Co zamiast samorządowego funduszu zapomogowo-pożyczkowego?

Pomysł stworzenia samorządowego funduszu zapomogowo-pożyczkowego upadł, ale jednostki samorządu terytorialnego nie rezygnują z szukania sposobu na powalczenie z restrykcjami jakie nakłada na nie minister finansów.
Co zamiast samorządowego funduszu zapomogowo-pożyczkowego?

Jednym z  pomysłów na zmaganie się samorządów z ograniczeniem zadłużenia było jeszcze kilka miesięcy temu utworzenie wspólnego obrotowego funduszu zapomogowo - pożyczkowego. Chodziło o swego rodzaju obejście restrykcyjnych limitów długu przez zwiększenie (główwnie na papierze) dochodów miast dzięki dotacjom z funduszu.

Czytaj też: Stwórzmy samorządowy fundusz zapomogowo-pożyczkowy

Pomysł autorstwa Lesława Fijała, skarbnika Krakowa, nie znalazł jednak poparcia.

- To piękna idea, ale pozostała w sferze idei – przyznaje Fijał. – Fundusz nie zyskał aprobaty, mimo że oznaczał posługiwanie się podobnymi środkami co minister finansów – dodaje skarbnik z przekąsem.

Nie oznacza to jednak, że samorządy nie szukają innych rozwiązań, by dać swoim finansom trochę oddechu. - Mamy w Krakowie pewien pomysł, o którym jeszcze nie chcę opowiadać – kontynuuje skarbnik. - Na pewno też Kraków przyłączy się do akcji „ogłoszonej” przez prezydenta Grobelnego w obronie finansów samorządów, w jakiejś mierze myślę prezydent Krakowa będzie próbował ją współorganizować - mówi Fijał.

Czytaj też: Akcja obrony finansów miast

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.