Czas zimowy odejdzie do lamusa? Sejmowa komisja poparła projekt PSL

  • Michał Nowak
  • 11-10-2017
  • drukuj
Komisja sejmowa przyjęła projekt Polskiego Stronnictwa Ludowego, który zakłada odejście od zmiany czasu na zimowy. Ale nie jest jeszcze powiedziane, że projekt uda się wcielić w życie, a na pewno nie w tym roku.
Czas zimowy odejdzie do lamusa? Sejmowa komisja poparła projekt PSL
Polska odejdzie od podziału na czas letni i zimowy? (fot. Shutterstock)

• Wątpliwości po stronie Ministerstwa Rozwoju budził fakt, czy projekt poselski o zmianie czasu jest zgodny z dyrektywami europejskimi - przykładowo Węgrom nie udało się odejść od zmiany czasu.

• Posłowie PSL powoływali się Biuro Analiz Sejmowych, które wskazało, że projekt jest zgodny z prawem unijnym, 

• Po burzliwej dyskusji komisja przyjęła projekt, ale wprowadzono w nim zmianę, że odejście od czasu zimowego będzie obowiązywać nie od tego roku, ale od 2018. 

Na Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych odbyło się pierwsze czytanie poselskiego projektu autorstwa PSL ustawy o zmianie ustawy o czasie urzędowym na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej, który znosi podział na czas letni i zimowy.

- Rzadko w semie zdarzają się projekty apolityczne; ten jest niepolityczny, dotyczy nas, każdego obywatela – argumentował poseł Marek Sawicki.

Podkreślił, że PSL jest za tym, aby Polska pozostała w czasie środkowo-europejskim letnim. Wynika to z różnych przyczyn, m.in. faktu, że w październiku, gdy zmieniamy czas na zimowy, to od godz. 15 jest już praktyczne ciemno i wychodząc z pracy nie korzystamy ze światła dziennego. Poseł wspomniał też o badaniach wpływu zmiany czasu na ekonomię, które mają wskazywać, że zmiana czasu nie ma wpływu na oszczędności energetyczne. Dodał, że wiele środowisk medycznych podkreśla też, że wielokrotne zmienianie czasu negatywnie wpływa na stan zdrowia, nie tylko psychicznego, ale też fizycznego.

Zdaniem Sawickiego ustawa nie wymaga konsultacji z Komisją Europejską i nie ingeruje w prawa europejskie. Z tym nie mógł się jednak zgodzić wiceminister rozwoju Mariusz Haładyj.

- Zgadzam się, że ten projekt nie ma charakteru politycznego, ale w sferze formalno-prawnej jest problem – zaznaczył minister, powołując się na dyrektywę 2000/84/WE Parlamentu Europejskiego, która w wersji oryginalnej ma się różnić od polskiego tłumaczenia i – według ministra – wcale nie daje pozwolenia na to, aby kraj członkowski indywidualnie odszedł od obowiązku zmiany czasu.

Haładyj dodał, że Węgrzy w podobnym projekcie też próbowali odejść od obowiązku zmiany czasu, ale partia rządząca odrzuciła projekt. Ambasada węgierska miała przekazać stronie rządowej w Polsce, że Węgrzy będą się opowiadać za podjęciem prac o zmianie dyrektywy, aby całkowicie odejść od obowiązku zmiany czasu.

Czytaj też: Ferie zimowe 2018: MEN ogłosiło terminy dla województw

Minister przytoczył tez stanowisko MSZ, że wszystkie kraje UE stosują podział czasowy i nie ma nawet przykładu państwa, które odeszłoby od tej reguły. Resort zwrócił uwagę na przypadek Islandii, gdzie nie stosuje się czasu letniego, ale ona ma wprost wyrażoną derogację, która została wyrażona w decyzji Wspólnego Komitetu EOG.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Tylko, że należało pozostawić czas środkowoeuropejski (zimowy) przez cały rok, a nie czas letni. zob. serwis21.blogspot.com/2017/10/komisja-sejmowa-za-zniesieniem-zmiany.html

2222, 2017-10-11 19:16:47 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU