Co wyniszcza podwykonawców w budownictwie?

  • wnp.pl (Tomasz Elżbieciak)
  • 24-06-2011
  • drukuj
Jakie są przyczyny słabej kondycji podwykonawców działających na polskim rynku budowlanym?
Co wyniszcza podwykonawców w budownictwie?

- Dyktat niskiej ceny w zamówieniach publicznych, zatory płatnicze i niezdrowa konkurencja zagranicznych firm to główne przyczyny słabej kondycji podwykonawców działających na polskim rynku budowlanym - ocenił prezes Fundacji Wszechnicy Budowlanej, Zbigniew Bachman.

Czytaj też: Zamówienia publiczne - skończyć z dyktatem cen

Bachman podkreślił, że przy niskiej rentowności budownictwa patologią jest Prawo zamówień publicznych, które dopuszcza stosowanie w przetargach ceny jako jedynego kryterium. - Często generalni wykonawcy stają na głowach, aby zaoferować jak najniższą cenę, a dopiero w trakcie realizacji inwestycji próbują renegocjować kontrakt, tłumacząc się m.in. koniecznością wykonania dodatkowych robót. To odbija się później w postępie geometrycznym na podwykonawcach, na których się oszczędza, aby finalnie zamknąć inwestycję zyskiem - wskazał Bachman.

- Przy dużej konkurencji na rynku wielu podwykonawców nie ma wyjścia i decyduje się na niekorzystne warunki współpracy, licząc na to, że uda im się zaoszczędzić na swoich robotach, nawet kosztem jakości. Efekt jest taki, że budujemy imitacje autostrad czy stadionów - dodał.

Czytaj też: Firmy chcą zmiany prawa zamówień publicznych

Zaznaczył, że "na rynku nie ma miłości, tylko brutalna gra o pieniądze". - Niestety za uczciwość i rzetelność trzeba zapłacić więcej. Dlatego lepiej jest zlecić prace mniej doświadczonemu i znanemu podwykonawcy, aby jego kosztem szukać oszczędności. W opinii Bachmana, przykład chińskiego Covecu, który został wyrzucony z budowy autostrady A2, pokazuje, że większe bezpieczeństwo podwykonawcom daje praca dla sprawdzonych krajowych generalnych wykonawców.

- Lepiej wiązać się z krajowymi firmami, które od lat działają na polskim rynku, znają jego specyfikę i mają własny potencjał. Taką firmę można chociażby łatwo znaleźć, bo ma pewny adres. Natomiast wiele egzotycznych i słabych kapitałowo firm, które pojawiły się w ostatnich latach m.in. na budowie dróg i autostrad, ma w Polsce tylko swoje pseudoprzedstawicielstwa, w których trudno dopominać się o swoje interes - powiedział Bachman.

Podkreślił, że mimo skali prowadzonych w Polsce inwestycji, wciąż nie stworzono regulacji prawnych, które chroniłyby wszystkich uczestników procesu budowlanego.

Czytaj też: W przetargach potrzebujemy zmiany mentalności

- Mamy niedoskonałe przepisy dotyczące gwarancji zapłaty w budownictwie. Bez lepszych rozwiązań daleko nie zajedziemy. Do tego problem zatorów płatniczych jest wykańczający dla podwykonawców. Przykładowo Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad płaci generalnemu wykonawcy po 60 dniach od odbioru technicznego danego etapu inwestycji. Przy słabej płynności finansowej firm budowlanych, wielu podwykonawców szybciej zbankrutuje, niż doczeka się należnych im pieniędzy.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE