Czarne chmury nad strefami

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza
  • 07-07-2010
  • drukuj
Na razie nie będzie nowelizacji ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych. Ministerstwo Gospodarki musi najpierw porozumieć się z resortem finansów.
Czarne chmury nad strefami

Projekt nowelizacji został w ostatniej chwili zdjęty z porządku obrad Rady Ministrów, bo poprawki do ustawy regulującej zasady udzielania pomocy publicznej w strefach nie podobają się Ministerstwu Finansów – informuje „Gazeta Wyborcza”.

Nowelizacja przewidywała m.in., że przedsiębiorcy nie utracą pomocy publicznej (w postaci ulg podatkowych) także wtedy, gdy zredukują zatrudnienie. Ministerstwo Gospodarki opowiada się także za tym, żeby firmy w strefach mogły otrzymywać dodatkowo inną pomoc publiczną w postaci grantów.

Zwłaszcza to kole w oczy resort finansów, który uważa, że dobra sytuacja polskiej gospodarki i wynikająca z niej atrakcyjność inwestycyjna w ogóle każą zweryfikować dotychczasową politykę udzielania zachęt dla inwestorów.

Strefy budzą coraz większe kontrowersje nie tylko w Ministerstwie Finansów. Przed kilkoma miesiącami Najwyższa Izba Kontroli ze zdumieniem odkryła, że nikt w rządzie nie potrafi policzyć, jaki jest bilans działania stref. W raporcie NIK pojawia się suma 4,2 mld zł (taka miała być wysokość ulgi w podatku CIT do końca 2007 r.). W raportach Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów widniej inna kwota pomocy – 1,295 mld zł.

Duże wątpliwości NIK wzbudziły też zmiany obszarów stref. Izba podkreśla, że w ostatnich latach rozszerzano je o obszary, które nijak nie można nazwać „słabo rozwiniętymi”. Przykładowo, Łódzką Specjalną Strefę Ekonomiczną rozszerzono o obszary leżące w granicach Warszawy (!), a wałbrzyską i tarnobrzeską o działki we Wrocławiu – donosi „Gazeta Wyborcza”.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE