Białystok, projekt budżetu miasta: wyższe dochody, mniejszy deficyt

Planowane dochody na poziomie 1,43 mld zł i wyższe o ok. 3 proc. niż w tym roku, deficyt w wysokości 44,9 mln zł, ale mniejszy o połowę niż tegoroczny - takie są założenia projektu budżetu Białegostoku na 2016 rok, przygotowanego przez prezydenta miasta.
Białystok, projekt budżetu miasta: wyższe dochody, mniejszy deficyt
Planowane dochody to 1,43 mld zł, wydatki - 1,48 mld zł zakład projekt budżetu Białegostoku na 2016 r,

Pierwsze czytanie ma odbyć się na sesji Rady Miasta na początku grudnia. Na razie nie wiadomo, jakie uwagi mają do projektu radni, zwłaszcza z klubu radnych PiS, który ma większość i jest w opozycji do urzędującego prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego.

"To budżet podobny do tegorocznego, ale dużo lepszy i dojrzalszy, z dużo lepszymi parametrami" - mówił w piątek dziennikarzom Truskolaski, zwracając uwagę na mniejszy deficyt i prawie trzykrotnie większą niż planowana w budżecie na 2015 rok, nadwyżkę operacyjną (82,4 mln zł).

Dochody i wydatki

Planowane dochody to 1,43 mld zł, wydatki - 1,48 mld zł. Wzrost dochodów ma wynikać z większych wpływów z podatków, a także m.in. zaplanowano blisko 28,5 mln zł z wykupu przez nabywcę z kolejnej transzy udziałów w Miejskim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej.

Na inwestycje (w sumie 191 pozycji) Białystok zamierza przeznaczyć w 2016 roku prawie 118 mln zł, z czego 80,9 mln zł - na drogi i infrastrukturę. To np. przebudowa kolejnych miejsc w centrum, by poprawić dostępność komunikacyjną, uzbrajanie terenów inwestycyjnych na Krywlanach, czy rozpoczęcie budowy pasa startowego na lotnisku (również na Krywlanach).

Ale są też takie inwestycje, jak rozpoczęcie budowy Muzeum Pamięci Sybiru (w projekcie budżetu 12,8 mln zł, planowany koszt inwestycji to 52 mln zł) czy pierwsze pieniądze na budowę hali sportowo-widowiskowej (3 mln zł, koszt budowy - 120 mln zł). Obie inwestycje będą jednak możliwe, jeśli dojdzie do skutku, wstępnie obiecane przez rząd premier Ewy Kopacz, dofinansowanie z budżetu państwa.

Pieniądze unijne w budżecie

Truskolaski zwrócił uwagę, że pieniądze unijne, to w przyszłorocznym budżecie "tylko" 20 mln zł, bo konkursy w ramach nowej perspektywy finansowej UE dopiero ruszają. I przypomniał, że w niedalekiej przeszłości w budżecie miasta było kilkanaście razy więcej pieniędzy (ponad 200 mln zł) z unijnych programów. "Jeśli chodzi o środki unijne, to jest tzw. przednówek" - dodał prezydent Białegostoku.

Mówił, że mniejszy deficyt wynika nie tylko ze wzrostu dochodów o ok. 3 proc., ale i z tego, że zaledwie o 0,2 proc. rosną wydatki.

Jeszcze w piątek13 listopada projekt ma trafić do radnych. "Tam nie ma nic, co ma wymiar chociażby zabarwienia jakiegoś politycznego, proszę wskazać mi chociaż jedną inwestycję, która ma charakter polityczny" - mówił Truskolaski na pytania dziennikarzy, iż w radzie większość ma opozycyjny do niego klub PiS, który może chcieć wprowadzić do tego projektu swoje zmiany.

"To jest budżet, który sam się broni, a właściwie bronią go te inwestycje i mieszkańcy, którzy za tym stoją. Być może radni przedstawią jakieś swoje propozycje, ale nie przewiduję, przynajmniej w tym momencie, zwiększenia deficytu" - dodał.

Do tegorocznego budżetu, uchwalonego w styczniu, w czasie prac nad nim radni PiS zgłosili kilkadziesiąt zmian

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.