Chcą przedłużyć działanie stref na lata po 2020 r.

Pracujemy z ministrem finansów nad zasadami i formami dalszego funkcjonowania specjalnych stref ekonomicznych - powiedział w poniedziałek dziennikarzom wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński. Zgodnie z prawem, strefy mogą działać do 2020 r.
Chcą przedłużyć działanie stref na lata po 2020 r.

Piechociński powiedział dziennikarzom przed rozpoczęciem konferencji "Budowa przewag konkurencyjnych. Rola specjalnych stref ekonomicznych", że prace te będą się skupiać nie tylko na samym przedłużeniu możliwości działania stref na lata po 2020 r., ale także na przeglądzie wszystkich form dozwolonej pomocy dla przedsiębiorstw.

"Strefy się sprawdziły, dały wielką wartość dodaną. Trzeba przekształcić je w rozsadniki nowego typu przedsiębiorczości, technologii, innowacyjności. Trzeba stworzyć warunki, aby w te strefy wchodził także kapitał polski. Oczywiście trzeba też dbać o to, by ci, którzy działają w strefach nie niszczyli tych, którzy produkują w innych obszarach" - powiedział Piechociński. "Wypracowujemy wspólnie z ministrem finansów zasady, decyzje, formy" - dodał.

Czytaj też: Trzeba poszerzać specjalne strefy ekonomiczne

Wyjaśnił, że inwestorzy działający w strefach mogliby na przykład otrzymywać ulgę podatkową, ale dopiero wtedy, gdy firma zanotuje zysk ze swojej działalności. Dzięki temu budżet nie wspierałby od razu działania takiej firmy, a jednocześnie ci inwestorzy, którzy spełnili kryteria wejścia do specjalnych stref ekonomicznych, otrzymaliby zachętę od państwa.

Wiceminister finansów Maciej Grabowski mówił w swoim wystąpieniu podczas konferencji, że zwolnienia podatkowe firm w strefach ekonomicznych kosztowały budżet państwa od 1998 r. ok. 10 mld zł. Wyraził również opinię, że strefy w obecnym kształcie swojej działalności nie przyczyniają się do niwelowania różnic w rozwoju regionalnym Polski, a raczej je pogłębiają.

Grabowski wskazywał także, że strefy ekonomiczne często nie mają obecnie charakteru innowacyjnego, a ze zwolnień podatkowych korzystają m.in. firmy logistyczne, albo produkujące balony, bieliznę, sztuczną biżuterię lub ozdobne świece. "Pytanie, czy należy wspierać tego typu działalność?" - mówił.

Wiceminister rozwoju regionalnego Paweł Orłowski wskazywał natomiast, że na każdą złotówkę, jaka nie wpłynęła do budżetu przez ulgi podatkowe dla działających w strefach, firmy te zainwestowały ok. 8-9 zł, ponieważ łączna wartość tych inwestycji sięgnęła do tej pory ok. 83,8 mld zł. Zdaniem Orłowskiego działalności stref nie należy więc przekreślać, choć należy zmodyfikować rządzące nimi zasady.

Piechociński, komentując różnice zdań między jego ministerstwem a resortem finansów, reprezentowanym przez Grabowskiego, zauważył, że dyskusja na temat stref jest otwarta. "Europa jako kontynent traci atrakcyjność i musimy razem poważnie się zastanowić, co zrobić, żeby Polska tej atrakcyjności nie straciła" - powiedział.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE