji wskaźnika z art. 243, nie są zgłaszane jakiekolwiek wątpliwości interpretacyjne w tym zakresie. W naszym przekonaniu brzmienie obecnie obowiązującego przepisu, który mówi o tym, że chodzi o projekty finansowane w co najmniej 60 proc. ze środków unijnych, nie pozostawia wątpliwości, że chodzi o wartość całego projektu, a nie jakieś kategorie wydatków, które na ten projekt się składają – analizowała Majszczyk.

Jej zdaniem w związku z tym, że wątpliwości na tle przepisów art. 243 nie ma i z racji obecnej konstrukcji być nie może, zmiany zaproponowane w niniejszym projekcie mają charakter nie doprecyzowujący, ale ściśle merytoryczny poprzez powiększenie przestrzeni wydatkowej z racji wyłączenia ze wskaźnika 243 części spłat zadłużenia, które nie liczyłyby się do tego indywidualnego wskaźnika zadłużenia.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Przez wiele lat samorządy ubolewały, że wcześniej obowiązujące limity 60% i 15% są niesprawiedliwe, że koniecznie należy te wskaźniki zindywidualizować, bo.... i tu pojawiała się cała seria argumentów i zarzutów. Mam pełną teczkę wycinków z tymi narzekaniami. Gdy rząd PO-PSL wysłuchał te życzenia, t...o od razu zaczęły się narzekania, że jednak nie, że niesprawiedliwe, że ... i znowu seria zarzutów i argumentów. Czyli jak ma być? Kto ich tam wie! Nigdy nie są zadowoleni. Przyczyna jest jedna: trudno stworzyć coś, co odpowiadałoby w pełni prawie 2,5 tys. JST. Zawsze komuś coś nie spasuje. Tak trudno to pojąć? Zdaje się, że tak. rozwiń

jancz, 2017-03-27 16:08:03 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU