Czy gmina może zarabiać na obrocie gruntami?

  • Piotr Toborek
  • 08-04-2016
  • drukuj
Głównym zadaniem samorządu gminnego jest zaspokajanie wszystkich podstawowych potrzeb mieszkańców. Czy gmina może jednak te zadania finansować z zysków ze sprzedaży nieruchomości?
Czy gmina może zarabiać na obrocie gruntami?
Scalenie i zbrojenie gruntów pod inwestycje to jedno z zadań jednostek samorząu terytorialnego (JST). (fot.wmsse.pl)

Głównym zadaniem samorządu gminnego jest zaspokajanie wszystkich podstawowych potrzeb mieszkańców, będących członkami gminnej wspólnoty. Do zakresu działań gminy należą wszelkie sprawy publiczne o znaczeniu lokalnym, niezastrzeżone ustawami na rzecz innych podmiotów. Działania te samorząd wykonuje we własnym imieniu i na własną odpowiedzialność.

– Tak więc, skoro obrót nieruchomościami nie jest jasno zastrzeżony dla określonych podmiotów, to czy gmina może tanio kupować i drogo sprzedawać, po to, żeby zdobyć środki na zaspokajanie potrzeb swoich mieszkańców? – zastanawia się Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli.

Przyczyną rozterki prezydenta jest „interes”, jaki zrobiła jego gmina. – Ostatnio skorzystaliśmy z prawa pierwokupu nieruchomości, na której miał powstać market. Teraz my zmienimy plan i sprzedamy grunt o wiele drożej. Zarobi miasto, a nie pośrednik w obrocie nieruchomościami – mówi Tyszkiewicz.

Jak dodaje prezydent, dylematów jest więcej: – Przykład? 10 ha ziemi rolnej VI klasy na obrzeżach miasta. Brak planu zagospodarowania przestrzennego. Wartość: ok. 300 tys. zł. Może to kupić deweloper, zwrócić się o zmianę planu, zmienić przeznaczenie i sprzedać pod handel czy mieszkaniówkę za np. 10 mln zł. Do zarobienia na czysto ok. 9,7 mln zł. Dać zarobić? – stawia pytanie.

"Czysty" zysk samorządu?

Rzeczywiście można postawić pytanie, czy rolą gminy jest gra na lokalnym rynku nieruchomości, zwłaszcza przy wykorzystaniu narzędzi dających jej znaczną przewagę, takich jak prawo pierwokupu?

Czy jeśli samorząd kupi te grunty, przekształci, sam dokona zmian w planie, uzbroi i następnie sprzeda, to jest to zgodne z interesem publicznym, czy jest to spekulacja i zawłaszczanie przestrzeni zajętej przez innych (przedsiębiorstwa, osoby prywatne)? – Czy jestem więc samorządowym spekulantem? Tanio kupuję, drogo sprzedaję. Czy powinienem? – zastanawia się prezydent Tyszkiewicz.

W dobrej wierze

Dr Marek Majchrzak, prezydent Polskiej Federacji Zarządców Nieruchomości, były pracownik naukowy w Katedrze Ekonomiki i Finansów Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Warszawskiego, mówi: – Nie jestem prawnikiem i nie ocenię takiej decyzji od tej strony, ale jeśli gmina działa w dobrej wierze, to popieram. Oczywiście mówimy o czystej, przejrzystej transakcji, wiadomo od kogo gmina kupuje, ile zarabia i na co idą pieniądze – wyjaśnia.

Jak dodaje dr Majchrzak, w małych jednostkach samorządu tego typu sprawy znajdują się pod znaczną kontrolą społeczną. – W małym środowisku ludzie po prostu lepiej wiedzą, co się dzieje – tłumaczy. – W wielkim mieście już bywa różnie, a dochodzi jeszcze do tego polityka i różne „układy”. Dlatego każdą taką sprawę trzeba by oceniać indywidualnie – mówi.

Marek Majchrzak dodaje, że gminy dzisiaj są tak obciążone zadaniami, że muszą sobie jakoś radzić.
– Zakładamy przy tym, że ten samorząd zarobione pieniądze dobrze i mądrze inwestuje, bo z tym też jest różnie, a dobre wydanie tak zarobionych pieniędzy tym bardziej rozwiewa wątpliwości – podkreśla.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Hola.Hola samorządowcy. Miasto-gmina to nie sp. z o.o. Znam przypadki z mojego miasta Krosno, że ziemia wywłaszczona i niezagospodarowana zamiast być zwrócona byłym właścicielom została sprzedana dla zysku gminy. Nie wykluczam, że istnieje ciche przyzwolenie, że część zysków ze sprzedaży nieruchomoś...ci gminnych stanowi fundusz nagrodowy dla urzędników. I co? Wiadomo, że wiele miast ma bogate zasoby ziem wywłaszczonych w czasach rozwoju PRL (zwłaszcza po reformie administracyjnej 1975) którymi teraz manipuluje się dla zysku. I te miasta gminy otrzymują teraz miana gmin "fair play". Niech miasta i gminy zajmą się dbaniem o dobro i ich obywateli. Z praktyki wiadomo, że tam gdzie działalność społeczna łączy się z działalnością biznesową to dochodzi do korupcji. rozwiń

MCh.Krosno, 2016-04-09 00:02:01 odpowiedz

Polecam uważnie słuchać Pana Marka Majchrzaka... Jeśli Ktoś chce rzeczywiście dbać faktycznie o "dobro publiczne", powinien nie tylko słuchać tego "speca", ale wręcz "zmuszać" Go do rozszerzenia swoich wywodów. Podobne kwestie dotyczą wielu "speców" odsunięt...ych od decyzyjności w sprawach nieruchomości, ot, choćby decyzjami politycznymi (SLD, PSL przy milczącym wsparciu dziś rządzących), ot choćby likwidującymi Urząd Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast. Agencja (także inne) Nieruchomości Rolnych się ostała (czytaj: rosła w siłę) a twórcy podstaw gospodarki nieruchomościami, poszli na... działalność dydaktyczną... Tak to, niestety już u Nas bywa, że o pewnych sprawach się wie, ale niekoniecznie o nich mówi... Natomiast, analizując gospodarowanie gminnymi gruntami, trzeba koniecznie sięgną do doświadczeń z bliższej i dalszej przeszłości. Publicznie można spotkać z narzekaniami na działania tajemniczych "inwestorów" lub np. deweloperów, a niewielu zauważa np. skutki państwowego wsparcia dla machiny spółdzielni mieszkaniowych, szczególnie tych (większość?), które grunty gminne (państwowe) otrzymały kiedyś za darmo. Oczywiście, był realizowany (w części) publiczny program (-y) mieszkaniowy, ale też, mamy wiele przykładów przehandlowania gruntów, które nigdy "nie widziały" społecznego budownictwa mieszkaniowego". To ważne, zwłaszcza teraz, gdy spółdzielnie mieszkaniowe wymienia się jednym tchem wśród innych beneficjentów najbliższego "programu mieszkaniowego". Bynajmniej nie chodzi przy tym o wytykanie komukolwiek, czegokolwiek, ale nie sposób przejść do porządku dziennego nad dość oczywistymi przypadkami (nie jednostkowymi) zarówno zwykłej niegospodarności w spółdzielniach, jak też działaniu na szkodę swoich członków. Pisemne tony informacji w tej sprawie leżą na biurkach i w szafach wielu Instytucji i Organów Naszego Państwa. Dlaczego tak niewiele zastrzeżeń nie zostało wyjaśnione, mieliśmy okazję "zobaczyć" w toku niedawnych, kilkuletnich, bezowocnych prac tzw. Sejmowej Komisji Nadzwyczajnej. Przypomnieć też wypada rządzącym, że ostatni wieli program mieszkaniowy (1990-1991) zakończy się, o ile się nie mylę, dopiero w roku przyszłym. Myślę, że Nikt nawet się nie zająknie, aby podać dane ILE na tamtym "programie" straciło Państwo, stracili obywatele, a zyskali... no właśnie, KTO? Wielu to wie... nawet wśród rządzących... ale zamiast cyfr nie słyszymy nic oprócz frazesów i retoryki... Pan Stefan Płażek ma wiele racji mówiąc o zakresie uprawnień w gospodarowaniu nieruchomościami. Jednak...zalecam ostrożność w "chwaleniu"... Związki polityki z gospodarowaniem nieruchomościami, są obarczone szczególnymi "związkami". Można się o tym przekonać przeglądając historię bardzo, bardzo wielu działek... Jest przy tym nadal aktualna ustawa o osiąganiu niesłusznych korzyści kosztem Skarbu Państwa.... podpisana jeszcze przez gen. Jaruzelskiego. Parę razy, przy okazji różnych "wątpliwości" była przywoływana, ale, nie mogę (z braku wiedzy o takich przykładach) podać, że właściwe osoby wskazane w tej ustawie do występowania w interesie publicznym (Skarbu Państwa), przykładów realnego wykorzystania tego aktu prawnego. Myślę, że szkoda... mimo iż są wśród nich i Posłowie, i Związki Zawodowe, nie wspominając na najważniejszych Osobach Publicznych w Państwie... Tak to często bywa jak w artykule... "ktoś to dobrze rozgrywa"... Można przekazać nieruchomości otrzymane nieodpłatnie do Skarbu Państwa uprawnionym obywatelom, ale można też "okroić" nieco "otrzymanego nieodpłatnie" i odsprzedać na "wolnym rynku". Ze, czasami bywa, iż taka okrojona nieruchomość, czasami nie ma dostępu do drogi publicznej (warunek ustawowy), że czasami Ktoś jest "sprzedany w swoim mieszkaniu", a czasami nieruchomość traci walory np. z powodu małej działki... a, a jakim to "prawem" Ktokolwiek śmie o to pytać... Art. 64 Konstytucji... rozwiń

eugeniusz, 2016-04-08 18:28:05 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE