Budżet obywatelski: jak wprowadzają go polskie miasta?

Często powodem wprowadzania budżetu obywatelskiego wydaje się być chęć odniesienia korzyści politycznych, a nie rzeczywista potrzeba oddania w ręce obywateli decyzji w ważnych sprawach związanych z dobrem wspólnym.
Budżet obywatelski: jak wprowadzają go polskie miasta?
Moda na budżet obywatelski wzrasta - fot.pixellio.de

Od września 2014 r. Stowarzyszenie Aktywności Obywatelskiej Bona Fides z Katowic realizuje projekt „Skontroluj jak działa budżet obywatelski w twojej gminie” finansowany ze środków EOG w ramach Programu Obywatele dla demokracji.

Jego celem jest analiza stanu funkcjonujących budżetów obywatelskich, najpierw na Śląsku, a w kolejnym etapie całej Polsce. Wynikiem tej analizy ma być wskazanie tego, co funkcjonuje dobrze oraz wyłapanie błędów i ich wyeliminowanie.

Czytaj: Budżet obywatelski: Bardzo mało osób ma pojęcie o tym, czym on jest

- Dostrzegając fakt jak wiele samorządów decyduje się na wprowadzenie budżetu obywatelskiego postanowiliśmy wesprzeć urzędy miast i gmin w tych działaniach – mówi Grzegorz Wójkowski – prezes Stowarzyszenia Bona Fides.

- Obserwując sposób ich wdrażania wydaje się, że często powodem ich wprowadzania może być chęć odniesienia korzyści politycznych, a nie rzeczywista potrzeba oddania w ręce obywateli decyzji w ważnych sprawach związanych z dobrem wspólnym. Stąd pomysł na rozpoczęcie monitoringu tych procesów – dodaje.

W pierwszym etapie monitoringowi poddane zostały Pszczyna, Bielsko-Biała, Jaworzno, Chorzów, Ruda Śląska oraz Częstochowa. W tych trzech pierwszych miastach przeprowadzone zostały także debaty, w trakcie których sami mieszkańcy mogli spotkać się z włodarzami i przedstawić swoje uwagi.

Monitorowany były takie zasady jak: forma podziału środków, podmioty uprawnione do składania wniosków, typ projektów (inwestycyjne i/lub społeczne), forma weryfikacji (formalna i/lub merytoryczna), osoby uprawnione do głosowania na złożone projekty oraz forma samego głosowania.

Sprawdzone zostały także formy informowania mieszkańców przez urzędy miast o samym budżecie obywatelskim, istnienie dedykowanej strony internetowej czy stopień skomplikowania formularzy wniosków.

Wnioski jakie płyną z pierwszego etapu monitoringu to przede wszystkim ogromne zróżnicowanie regulaminów w poszczególnych miastach.

Projekty miejskie, dzielnicowe, osiedlowe

Duże wątpliwości budzi także forma podziału środków na rodzaje projektów. Tu miasta przyjęły kilka typów podziału. W Bielsku-Białej, Częstochowie i Rudzie Śląskiej pulę środków podzielono na projekty ogólnomiejskie i lokalne (dzielnicowe lub osiedlowe). W Chorzowie i Jaworznie zaś wydzielono lokalne okręgi (było ich odpowiednio siedem i dwadzieścia).

Zupełnie odrębną metodę podziału zastosowano w Pszczynie, gdzie nie można było składać projektów lokalnych, za to wprowadzono dwie odrębne kategorie zadań (inwestycyjne oraz społeczno-kulturalne).

Zdaniem fundacji żadne z miast nie ustrzegło się wpadek. W Jaworznie część przepisów zakwestionował wojewoda, w Pszczynie jeden z członków zespołu tworzącego zasady organizacji budżetu obywatelskiego o swojej nominacji dowiedział się od osób trzecich.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.