Bez samorządów żegluga śródlądowa się nie uda

  • Agnieszka Widera
  • 04-06-2016
  • drukuj
Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej zapowiada, że w niedługim czasie zostanie przedstawiony montaż finansowy inwestycji zawartych w strategii rozwoju żeglugi śródlądowej. Ten moment powinny wykorzystać samorządy, jeśli chcą, by ich plany "rzeczne" zostały przez rząd uwzględnione.
Bez samorządów żegluga śródlądowa się nie uda
– Zapraszamy do współpracy samorządy i deklarujemy, że ich postulaty służące odbudowie dróg śródlądowych w kraju będą wysłuchane – mówi wiceminister Krzysztof Kozłowski.

Rządowa strategia rozwoju żeglugi śródlądowej zakłada, że drogi wodne w Polsce zostaną dostosowane do parametrów co najmniej czwartej klasy żeglowności. 

Krzysztof Kozłowski, podsekretarz stanu w MGMiŻŚ przywołuje przykład Holandii, gdzie 45
proc. transportu towarów przez kraj odbywa się właśnie drogą wodną, śródlądową. – To jest
nasz cel, perspektywa, której chcemy sprostać – mówi.

Wspomniana strategia to dokument o znaczeniu strategicznym, który wyznacza kierunki organizacyjne, prawne, ale przede wszystkim finansowania, prowadzenia tych inwestycji i restytucji działalności transportowej i logistycznej rzekami. W niedługim czasie zostanie przygotowany montaż finansowy, który pozwoli na przedstawienie konkretnego programu inwestycyjnego. 

– Zapraszam samorządy do współpracy – kontynuuje wiceminister. – Ministerstwo jest miejscem, gdzie jednoczą się interesy samorządu terytorialnego, interesy państwa oraz biznesu. Natomiast samorząd musi być tym podmiotem, który będzie chciał z nami współpracować, będzie konsultował swoje lokalne programy inwestycyjne – dodaje Kozłowski.

Jako przykład podaje Wrocław, bo dzięki zaangażowaniu lokalnych władz budowa tamtejszego portu rzecznego już została wpisana do wspomnianej strategii.

Całą rozmowę zobacz w wideo poniżej:

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski apeluje o pomoc Chodzi o ochronę dzieci biskupa Kalety poczętych in vitro przed śmiercią. Biskup chce zabić swoje dzieci. Ks. Tadeusz ujawnia sprawę. Mam wrażenie, że wszystkim zależy tylko na wyciszeniu tej sprawy i wpłynięciu na ks. Tadeusza by milczał albo nawe...t kłamał. I to w Kościele poraża najbardziej. Jeśli nie kler, jeśli media katolickie milczą lub kłamią to gdzie są zaangażowani wierni? Cały Kościół taki jest? Czemu sprawa jest wyciszona?!!! rozwiń

maria, 2016-06-05 14:44:54 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU