Boni chce przekonywać UE do polskiego stanowiska ws. prywatności

Będziemy przekonywać kraje UE do polskiego stanowiska w sprawie projektu rozporządzenia o ochronie danych osobowych, a także metod jakimi doszliśmy do tych rozwiązań - powiedział minister administracji i cyfryzacji Michał Boni.

W Unii Europejskiej trwa debata nad przedstawionym w styczniu 2012 roku projektem rozporządzenia o ochronie danych osobowych, które ma zastąpić obowiązującą od 1995 roku dyrektywę dotyczącą ochrony danych. Celem projektu jest stworzenie nowoczesnych, spójnych i jednolitych ram ochrony danych osobowych w UE.

Zaproponowane w rozporządzeniu zmiany miałyby wprowadzić m.in. zasadę tzw. ochrony domyślnej. Oznaczałoby to, że usługi czy programy (np. przeglądarki internetowe) w tabletach, smartfonach, komputerach musiałyby mieć od początku takie ustawienia, które w pełni chroniłyby prywatność użytkowników. Obecnie to użytkownik musi ustawić odpowiednie funkcje programów, aby jego dane były bezpieczne.

Rozporządzenie wprowadzałoby także zasadę wyraźnej zgody użytkownika na przetwarzanie danych osobowych. Z przetwarzaniem danych osobowych związane jest tzw. profilowanie, czyli zbieranie danych o użytkowniku z różnych źródeł. Profil to obraz użytkownika dla firm, które dopasowują do niego reklamy produktów i usług. Nowe przepisy dopuszczać mają profilowanie opierające się na automatycznym przetwarzaniu danych jedynie w ściśle określonych sytuacjach. Wprowadzają jednocześnie obowiązek poinformowania o tym osoby, która podlega profilowaniu.

Intensywne prace nad przedłożonym przez Komisję Europejską projektem rozporządzenia o ochronie danych osobowych toczą się równolegle w Parlamencie Europejskim (gdzie wiodącą komisją jest Komisja ds. Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych - LIBE, której przewodniczącą jest Vivian Reding) oraz w Radzie Unii Europejskiej. Obie instytucje pracują nad własnym projektem, ale podstawą jest projekt rozporządzenia przedstawiony w styczniu 2012 roku przez komisarz Reding. Termin zakończenia prac zarówno w Komisji jak i w Radzie Unii Europejskiej jest ciągle przesuwany. Według ostatnich założeń komisja miałaby głosować w pierwszych tygodniach lipca.

Boni podkreślił na spotkaniu podsumowującym czwartkowe spotkanie Rady UE poświęcone między innymi projektowi rozporządzenia, że Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji będzie dalej prowadzić warsztaty z organizacjami pozarządowymi i biznesem na temat dalszego doprecyzowania polskiego stanowiska w sprawie reformy ochrony danych osobowych w UE.

Szef MAiC powiedział, że posiedzenie pokazało rozbieżności między krajami członkowskimi w sprawie projektu rozporządzenia o ochronie danych osobowych. "Posiedzenie nie było łatwe, prezydencja irlandzka przedstawiła stan zaawansowania prac nad projektem rozporządzenia" - powiedział minister. Na spotkaniu Rady dyskutowane były m.in. wzbudzające kontrowersje zapisy dotyczące definicji zgody na przetwarzanie danych, zasad ich przetwarzania, problemy związane z profilowaniem.

"Polska miała wczoraj jednoznaczne stanowisko, jesteśmy za rozszerzeniem definicji danych osobowych, jesteśmy za wyraźną zgodą w sprawie przetwarzania danych osobowych a także za ustaleniem precyzyjnych i jasnych warunków, które pokażą, jakie są mechanizmy ograniczania profilowania" - podkreślił minister.

Boni powiedział, że wyraźnego poparcia dla stanowiska irlandzkiego, które "bazuje na materiałach Komisji Europejskiej" udzieliła Polska, Estonia, Finlandia, Portugalia, Łotwa, Bułgaria, Luksemburg, Szwecja, Holandia, Włochy, Rumunia, Grecja, Czechy, Malta, Cypr. Natomiast - jak powiedział Boni - takie kraje jak Wielka Brytania, Niemcy, Austria, Dania, Węgry, Francja, Belgia uznały, że jest za wcześnie na takie ogólne poparcie.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.