Czy nowy podatek leśny uratuje subwencję ekologiczną?

  • Grażyna Kuryłło
  • 29-08-2013
  • drukuj
Gdyby samorządy wymyśliły jakąś rozsądną formułę zmiany podatku leśnego, to rządowi nic do tego. Być może przy okazji udałoby się uratować pomysł z subwencją ekologiczną.
Czy nowy podatek leśny uratuje subwencję ekologiczną?

Samorządowcy wciąż podkreślają, że istnieje strukturalna nierównowaga między kosztami realizacji zadań przez samorządy a strumieniem przychodów.

- Według różnych szacunków ona sięga 7-8 mld zł. Efekt tej nierównowagi objawi się w systemie gospodarczym za rok albo za dwa lata - uważa prezydent Poznania Ryszard Grobelny.

Czytaj też: Rygor oszczędnościowy dla samorządów zostanie poluzowany      

Zgadza się z nim prezydent Lublina Krzysztof Żuk.

- Mamy świadomość, że tych 7-8 mld zł nie ma w budżecie państwa, ale pracujemy nad poprawą dochodów samorządów. Mamy pomysły jak je zwiększyć. W wielu przypadkach mogą być neutralne dla budżetu państwa - twierdzi Krzysztof Żuk.

Z kolei Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich, zauważa, że istnieją też możliwości zmniejszenia nieefektywnych wydatków samorządów powodowanych przez nieracjonalne przepisy.

- Na przykład w kwestii podatków od nieruchomości przez ulgi wywalczone sobie przez różne lobby, w tym także gospodarcze, które spokojnie mogłyby zapłacić ten podatek. A dzisiaj te ulgi ustawowe wpływają na obniżenie naszych wpływów. Według szacunków Ministerstwa Finansów to jest 5,5 mld rocznie - tłumaczy Andrzej Porawski.

Czytaj też: Czarne chmury nad subwencją środowiskową

Tymczasem według premiera Donalda Tuska samorządy generalnie niechętnie, nawet jak mają takie możliwości, biorą odpowiedzialność za zwiększenie podatków lokalnych.

- Dlatego kiedy pojawia się pomysł, żeby rząd pozwolił na podniesienie opłat parkingowych, to ja mówię tak: chcecie je podnieść, to zróbcie to, ale spróbujcie chociaż w tej sprawie oszczędzić rząd, żeby nie było, że to jest nasza decyzja. Dotychczasowa praktyka pokazuje, że tam gdzie możecie podnosić podatki lub opłaty, to jesteście bardzo powściągliwi - twierdzi Donald Tusk.

Jednocześnie przyznaje, że rząd mnoży samorządom zadania.

- Ale nie widać takiego momentu w najbliższej perspektywie, w której budżet centralny będzie mniej napięty niż samorządowy. Może rzeczywiście ustawowo powinniśmy znieść niektóre z zadań albo wprowadzić nowe źródła dochodów. Z tym, że unieważnienie niektórych wydatków jest piekielnie trudne - podkreśla premier.

Chciałby, żeby samorządy zainicjowały akcję szukania nowych źródeł dochodu w bezpieczny sposób dla siebie.

- Krążą różne pomysły nieformalne i nieprecyzyjne dotyczące podatku leśnego. Tak się składa, że Lasy Państwowe są fajne dla lasów, ale już nie dla gminy. Zatem gdyby samorządy wymyśliły jakąś rozsądną formułę zmiany podatku leśnego, to nam nic do tego i pieniądze by trafiały do gmin, a ja będę gorącym entuzjastą tego. I nie sądzę, żeby Lasy Państwowe miały coś przeciwko temu - uważa premier.

Dodaje, że według niego Lasy Państwowe chętnie by coś zrobiły dla gminy, nawet bez związku z lasem.

- Mam nadzieję, że podatek tak wymyślony, by pieniądze zostawały w lesie i w okolicy, to dobry pomysł. Gdyby samorządy wzięły się za to z odpowiednią determinacją, to stworzyłyby lobby silniejsze niż niejedna partia - mówi Donald Tusk.

Wdzięczny za ten pomysł jest Mariusz Poznański, przewodniczący Związku Gmin Wiejskich, który opracował projekt dotyczący subwencji ekologicznej.

- Problem tkwi w tym, że nikt na to pieniędzy nie może znaleźć. Jeżeli można byłoby przełożyć ten pomysł specjalnego opodatkowania leśnego na rodzaj funduszu, z którego korzystałyby gminy z terenami ekologicznymi, to jesteśmy gotowi to zrobić - mówi Mariusz Poznański.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Każdy pomysł wsparcia gmin słabych -współczynnik G ,poniżej 1500 zł jest godny uwagi.Ze względu na trudny początek-brak środków, proponuję aby subwencja wprowadzana była stopniowo od 2014 r gminy ,które mają na swym terenie ponad 50%powierzchni w Parkach Narodowych i G mniejsze od 1500 zł ,od 2016 r... dodatkowo gminy z udziałem Parków Krajobrazowych i G mniejsze od 2000zł ,od 2018r pozostałe gminy ekologiczne i G mniejsze od 2500 zł .Stawki dopłat 160 zł do hektara i 80 zł są godziwe jak na warunki ekonomiczne kraju .Należy w międzyczasie rozważyć możliwość uzyskania dotacji dla gmin ekologicznych na budowę infrastruktury wod-kan z NFOŚ już od 2014 r .Dodatkowe środki dla tych gmin należy traktować jako inwestycję w Państwie ,która się zwróci w postaci dodatkowych miejsc pracy ,podatków i bogacenie się gmin "wędrówkę w kierunku Zakopanego" ,a nie jak uważa Ministerstwo Finansów dodatkowy wydatek na słabeuszy. rozwiń

samorządowiec od 1990 r, 2013-09-01 21:52:26 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU