Byli przy starcie ustawy o samorządzie, dziś mówią: "Zlikwidować część gmin, wzmocnić powiaty!"

  • Michał Wroński
  • 08-03-2017
  • drukuj
• 8 marca mija 27 lat od uchwalenia przez Sejm RP ustawy o samorządzie terytorialnym.
• Jak wspominają nastroje towarzyszące jej wejściu w życie ci, którzy już wtedy pracowali w samorządzie? I jak oceniają jej przydatność dzisiaj?
Byli przy starcie ustawy o samorządzie, dziś mówią: "Zlikwidować część gmin, wzmocnić powiaty!"
W Mszczonowie wiele się zmieniło przez ostatnie 27 lat. Zrealizowano nowe inwestycje. (fot. youtube.com / mat. UG Mszczonów)

- Nastąpiło prawdziwe upodmiotowienie lokalnych społeczności. Mogliśmy wreszcie zacząć samodzielnie działać. Skończyło się planowanie nam inwestycji przez wojewodę – opowiada Andrzej Rozwałka, wójt Markuszowa (woj. lubelskie), który pełni swą funkcję od 33 lat i pamięta start i prace nad ustawą o samorządzie terytorialnym. Jak wspomina w pierwszych latach po przełomie w gminie nastąpił inwestycyjny boom o niespotykanej skali.

- Inwestycje stanowiły 40 procent budżetu! Budowaliśmy drogi gminne, wodociągi, system gazyfikacji – wylicza Rozwałka. Jak mówi w owym czasie można było „małymi środkami robić wielkie rzeczy”.- Społeczeństwo było otwarte na współpracę. To był jeszcze ten czas, gdy można było coś zrobić w czynie społecznym – wspomina wójt Markuszowa.

Czytaj: 25 lat samorządów: Prof. Jerzy Stępień o ich słabych i mocnych stronach

- Ta ustawa dała wszystkim ogromny „power” – przyznaje z kolei Józef Grzegorz Kurek, burmistrz mazowieckiego Mszczonowa. Swój urząd pełni nieprzerwanie właśnie od roku 1990, wcześniej przez dwa lata był naczelnikiem gminy. Jak mówi przez pierwsze lata po wejściu w życie ustawy państwo starało się dbać o samorządy, zapewniając im odpowiednio do ilości zadań finansowanie. Później było już z tym coraz gorzej.

- Co kadencja sejmowa, to zadań było więcej, a pieniędzy mniej. Gdyby nie pieniądze z UE, to dziś większość gmin znajdowałaby się w bardzo marnej sytuacji. I bez tego prawie 1000 gmin w Polsce nie ma dziś żadnej nadwyżki operacyjnej. Żyją na przetrwanie – ocenia Kurek.

Patrząc z perspektywy 27 lat obaj samorządowcy wskazują na te same bolączki współczesnego samorządu: przeładowanie zadaniami, niedofinansowanie oraz biurokrację. Jak stwierdza Andrzej Rozwałka zmieniło się również nastawienie lokalnych społeczności.

- Zapomniały już, że są podmiotem. Przeważa myślenie „płacę podatki i żądam”. A przecież zadania często przekraczają możliwości samorządu – mówi Rozwałka. Jego zdaniem sama ustawa, mimo niemal 30-letniego stażu, nie wymaga poprawek.

Czytaj: Raport Hausnera: rozwój samorządów przypomina stan chorobowy

- Trzeba natomiast wrócić do źródeł samorządności. Bardziej zadbać o zabezpieczenie potrzeb finansowych samorządów. Zwiększyć ich udziały w podatku PIT i VAT. Usprawnić procedury ubiegania o unijne dofinansowanie, bo czasem wymogi formalne zabijają chęć ubiegania się o te pieniądze - stwierdza wójt Markuszowa. Do umiarkowanych zmian zachęca natomiast Józef Grzegorz Kurek. Jak mówi grono znających się na tematyce samorządowej ekspertów powinno wspólnie opracować propozycję rozwiązań eliminujących „słabe ogniwa” w samorządach.

- Na pewno trzeba uporządkować model współpracy miasta i otaczających go „wianuszkiem” gmin wiejskich. Być może trzeba zastanowić się nad likwidacją części małych, będących często w kiepskiej sytuacji finansowej gmin i przyłączeniem ich do większych jednostek. Nie ma potrzeby, aby przy tej cyfryzacji kraju istniało ich tak wiele. No i wreszcie trzeba zająć się powiatami. Albo dać im większe pieniądze, albo powiększyć, tak aby były bardziej samodzielne, albo to nie ma sensu. Generalnie trzeba zoptymalizować funkcjonowanie samorządów, tak aby mieszkańcy byli lepiej obsługiwani – podsumowuje Kurek.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Polska mogłaby być liderem selektywnej zbiórki odpadów komunalnych dzięki metodzie w której wszyscy mieszkańcy w blokowiskach uczestniczą w procesie w segregacji odpadów... Ale nikomu tak naprawdę na tym nie zależy aby mieszkańcy płacili mało i mieli pracę....  Obsługa obywateli polega na comiesię...cznym inkasowaniu ich opłaty za śmieci...odpadyblog.pl/czy-polska-moze-byc-liderem-w-swiatowej-gospodarce-odpadami-system-eko-ab/ rozwiń

płacę podatki i żądam, 2017-03-08 18:29:41 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU