Chorzów chce przejąć Ruch?

• Przyznana przez radnych Chorzowa 18-milionowa pożyczka dla miejscowego Ruchu została podzielona.
• Sześć milionów przekaże klubowi gmina, resztę samorządowa spółka pod warunkiem przedstawienia zabezpieczeń.
• Do zarządu klubu wejdzie przedstawiciel miasta. A w licznych wywiadach prezydent miasta sugeruje, że miasto poważnie rozważa przejęcie większościowego pakietu akcji w 14-krotnym mistrzu Polski w piłce nożnej.
Chorzów chce przejąć Ruch?
Działacze "Niebieskich" przeinwestowali po wywalczeniu wicemistrzostwa w 2012 roku (fot.wikipedia/Stradovius - Vlastné dielo)

Decyzję o pomocy dla zadłużonego Ruchu radni Chorzowa przegłosowali w marcu. Ponieważ klub na razie przedstawił zabezpieczenia dla sześciu milionów złotych, o tym, co zrobić z resztą dyskutowano podczas sesji zwołanej na wniosek prezydenta Andrzeja Kotali.

Ostatecznie przyjęto uchwałę podwyższającą o 12 mln zł kapitał miejskiej spółki Centrum Przedsiębiorczości, która ma się zająć budową stadionu dla Ruchu. Jeśli klub nie przedstawi zabezpieczeń, te środki zostaną przeznaczone na rozpoczęcie prac budowlanych.

Pożyczka była niezbędna do podjęcia starań o licencję i ma zapewnić oddłużenie zewnętrzne oraz bezpieczne funkcjonowanie "Niebieskich".

Kibice uznali, że to ważniejsze niż szybkie rozpoczęcie budowy nowego stadionu. Na prace przeznaczone były pierwotnie te pieniądze, a radni zdecydowali o ich przesunięciu.

Miasto ma 22 proc. udziałów w Ruchu (www.ruchchorzow.com.pl)
Miasto ma 22 proc. udziałów w Ruchu (www.ruchchorzow.com.pl)

"Spółka ma instrumenty, by renegocjować długi z wierzycielami Ruchu, miasto nie może takiej działalności wykonywać. Przez wprowadzenie naszego przedstawiciela do zarządu chcemy mieć kontrolę nad finansami i programem naprawczym Ruchu. Chcemy, by stał się klubem stabilnym, z dodatnim wynikiem finansowym" - tłumaczył Kotala

Zabezpieczeniem spłaty pożyczki mają być m.in. majątki udziałowców klubu i akcje.

"Spółka może rozłożyć pożyczkę w czasie, rozbić ją na kilka umów w zależności od +twardych+ zabezpieczeń. Na przykład hipotecznych, czy po podpisaniu kolejnej umowy z Canal+. Zastawem będą też udziały Dariusza Smagorowicza (prezes Ruchu) i akcje z przyszłej emisji, na które czekamy" - dodał prezydent.

Jego zdaniem wynegocjowana umowa dotycząca pierwszej 6-milionowej transzy może być podpisana w piątek. "Te pieniądze potrzebne są na już, na niezbędne wydatki licencyjne" - stwierdził Kotala.

Przyznał, że może dojść w przyszłości do sytuacji, w której miasto przejmie Ruch (na razie samorząd ma 22 proc. udziałów). "Taka ewentualność istnieje przy braku zwrotu pożyczki" - zaznaczył. I dodał, że dojrzewa do tej decyzji i wyobraża ją sobie.

Działacze "Niebieskich" przeinwestowali po wywalczeniu wicemistrzostwa w 2012 roku. Potem klub korzystał z usług firmy zapewniającej płynność finansową, a konto przyszłych wpływów m.in. ze sprzedaży praw telewizyjnych.

Nie wszystkie te pożyczki zostały w całości spłacone; niedawno kontrahent, po zmianach właścicielskich, postanowił zakończyć współpracę i zażądał natychmiastowego uregulowania zobowiązań. Ruch podpisał przed świętami porozumienie z funduszem, które zakłada redukcję długu z ok. 22 do 12 mln zł.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.