Beneficjenci janosikowego też chcą jego zmian

  • newseria.pl
  • 12-09-2013
  • drukuj
Mazowsze ma zapłacić ok. 660 mln złotych tzw. janosikowego, mimo że stoi na skraju bankructwa. Marszałek Małopolski, które jest beneficjentem janosikowego, uważa, że mechanizm ten jest niesprawiedliwy i należy rozpocząć dyskusje na temat jego modyfikacji.
Beneficjenci janosikowego też chcą jego zmian

- Polsce potrzebna jest dyskusja o nowych mechanizmach finansowania w jednostce samorządu terytorialnego - mówi Marek Sowa, marszałek województwa małopolskiego.

Zdaniem Marka Sowy, znalezienie większości parlamentarnej, która zlikwidowałaby tzw. janosikowe, jest mało prawdopodobne.

- Nie uważam, by należało całkowicie rezygnować z wspierania uboższych regionów przez bogatsze. Chodzi mi natomiast o debatę, która pozwoli zreformować system wsparcia, tak aby był bardziej sprawiedliwy - przekonuje marszałek.

Czytaj też: MF: nie ma możliwości zwolnienia z janosikowego

Głównym źródłem dochodów jednostek samorządowych jest podatek dochodowy od osób prawnych - CIT. W województwie mazowieckim pochodzi z niego 80 proc. wpływów. Jednak siłą rzeczy podatek ten jest silnie uzależniony od wahań koniunktury. Ta była dobra dla Mazowsza przed dwoma laty, natomiast obecnie województwo znalazło się na skraju bankructwa. Dlatego też władze województwa zapowiedziały, że janosikowego w tym roku nie zapłacą. Chodzi o ponad 600 mln zł.

- Na pewno niesprawiedliwe jest to, że Mazowsze dziś ponosi koszty z tytułu dochodów uzyskiwanych dwa lata temu, kiedy koniunktura była trochę lepsza - twierdzi Sowa. - Zgadzam się z władzami Mazowsza, że wypłacenie 600 czy 700 milionów złotych rocznie do budżetu państwa musi być bolesne i trudno, by przeszło w sposób naturalny i akceptowalny.

Zdaniem marszałka Sowy bardziej sprawiedliwym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie udziału samorządów w przychodach z podatku VAT i wyliczanie podatku solidarnościowego w oparciu o nie.

- To podatek znacznie bardziej stabilny, bo zależny od konsumpcji. A większość ludzi wydaje pieniądze w swoim miejscu zamieszkania. Uważam, że takie rozwiązanie byłoby uczciwsze - twierdzi Sowa.

Tzw. janosikowe w 2013 r. oprócz województwa mazowieckiego ma zapłacić również województwo dolnośląskie. Wynika to głównie z obecności w nim KGHM - jednego z największych płatników CIT. Mimo to Dolny Ślask będzie beneficjentem netto, gdyż otrzyma także środki z tego podatku - o 4 mln złotych więcej niż zapłaci. Jedynym województwem, które realnie straci, będzie Mazowieckie.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Pan marszałek nie ma pojęcia konstrukcji VAT, sposobie i miejscu jego poboru. Miejsce "konsumpcji" wielu przypadkach jest inne niż miejsce odporowadzenia nadwyżki VATU naliczonego nad VATEM do odliczenia. Wartośc dodana powstaje w całym łańcuchu wytwórczym usług i towarów również bez udzi...ału konsumenta (konsument jest ostanim ogniwem łańcucha, ale jego VAT skonsumowali w znacznej części poprzednie ogniwa wytwórcze). Do tego należy dodać specyfikę poboru VAT od importu i dostaw wewnątrz unijnych oraz zerowa stawka VAT dla eksportu.

Ci którzy mówią o udziale w dochodach w VAT na danym obszarze jednostek terytorialnych, to nie wiedzą o czym mówią. Dlatego nie ma co się dziwić opiniom urzędnikom MF, że samorządowcy mają nikłe pojęcie o finansach publicznych a tylko brylują na salonach.
rozwiń

zezem, 2013-09-12 12:50:47 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE