Będzie drugi przetarg na przebudowę Małego Rynku w Opolu

W najbliższych dniach ogłoszony będzie drugi przetarg na przebudowę Małego Rynku, niewielkiego placu położonego tuż przy opolskim Rynku głównym – zapowiedziały władze Opola. Ma na nim powstać rekreacyjny teren zielony, z którego znikną miejsca parkingowe.
Będzie drugi przetarg na przebudowę Małego Rynku w Opolu

Wiosną tego roku miasto ogłosiło pierwszy przetarg. Swoje oferty zgłosiły wtedy dwie firmy. Tańsza z ofert o blisko 400 tys. zł przewyższała jednak założony przez władze Opola koszt prac, czyli 3,5 mln zł. Prezydent Opola Ryszard Zembaczyński powiedział jednak na konferencji prasowej, że projekt przebudowy placu był na tyle atrakcyjny, że ostatecznie władze miasta uznały, iż – po obniżeniu kosztów - warto go zrealizować.

Tym bardziej, że – co podkreślił Zembaczyński – ogromną pracę włożono już m.in. w to, by uzyskać zgodę zakładu energetycznego na likwidację istniejącej na Małym Rynku starej, „szpetnej” jak się wyraził prezydent, stacji trafo oraz uzgodnić plany budowy nowej, miniaturowej.

Nowy przetarg na przebudowę opolskiego Małego Rynku ma być – jak poinformowała rzeczniczka opolskiego magistratu Alina Pawlicka-Mamczura – ogłoszony w najbliższych dniach.

Zembaczyński wyjaśnił, że aby zmniejszyć koszty inwestycji, wykreślił z projektu całą przewidzianą w nim tzw. małą architekturę – m.in. 18 żelbetowych siedzisk-ławeczek, z których każda miała kosztować ok. 15 tys. zł. Uznał, że to rzeczy „mocno futurystyczne, a mało praktyczne”. Elementy małej architektury - np. ławki - mają być zaaranżowane przez miasto później, niezgodnie z pierwotnym projektem – na co, jak podał prezydent Opola, zgodził się już projektant.

"Będzie więc zużyte dużo mniej betonu, niż przewidziano pierwotnie" – zażartował Zembaczyński. "Natomiast samo otwarcie przestrzeni Małego Rynku i pozbawienie jej samochodów wpisuje się w dążenia władz Opola, które sukcesywnie eliminują ruch z centrum miasta” – podkreślił.

Dodał, że po przebudowie na Małym Rynku nie będzie przejazdu. "Pod znajdującym się tam Muzeum Śląska Opolskiego będzie tylko ślepa zatoczka, którą będą mogły dojechać wozy techniczne i nic więcej" – mówił Zembaczyński.

Według pierwotnych założeń miasta przebudowa Małego Rynku miała kosztować ok. 3,5 mln zł. Pawlicka-Mamczura dodała w rozmowie z PAP, że w związku z wyeliminowaniem z projektu elementów małej architektury szacunkowy koszt powinien być mniejszy o ok. 350 tys. zł. Wyjaśniła, że miejsce to nie będzie całkowicie zamknięte na ruch – pozostanie uliczka dojazdowa do Muzeum Śląska Opolskiego. Znikną natomiast miejsca parkingowe, prócz dwóch przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE