PARTNER PORTALU
  • BGK

Cena w przetargu wyższa o 50 proc. od kosztorysu? W samorządach to powoli norma

  • Piotr Toborek    23 marca 2018 - 20:00
Cena w przetargu wyższa o 50 proc. od kosztorysu? W samorządach to powoli norma
Od pewnego czasu największym problemem dla samorządów są rosnące ceny inwestycji. (fot. ShutterStock)

Branża budowlana podnosi, że przybywa przetargów, w których wykonawcy wycofują się z powodu długiego procesu oceny ofert, przez co stają się one nieaktualne pod względem założonych kosztów. Spytaliśmy burmistrzów i prezydentów, czy w ostatnich miesiącach rozstrzygnęli jakiś przetarg zgodnie z kosztorysem. Niemal wszyscy odpowiedzieli przecząco. Co gorsza, większość z nich spodziewa się, że to nie koniec wzrostu cen.




  • Od pewnego czasu największym problemem dla samorządów są rosnące ceny inwestycji.
  • Przetargowe oferty przerastają kosztorysy o 30 czy nawet 50 procent. Często też nie ma chętnych do wzięcia udziału w przetargu.
  • JST często jednak muszą przystawać na znacznie wyższe ceny, bo odwlekanie inwestycji grozi utratą zewnętrznych dotacji. 

O tym, że sytuacja na rynku samorządowych inwestycji jest zła, wiadomo od kilkunastu miesięcy.

- W przypadku samorządowych przetargów drogowych szacujemy, że wartość unieważnionych postępowań przekroczyła już ponad 2 mld zł. Rynek budowlany całkowicie się zmienia. Wzrost kosztów uderza już nie tylko w wykonawców, ale staje się też poważnym problemem dla strony publicznej, która będzie miała coraz większe trudności z finansowaniem inwestycji - podał w rozmowie z wnp.pl Wojciech Trojanowski, szef grupy Strabag w Polsce.

Czytaj: Prawo zamówień publicznych do zmiany

Co gorsza, ze słów burmistrzów i wójtów, z którymi rozmawialiśmy, wynika, że nie spodziewają się oni w najbliższym czasie poprawy sytuacji. Na pytanie, czy w ostatnich miesiącach udało się rozstrzygnąć jakiś przetarg zgodnie z kosztorysem, niemal wszyscy nasi rozmówcy odpowiadają krótko i zdecydowanie: nie.

Mateusz Klinowski, burmistrz Wadowic, mówi: -  Ostatnio w przetargu mieliśmy wycenę na 5 mln, a najniższa propozycja to 7,5 mln. To 50 procent więcej powoli staje się normą.

Jak tłumaczy burmistrz, kosztorysy często przygotowywane były rok, a w przypadku np. funduszy unijnych bywa, że i półtora roku wcześniej. - Nijak więc nie przystają do dzisiejszej rzeczywistości - przyznaje.

Czytaj: Rewolucja w zamówieniach publicznych. Samorządy niegotowe?

Samorządowcy dostrzegają, że inwestorzy wykorzystują sytuację do windowania cen, ale nic na to nie mogą poradzić.

- Firmy sobie odbijają te poprzednie, słabsze lata - twierdzi Eugeniusz Gołembiewski, burmistrz Kowala. - Takie są prawa rynku, w tej chwili to inwestorzy dyktują warunki.  

Paweł Silbert, prezydent Jaworzna, komentuje: - Rzeczywiście, można odnieść wrażenie, że niektórzy próbują wykorzystać tę sytuację, ale trzeba pamiętać, że samorządy mają małą elastyczność finansową. Mamy swoje stałe zobowiązania, wskaźniki i tu się wiele nie da zmienić. Gdy ceny są zbyt wysokie, musimy po prostu rezygnować.

Jak dodaje prezydent Jaworzna, jest też bardzo wiele przetargów, do których nikt nie przystępuje, a w wielu składana jest jedna, czasem dwie oferty.

Przetargowe rekordy i dotacje wiążące ręce

Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli, wylicza, że średnio cena jest wyższa od ofertowej o ok. 30 procent.

- Tu trzeba jednak jeszcze dodać, że dotyczy to przypadków aktualnych kosztorysów. Jeśli mamy wyceny sprzed roku czy półtora, to tu różnice są kolosalne - tłumaczy.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (2)

  • urzędnik, 2018-04-02 22:54:21

    Do Ktoś: Tyle że to często wartość kosztorysu sporządzanego przy przygotowywaniu wniosku o dofinasowanie składanego np. Do urzędu marszałkowskiego rok albo nawet więcej wcześniej. Zanim ten oceni wnioski i podpisana zostanie umowa mija często rok a w budżecie wpisywana jest kwota z umowy, więc szacu...nkowa wartość zamówienia ustalana przed ogłoszeniem przetargu ma się nijak do kwoty którą zamawiający zamierza przeznaczyć na realizację zamówienia najczęściej wpisaną do budżetu lub do wpf-u  rozwiń
  • Ktoś, 2018-03-26 09:56:17

    Niech panowie przestaną opowiadać bajki. Zgodnie z PZP, wartość szacunkową zamówienia na roboty budowlane ustala się na podstawie kosztorysu inwestorskiego sporządzonego nie wcześniej, niż 6 miesięcy przed wszczęciem postępowania. To jakim roku, czy dwóch latach wcześniej mówimy? Przepisów nie znają... burmistrzowie?  rozwiń