Białystok: Zawieszone postępowanie kasacyjne ws. budowy stadionu

• Na zgodny wniosek obu stron Sąd Najwyższy zawiesił bezterminowo postępowanie kasacyjne w sprawie dotyczącej budowy stadionu miejskiego w Białymstoku.
• Ponad rok temu sąd odwoławczy przyznał miastu ponad 100 mln zł odszkodowania od pierwszego wykonawcy obiektu.
• Chodzi o kilkuletni proces cywilny związany z tym, że w połowie 2011 r. miasto Białystok wypowiedziało umowę wykonawcy stadionu z powodu opóźnienia.
Białystok: Zawieszone postępowanie kasacyjne ws. budowy stadionu
Stadion kosztował 250 mln zł i liczy ponad 22 tys. miejsc. (fot. UM Białystok)

Przyznając miastu odszkodowanie, Sąd Apelacyjny w Białymstoku w dużej części uwzględnił powództwo. Kasację złożyło pozwane konsorcjum - pierwszy wykonawca stadionu. SN w listopadzie przyjął ją do rozpoznania, w środę miała zostać rozpoznana.

Jak poinformowało biuro prasowe Sądu Najwyższego, pod koniec grudnia 2016 r. strony złożyły jednak zgodny wniosek o zawieszenie postępowania, który to wniosek sąd - na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego - uwzględnił.

Rzeczniczka prezydenta Białegostoku Urszula Mirończuk powiedziała, że sprawa jest skomplikowana i obie strony uznały, iż mają zbyt mało czasu na przygotowanie się. Jak dodała, we wniosku jest mowa o trzymiesięcznym zawieszeniu.

Chodzi o kilkuletni proces cywilny związany z tym, że w połowie 2011 r. miasto Białystok wypowiedziało - z powodu opóźnienia - umowę pierwszemu wykonawcy stadionu, polsko-francuskiemu konsorcjum spółek Eiffage Budownictwo Mitex i Eiffage Construction.

Czytaj też: Co z pieniędzmi dla cudzoziemców?

Samorząd domagał się od niego przed sądem blisko 137 mln zł, w tym różnicy w cenie, którą musiał zapłacić kolejnemu wykonawcy za dokończenie budowy (od sierpnia 2014 r. obiekt jest już w całości użytkowany). Pozwane konsorcjum chciało nie tylko oddalenia powództwa, ale też - w pozwie wzajemnym - domagało się od miasta w sumie ponad 30 mln zł.

Przyznając miastu odszkodowanie, Sąd Apelacyjny w Białymstoku zgodził się ze stanowiskiem miejscowego sądu okręgowego (sądu pierwszej instancji), że miasto skutecznie odstąpiło od umowy z wykonawcą, który miał znaczne opóźnienie w realizacji inwestycji i nie gwarantował oddania jej do użytku w terminie. Blisko trzykrotnie podwyższył też zasądzoną kwotę, bo sąd okręgowy przyznał miastu od wykonawcy blisko 37,5 mln zł kar umownych i odszkodowania.

Czytaj też: Umorzono śledztwo ws. wiceprezydenta Białegostoku

Zmieniając we wrześniu 2015 r. wyrok, sąd odwoławczy wziął pod uwagę to, że od czasu wyroku sądu okręgowego (zapadł w styczniu 2015 r.) miasto zapłaciło już pełną kwotę nowemu wykonawcy obiektu. Tym samym sąd uwzględnił częściowo apelację strony powodowej, w całości zaś oddalił apelację pozwanych firm.

Kasację od tego wyroku złożyli prawnicy pozwanego konsorcjum.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU