Burmistrz tylko na dwie kadencje

Specjalne podkomisje sejmowe zajmą się kadencyjnością wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.
Burmistrz tylko na dwie kadencje
Podkomisje sejmowe zajmą się kadencyjnością wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Fot. Mat. prasowe

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna” PiS chce, by samorządowcy rządzili najwyżej przez dwie pięcioletnie kadencje z rzędu.

Nie wiadomo jeszcze, czy po przerwie będą mogli znowu kandydować na ten sam urząd. Dziś ograniczeń w liczbie kadencji nie ma, a okres sprawowania samorządowego stanowiska z wyboru wynosi cztery lata.

Nowe zasady mają wejść w życie przy okazji najbliższych wyborów samorządowych, czyli w 2018 r.

 


KOMENTARZE (7)ZOBACZ WSZYSTKIE

A jeżeli napiszę, że znam samorządy jeszcze przed 1990 rokiem? Jeżeli napiszę, że nigdy nie osiągnąłem żadnych korzyści finansowych z jakiejkolwiek pracy w samorządzie? Jeżeli napiszę, że znam je wyjątkowo dobrze i moja wiedza, to setki samorządów w Polsce (może nawet więcej)? Jeżeli napiszę, że zna...m tysiące samorządowców? Jeżeli napiszę, że takie próby były i nic nie dały (tzn. kadencyjność)?
Ludzie kierują się przede wszystkim instynktem i nie zawsze rozum to kontroluje - dlatego patologia i przeciwdziałanie wdrożenia wszelkich zasad swoistej nowej technologii zarządzania w samorządzie - jeżeli są mało wykwalifikowani to trzeba narzucić procedury wypracowane przez mądrzejszych (wróćmy do Konfucjusza...).
Przyjemnie jest czytać polemikę z kimś rozumnym a nie kimś, dla kogo Internet jest okazją do zadymy - dziękuję za to samorządowcowi od 1990 roku (na mojej drodze byli wszyscy, którzy tworzyli w Polsce samorząd.
rozwiń

samorządowiec, 2015-12-08 19:42:04 odpowiedz

Do samorządowiec: Dam adekwatny przykład ;w terenie zabudowanym można się poruszać z prędkością 50 km na godzinę -kogo to obchodzi do momentu gdy zobaczymy radar lub radiowóz policyjny -takie mamy społeczeństwo z którego wywodzą się nasi Wójtowie i Burmistrzowie .Patrzę na to 25 lat i mogę powiedzie...ć jest coraz gorzej -najlepiej było w kadencji 1990-94 ,było dużo ludzi ideowych.Twoje przemyślenia trzeba oczywiście wdrażać równolegle ,ale niestety nie w zamian . rozwiń

samorządowiec od 1990 r, 2015-12-08 17:55:16 odpowiedz

Dyskusja po moim głosie wskazuje na mylne odnoszenie się do tego co jest przyczyną a co jest skutkiem. Jeżeli urwie nam nogę i coś jeszcze, wszystko nas boli i to strasznie, to dajemy tabletkę przeciw bólowi czy leczymy przede wszystkim zranienia? Dlatego kadencyjność w wymiarze lokalnym (nie odnosz...ę tego do wymiaru państwa) jest dyskusją najczęściej wokół skutków a nie przyczyn. Przyczyną korupcji, złego zarządzania, proteksjonizmu i nepotyzmu jest występowanie (określone prawem i tolerowane przez organy nadzoru i polityków szczebla centralnego) nieczytelnych procedur zarządzania zasobami samorządów lokalnych. Nie wiemy jak wykorzystuje się nasze daniny wnoszone do budżetów lokalnych, nie znamy uzasadnień do zatrudniania kadry urzędniczej i w ogóle pracowników samorządowych - to trzeba zmienić, bowiem kadencyjność to tylko nic nie dający ruch w obszarze skutków a nie przyczyn. Są wójtowie, których trzeba wyrzucić po miesiącu, czy starostę lub wyżej. Ale członkowie samorządu muszą mieć wiedzę kto i jak nimi rządzi - wpływa na ich los, szeroko rozumianą sytuację, w której się znajduje. Obecnie urzędnik i pracownik samorządowy to więzień wójta czy starosty - znacie takiego pracownika samorządowego, który powiedział NIE swojemu pryncypałowi? Zatem pomyślcie o zmianie zasad a nie dajecie tabletkę chwilowej radości..... rozwiń

samorządowiec, 2015-12-08 16:03:37 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE