Chcą kolejnych zmian w przepisach dot. zamówień publicznych

Organizacje budowlane postulują, by rząd uzupełnił projekty nowelizacji ustawy o zamówieniach publicznych i Kodeksu Budowlanego o zapisy, które mają, ich zdaniem, poprawić efektywność realizowania publicznych inwestycji budowlanych.
Chcą kolejnych zmian w przepisach dot. zamówień publicznych
Branża budowlana chce kolejncy zmian w prawie o zamówieniach publicznych

Postulaty przedstawili na konferencji prasowej w Warszawie przedstawiciele trzech organizacji budowlanych: Izby Projektowania Budowlanego, Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa oraz Związku Pracodawców - Producentów Materiałów dla Budownictwa.

Sformułowały one osiem postulatów, które ich zdaniem rząd i resort infrastruktury powinny wziąć pod uwagę nowelizując ustawę o zamówieniach publicznych, a także projektując Kodeks Budowlany.

Odejść od kryterium najniższej ceny

Pierwszym i najważniejszym postulatem tych organizacji jest odejście w zamówieniach publicznych realizowanych w budownictwie od kryterium najniższej ceny wykonania i uwzględnienie w przetargach kosztów eksploatacji i remontów budynków powstających z publicznych pieniędzy.

"Aby publiczne inwestycje budowlane były realizowane efektywnie, terminowo i gwarantowały oczekiwany poziom jakości, w projektach ustaw o zamówieniach publicznych i Kodeks Budowlany należałoby uwzględnić następujące postulaty: najniższa cena, ale za całość. A całość to suma ceny budowy oraz kosztów eksploatacji i niezbędnych remontów. Wtedy wiemy, dlaczego czasem warto zapłacić za budowę więcej, aby przez lata koszty życia (remonty i eksploatacja) obiektu budowlanego były niższe" - napisały organizacje w piśmie adresowanym do władz.

Organizacje te chcą też określenia ryzyk, jakie występują w procesie budowlanym, już od fazy projektowej i przypisanie ich do obu stron tego procesu: publicznego inwestora oraz wykonawcy.

Jak podkreślił Ryszard Kowalski, prezes Związku Pracodawców - Producentów Materiałów dla Budownictwa obecnie wszelkim ryzykiem, także tym którego nie można przewidzieć na etapie sporządzania oferty, jest obarczony wykonawca publicznego zlecenia.

Organizacje chcą, by ryzyka, które będą rodzić skutki finansowe i terminowe związane z wykonywanymi pracami budowlanymi były traktowane jako zamówienia dodatkowe lub uzupełniające. Ich zdaniem zamawiający je podmiot publiczny powinien dysponować rezerwą na ich pokrycie w wysokości 10-15 proc. wartości inwestycji.

Organizacje domagają się też większej przejrzystości rozliczania zamówień publicznych w budownictwie. Jak wyjaśniają chodzi im o "transparentność w całym okresie zamawiania, realizacji i rozliczania zamówienia publicznego".

Zdaniem tych organizacji należy "wprowadzić dla zamawiających publiczne inwestycje budowlane obowiązek publikowania (np. na portalu Urzędu Zamówień Publicznych) sprawozdania/informacji zawierających zestawione porównawczo dane dot. zamówienia z poszczególnych etapów: przygotowawczego, okresu realizacji i po zakończeniu inwestycji".

Inwestycje publiczne nie na podstawie specustaw

Lokalizowanie inwestycji publicznych powinno mieć miejsce tylko na podstawie przepisów powszechnie obowiązujących, a nie na podstawie tzw. specustaw. Jako przykład organizacje podają ustawę korytarzową, która powstała po to by ułatwić budowę sieci energetycznych i pozyskiwanie pod nie gruntów.

Funkcjonowanie takich rozwiązań, zdaniem organizacji, przyczynia się do "pogłębiania procesu dewastacji ładu przestrzennego", także przez to, że opracowania planistyczne pod takie inwestycje są wykonywane przez zespoły powoływane doraźnie, a nie przez wyspecjalizowane jednostki, które w swoich pracach uwzględniałyby plany rozwojowe samorządów terytorialnych.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.