Co wolno zastępcy wójta

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 17-02-2011
  • drukuj
Wójt, a nie jego zastępca, powinien dokonywać czynności z zakresu prawa pracy.

Były pracownik samorządowy zażądał przed sądem uznania, że wypowiedzenie umowy o pracę przez gminę było dokonane niezgodnie z prawem. Sąd I instancji przychylił się do tego żądania i zasądził na rzecz pracownika odszkodowanie – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Gmina od tego wyroku wniosła apelację do sądu II instancji. Pracownik wskazał jednak, że apelację wniosła osoba nieuprawniona (zastępca wójta). Podkreślił, że tylko wójt ma uprawnienie do dokonywania czynności w sprawach z zakresu prawa pracy, w tym też do wniesienia apelacji.

Samorząd przedstawił więc regulamin organizacyjny urzędu i zakres czynności zastępcy wójta, a także potwierdzenia wyjazdów służbowych w dniu złożenia apelacji. W tym czasie wójta w urzędzie nie było, wobec czego apelację podpisał zastępca. Zeznania te i dokumenty zostały uznane przez sąd za wiarygodne.

Sąd przyznał jednak, że, co do zasady, osobą upoważnioną do dokonywania czynności w sprawach z zakresu prawa pracy pozostaje wójt gminy. Apelacja została wniesiona przez jego zastępcę z adnotacją, że czyni to w związku z nieobecnością wójta w urzędzie, jednak na dowód tego nie przedstawiono żadnych dokumentów.

Sąd II instancji zmienił zaskarżony wyrok i oddalił żądania zwolnionego pracownika. Urzędnik wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Ten uznał, że pełnienie funkcji zastępcy wójta nie daje z mocy samego prawa uprawnienia podobne do uprawnień wójta – kierownika urzędu.

Przepisy ustawy o samorządzie gminnym nie przyznają zastępcy wójta samodzielnych kompetencji. Dysponuje on jedynie uprawnieniami, które wójt zechce mu przydzielić. Istotny pozostaje zatem stan faktyczny konkretnej sprawy, w którym należy poszukiwać zakresu umocowania konkretnego zastępcy kierownika jednostki. W tym wypadku nieobecność wójta pozwalała na przekazanie mu kompetencji w zakresie wniesienia apelacji. Sąd Najwyższy oddalił więc skargę kasacyjną – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.