Czy będziemy jeździć grzecznie jak Niemcy?

  • Piotr Toborek
  • 24-09-2013
  • drukuj
Kierowcy powinni ustępować pierwszeństwa nie tylko pieszym znajdującym się na przejściu, ale także tym przed nim stojącym. Projekt zmian w Prawie o ruchu drogowym w tej sprawie złożyli w Sejmie posłowie PO.
Czy będziemy jeździć grzecznie jak Niemcy?

Projekt jest rezultatem analizy danych. W 2011 r. doszło do 3678 wypadków na przejściach dla pieszych, co stanowi prawie 9 proc. wszystkich wypadków. Śmierć poniosły 238 osoby, a 3684 zostało rannych. Wejście pieszego na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd stanowiło w 2011 r. przyczynę 2493 wypadków.

- Każda zmiana przepisów, które mogą się przyczynić do poprawy uczestników ruchu drogowego będzie miała poparcie policji - mówi podkomisarz Mirosław Dybich z Wydziału Ruchu Drogowego KWP w Katowicach. - Trudno w tym momencie mówić, jaki skutek odniesie przywołana zmiana. Z jednej strony na pewno zobliguje kierowców do zwiększenia uwagi w okolicy przejść dla pieszych, z drugiej, jeżeli zostanie zachowany dotychczasowy zapis, to na pieszym ciążyć będzie obowiązek upewnienia się, czy może bezpiecznie przejść przez jezdnię.

Projekt zmian w Prawie o ruchu drogowym oraz w ustawie o kierujących pojazdami zakłada pierwszeństwo pieszego przed pojazdem nie tylko, gdy pieszy jest już na przejściu, ale również, gdy ma zamiar wejść na przejście i sygnalizuje to oczekiwaniem bezpośrednio przed przejściem.

Posłanka PO Beata Bublewicz w rozmowie z PAP podkreśliła, że powody wystąpienia z inicjatywą w sprawie pieszych są oczywiste: ochrona zdrowia i życia ludzi.

- Musimy stosować dobre rozwiązania, które sprawdzają się od lat w innych krajach. W Wielkiej Brytanii, Czechach czy w Skandynawii obowiązuje przepis, że pieszy, który wyraża zamiar przejścia przez pasy lub który zbliżył się do przejścia, ma pierwszeństwo. Kierowca, widząc oczekującego pieszego ma zatrzymać się i go przepuścić. Nie ma to wynikać z jego kultury osobistej, ale z przepisów.

Jak twierdzą policjanci, zmiana prawa to za mało. - Sama zmiana przepisów nie wystarczy, trzeba podejmować działania profilaktyczne, jak na przykład prowadzona od 2009 r kampania społeczna śląskiej policji „Rok pieszego", która na pewno przyczyniła się do zmniejszenia liczby ofiar wśród pieszych o 30 proc. Zmiana wzajemnego podejścia do siebie pieszych i kierujących to kluczowa sprawa - uważa podkomisarz Dybich.

Część kierowców obawia się, że proponowana zmiana jeszcze bardziej wydłuży czas przejazdu przez centra miast, które i tak są mocno zakorkowane.

- Nie uważam, że spowolni to ruch, ponieważ największe natężenie ruchu pieszym mamy na obszarach zabudowanych, a tam jak wiadomo obowiązują określone limity prędkości - tłumaczy policjant z Komendy Ruchu Drogowego w Katowicach. - Poza tym nie możemy pośpiechem usprawiedliwiać łamania przepisów prawa.

Posłowie PO chcą także wprowadzenia do egzaminu państwowego na prawo jazdy testu sprawdzającej praktyczne umiejętności udzielania pierwszej pomocy. Jak argumentują, jest to podyktowane wysokim wskaźnikiem zgonów ofiar wypadków drogowych, z których duża część miałaby szanse przeżycia, gdyby w porę przeprowadzono reanimację.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

wypadkowość z udziałem pieszych wzrośnie o 100 procent. Może komuś o to chodzi?

xxxx, 2013-09-25 12:45:58 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU