Batalia z Rostowskim o rozwój Polski

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 12-05-2011
  • drukuj
Stawką w konflikcie samorządów z ministrem Rostowskim jest rozwój cywilizacyjny Polski w najbliższych latach. Hamowanie gminnych inwestycji to zatrzymywanie silnika polskiej gospodarki.
Batalia z Rostowskim o rozwój Polski

W konflikcie ministra finansów Jacka Rostowskiego z samorządami nikt nie ma racji absolutnej – pisze w „Dzienniku Gazecie Prawnej” prof. Michał Kulesza. Więcej argumentów na swoją korzyść mają samorządy, ale minister też je ma.

Czytaj też: Rostowski zmusza miasta do cięć

Dlatego obie strony skazane są na kompromis, który zabezpieczyłby inwestycje współfinansowane przez Unię, ale też skłonił województwa, powiaty i gminy do powściągliwości w wydatkach. Stawką jest rozwój cywilizacyjny Polski w najbliższych latach.

Gminy czy województwa przytomnie zauważają, że przypada na nie ledwie 6-7 proc. długu finansów publicznych. A więc minister Rostowski szuka nie tam, gdzie trzeba. Ich długi są w dodatku „lepsze”, bo wynikają w większym stopniu z inwestycji, a nie z rozbuchanych wydatków socjalnych, jak w przypadku budżetu centralnego.

Czytaj też: Uciec przed Rostowskim

Nietrudno zgadnąć, że konsekwencje montowania hamulca na rozpędzonym inwestycjom samorządów byłyby dramatyczne. Te najbardziej zadłużone musiałby gwałtownie zmniejszyć wydatki. A więc koniec z nowymi drogami, mostami, szkołami. Straciłaby cała polska gospodarka, dla której wydatki inwestycyjne samorządów to drugi obok popytu wewnętrznego silnik.

A jednak nie można odmówić ministrowi Rostowskiemu części racji. Wzrost zobowiązań w skali roku jest zdecydowanie szybszy w przypadku samorządów niż władzy centralnej i przekracza 40 proc. Ponadto część samorządów wykazuje się rozrzutnością.

Czytaj też: Samorządy idą na wojnę z ministrem finansów

Minister finansów powinien jak najszybciej wycofać się z niektórych postanowień dotyczących sposobu liczenia długu publicznego. Rozporządzenie na ten temat ma poważne wady konstytucyjne – pisze prof. Michał Kulesza w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE