Budżet, inwestycje i spór o podatki, czyli sesja śremskiej rady

  • Tydzień Ziemi Śremskiej
  • 03-02-2015
  • drukuj
Wzrost stawek podatków i opłat lokalnych na poziomie 9 proc. w 2016 roku – taki zapis w Wieloletniej Prognozie Finansowej wzbudził niepokój śremskich radnych.
Budżet, inwestycje i spór o podatki, czyli sesja śremskiej rady
Ostania sesja wzbudziła wiele emocji (fot.tydzien.net.pl)

Najważniejszym punktem obrad styczniowej rady miejskiej było głosowanie nad uchwaleniem Wieloletniej Prognozy Finansowej (2015 – 2024) oraz budżetu na rok 2015. I to te dwa punkty poza sytuacją Śremskiego Sportu wywołały najwięcej emocji.

Dyskusja o podatkach

Ze słów Magdaleny Panke, skarbnik gminy, wynikało, że w założeniach na 2016 rok do WPF wpisano wzrost stawek podatków i opłat lokalnych na poziomie 9 proc.

Dałoby to gminie dochód na poziomie 3 mln zł. Regionalna Izba Obrachunkowa wydała na temat założeń pozytywną opinię, zastrzegła jednak, że wskaźnik zadłużenia niebezpiecznie zbliży się do maksymalnego. Konieczne jest więc kontrolowanie sytuacji.

Następnie odnośnie planowanego wzrostu wypowiedział się burmistrz Adam Lewandowski, mówiąc, że taka podwyżka nastąpi przy założeniu, że nie będzie żadnego finansowania zewnętrznego. Po tym stwierdzeniu swoje obawy mogli wyrazić radni.

– Mam świadomość, że jeżeli dziś to poprzemy, to, we wrześniu lub październiku będziemy musieli znacząco podnieść podatki, żeby nie powiedzieć drastycznie – debatę otworzył radny Marek Basaj. Mówił, że takie stawki wpisano tylko po to, aby nie przekroczyć wskaźnika zadłużenia.

Wówczas burmistrz znów zabrał głos i jeszcze raz wyjaśnił, że taki wzrost stawek zaplanowano, w przypadku, gdy gmina nie uzyska zewnętrznego dofinansowania.

Dodał, że obecnie prowadzi rozmowy z firmami transportowymi. Ma to związek z nowymi niemieckimi przepisami o płacy minimalnej. Stanowią one, że stawka za godzinę dotyczącą Niemców, ale też obywateli innych państw pracujących na terenie Niemiec musi wynosić co najmniej 8,5 euro za godzinę. Oznacza to, że firma transportowa, której samochód przejeżdża przez teren naszego sąsiada musi płacić kierowcy odpowiednią stawkę.

W związku z tym istnieją obawy, że firmy zaczną przenosić się na tereny gmin, gdzie stawki podatkowe są korzystniejsze np. do Suchego Lasu. – Z jednej strony musimy brać takie zagrożenia pod uwagę, a z drugiej strony rozsądnie patrzeć na stawki podatkowe – dodał burmistrz.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU