Białystok: 300 tys. zł od miasta dla gmin poszkodowanych w nawałnicy

300 tys. zł. przekaże miasto Białystok gminom Sośno i Czersk, które ucierpiały na skutek sierpniowych nawałnic. Uchwały w sprawie pomocy przyjęli na nadzwyczajnej sesji białostoccy radni.
Białystok: 300 tys. zł od miasta dla gmin poszkodowanych w nawałnicy
Razem z pomocą dla gmin poszkodowanych w nawałnicach, białostoccy radni głosowali też inne zmiany w budżecie związane z budową ulic w mieście (fot. UM Białystok)

• Pieniądze na pomoc są przeznaczone z puli na pomoc socjalną, a konkretnie na dodatki mieszkaniowe, bo już wiadomo, że w Białymstoku nie będą wykorzystane wszystkie planowane środki na ten cel.

• Razem z pomocą dla gmin poszkodowanych w nawałnicach, białostoccy radni głosowali też inne zmiany w budżecie związane z budową ulic w mieście.

Inicjatorem wsparcia gmin był prezydent Białegostoku. Za byli wszyscy biorący udział w głosowaniu radni. Wszyscy podkreślali, że pomoc jest wyrazem solidarności z poszkodowanymi i że chcą się solidaryzować.

Do Sośna trafi 100 tys. zł, do gminy Czersk 200 tys. zł.

Mający samodzielną większość w radzie radni PiS, którzy są w opozycji do prezydenta chcieli jednak zapewnień, że znajdzie się w budżecie miasta identyczna kwota na potrzeby mieszkańców Białegostoku, którzy ponieśli straty i szkody wskutek nawałnic, które miały miejsce w mieście.

Radni PiS złożyli do prezydenta interpelację w tej sprawie. Na sesji od skarbnik miasta Stanisławy Kozłowskiej usłyszeli jednak, że zgodnie z ustawą o finansach publicznych pomoc może być przyznana i przekazana przez samorząd innemu samorządowi, a nie konkretnym mieszkańcom. Usłyszeli również, że mieszkańcy Białegostoku - osoby poszkodowane w nawałnicach mogą składać wnioski o pomoc do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie.

Dotychczas taki wniosek złożyła jedna osoba - mieszkaniec domu, na który spadło drzewo - i dostała pomoc w wysokości kilku tysięcy złotych. Więcej wniosków nie było. Radni PiS uważają, że być może mieszkańcy nie wiedzą, że o pomoc finansową mogą się zgłaszać, dlatego klub PiS prosi prezydenta o zapewnienie "odpowiedniej pomocy mieszkańcom i podjęcie stosownych działań", by informacja o możliwościach pomocy znalazła się np. na stronie internetowej miasta i była "skuteczna".

Skarbnik Białegostoku Stanisława Kozłowska powiedziała, że rozmawiała z władzami gmin Sośno (Kujawsko-Pomorskie) i Czersk (Pomorskie), którzy - jeszcze zanim uchwały przegłosowano - dziękowali za pamięć o gminach i poszkodowanych. Dodała, że pieniądze gmina Sośno przeznaczy na wyremontowanie zniszczonej infrastruktury komunalnej, gmina Czersk natomiast na odbudowę zniszczonych słupów energetycznych, oświetlenia i ścieżek rowerowych.

Wyjaśniła, że pieniądze na pomoc są przeznaczone z puli na pomoc socjalną, a konkretnie na dodatki mieszkaniowe, bo już wiadomo, że w Białymstoku nie będą wykorzystane wszystkie planowane środki na ten cel. Dodała przy tym, że mniej wydawanych dodatków mieszkaniowych to efekt tego, że zmniejsza się liczba potrzebujących, a i tak wszyscy potrzebujący, którzy składają wnioski o takie dodatki, otrzymują je.

Razem z pomocą dla gmin poszkodowanych w nawałnicach, białostoccy radni głosowali też inne zmiany w budżecie związane z budową ulic w mieście. Prezydent wnioskował o przesunięcia środków na te drogi, odłożenie ich.

Zastępca prezydenta Białegostoku Adam Poliński wyjaśnił, że przesunięcia są konieczne, bo np. do niektórych przetargów nie zgłasza się ani jedna firma. Dodał, że ma to związek z boomem inwestycyjnym, firmy mają sporo inwestycji, wzrosły ceny m.in. materiałów, a także firmy, które startują w przetargach, proponują ceny przewyższające zrobione wcześniej przez miasto kosztorysy. Niektóre przetargi będą ogłaszane ponownie jeszcze w tym roku, a żadna inwestycja nie jest zagrożona - mówił Poliński.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU