PARTNER PORTALU
  • BGK

Co dalej z zakazem publikacji sondaży na 7 dni przed wyborami?

  • PAP    24 stycznia 2014 - 07:11
Co dalej z zakazem publikacji sondaży na 7 dni przed wyborami?

Kluby PO, PSL, SLD i SP opowiedziały się w czwartek za dalszymi pracami nad projektem zmian w Kodeksie wyborczym, który wprowadza zakaz publikacji sondaży na 7 dni przed wyborami. Przeciw takiemu rozwiązaniu są PiS i Twój Ruch. TR chce odrzucenia projektu w pierwszym czytaniu.




Projekt zmian w Kodeksie wyborczym autorstwa PSL zakłada zmianę art. 115, według której w okresie 7 dni przed dniem głosowania aż do momentu jego zakończenia zabrania się publikowania lub podawania do publicznej wiadomości wyników przedwyborczych badań i sondaży opinii publicznej dotyczących przewidywanych zachowań wyborczych lub wyników wyborów oraz wyników sondaży wyborczych przeprowadzanych w dniu głosowania.

Za złamanie zakazu grozić miałaby grzywna w wysokości od 10 tys. zł do 1 mln. zł. Obecnie za złamanie ciszy wyborczej, obowiązującej na dzień przed wyborami i w dniu głosowania, grozi grzywna w wysokości od 500 tys. zł do 1 mln zł.

Poseł PSL Eugeniusz Kłopotek, uzasadniając propozycję zmian w Kodeksie wyborczym zaznaczył, że ośrodki badania opinii publicznej nie raz znacznie się myliły, publikując na kilki dni przed wyborami sondaże znacząco się od siebie różniące. Jak mówił, gdy wyborca tuż przed dniem wyborów widzi, że dana partia nie przekracza progu wyborczego, to nie chcąc, by jego głos został zmarnowany, odda swój głos na to ugrupowanie, które jest liderem sondażu.

"Proponowane zmiany zmierzają do zapewnienia wyborcy spokoju i pełnej swobody w podjęciu ostatecznej decyzji wyborczej w warunkach wolnych od presji, jaką wywołuje agresywna kampania wyborcza, szczególnie w ostatnich dniach przed głosowaniem. Nie ulega bowiem żadnej wątpliwości, w szczególności obserwując dotychczasowe kampanie wyborcze, że w trakcie ich trwania wyborcy są narażeni na oddziaływania różnego rodzaju socjotechnik" - powiedział Kłopotek.

Dodał, że z racji terminu tegorocznych wyborów do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się w maju, proponowane zmiany miałyby obowiązywać dopiero od 1 stycznia 2015 roku. "Wysoki Sejmie decyzja należy do nas. Spróbujmy raz przynajmniej na siedem dni przestać być zakładnikami wszelkiego rodzaju sondażowni" - powiedział Kłopotek.

Za dalszymi pracami w Sejmie opowiedział się klub PO, choć jak podkreślił poseł Platformy Mariusz Witczak jego klub "nie podziela entuzjazmu wnioskodawców wobec projektowanych zmian". "Nie zamierzamy jednak blokować dyskusji na ten temat" - powiedział Witczak.

Jak zaznaczył, brak entuzjazmu Platformy wynika z szeregu wątpliwości i zastrzeżeń m.in. konstytucyjnych. "Zakaz publikowania sondaży na 7 dni przed dniem wyborów traktujemy, jako swego rodzaju ograniczenie swobód obywatelskich, jednak jako blokowanie dostępu do informacji" - powiedział Witczak.

Także poseł SP Tadeusz Woźniak zapowiedział, że jego klub opowiada się za dalszymi pracami nad tym projektem. W jego ocenie 7-dniowy okres zakazu publikacji sondaży jest przez wszystkie siły polityczne do zaakceptowania. "Ośrodki badania opinii publicznej niejednokrotnie działają na zamówienie i próbują wpływać na preferencje wyborcze wśród wyborców. (...) Dlatego będziemy chcieli poprzeć ten projekt i wyrównać w pewnym sensie szanse dla wszystkich" - powiedział Woźniak.

Również Zbigniew Zaborowski (SLD) przekonywał, że przekazywanie błędnych sondaży na kilka dni przed wyborami może całkowicie zmienić lub wypaczyć ich wynik. Jak mówił, SLD był kiedyś w takiej sytuacji, że na parę dni przed ciszą wyborczą, jedna z ogólnopolskich gazet dawała Sojuszowi minimalne poparcie, poniżej progu. "Dlatego, że takie sytuacje mogą mieć wpływ na decyzje wyborców, będziemy opowiadali się za dalszymi pracami w sejmowych komisjach" - powiedział Zaborowski.

Przeciw proponowanemu przez PSL rozwiązaniu opowiedzieli się posłowie PiS, SLD i Twojego Ruchu. Według Grzegorza Schreibera (PiS) projekt PSL jest "kolejnym etapem igrzysk ordynacyjnych", które - według posła PiS - trwają w parlamencie. Schreiber stwierdził, że niepokój budzi zapis, który zmniejsza znacząco wysokość grzywny za złamanie ciszy wyborczej. W jego ocenie, może to zachęcać m.in. prezydentów miast, czy duże gazety lub stacje telewizyjne do łamania ciszy wyborczej.

Z kolei w ocenie Tomasza Makowskiego (TR) propozycja PSL jest "śmieszna" i budzi wątpliwości konstytucyjne. Jak dodał, prawo nie może zakazywać obywatelom dostępu do tego typu informacji. Poseł TR złożył wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Głosowanie ma odbyć się w piątek.
Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • OPAT, 2014-01-26 19:17:34

    Należy bezwzglednie wprowadzić obowiązek gło,sowania przez wszystkich uprawnionych.Za uchylanie się od tego obowiązku nalezy wprowadzić karę grzywny.To jest decydowanie o sprawach wszystkich mieszkańców i winni brać w tym udział, czy chce głosować na określonego kandydata czy też oddać głos nieważny....Takie obowiązki sa w krajach demokratycznych i to nie narusza praw obywatelskich a skończy się narzekanie i sianie nienawiści.Kogo wybiorą taki będzie rzadział!  rozwiń

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.