Debatowali o finansach i ruchu granicznym

Mały ruch graniczny a także budżet Unii Europejskiej na lata 2014-2020 to tematy, które poruszone zostały podczas debaty „Świadomość obywatelska – lepsze jutro” zorganizowanej w Elblągu przez Polską Agencję Prasową.
Debatowali o finansach i ruchu granicznym

- Dziś mówimy o potencjale 80 miliardów euro, które mają wpłynąć do Polski w latach 2014-2020, ale tak naprawdę to dziś nie znamy konkretów. Wszystko zależy przede wszystkim od płatników netto do budżetu Unii Europejskiej, a oni są w jeszcze gorszej sytuacji gospodarczej niż my, więc na pewno nie będą palili się do tego, by przekazywać słabszym ekonomicznie krajom swoich pieniędzy, których przecież sami potrzebują  – powiedział Grzegorz Nowaczyk prezydent Elbląga (zabierz głos/oceń prezydenta).

Dzisiejsza debata była przede wszystkim po to, abyśmy my - przyszli beneficjenci pomocy unijnej, niezależnie od tego, czy to będzie 60, 80 czy 70 miliardów euro byli jak najlepiej przygotowani do tego, by skutecznie o nie zabiegać, dobrze je zaprogramować i wydać - dodał.

Jak donosi elbląski magistrat w tej chwili trwają bardzo intensywnie prace nad nową Strategią Rozwoju Miasta. Łączona jest ona ze Strategią Rozwoju Województwa Warmińsko-Mazurskiego oraz z koncepcją Planu Zagospodarowania Przestrzennego Kraju do roku 2030.

- Przygotowujemy dokumenty pod przyszłe projekty. Mam tu na myśli Terkawkę. Bez pomocy unijnej na pewno nie uda się połączyć Zatorza z pozostałą częścią miasta, budować i remontować dróg. To są takie kluczowe obszary. Nasze województwo jest pierwsze w kraju pod względem absorpcji pieniędzy z tzw. projektów miękkich. Na razie nikt nie jest w stanie odpowiedzieć, jaka część budżetu Unii będzie przeznaczona na projekty twarde, a jaka na te miękkie – infrastrukturę społeczną, na kulturę, sport, na zajęcia pozalekcyjne, na pomoc niepełnosprawnym. Dzisiaj przed tymi wyzwaniami jeszcze wciąż stoimy. – dodał prezydent.

Kolejnym tematem poruszonym podczas debaty - informuje magistray - był mały ruch graniczny. Uczestnicy debaty zwracali uwagę na to, że umowa o małym ruchu nie przewiduje przejść morskich. To utrudni pracę elbląskiego portu, a także podróże żeglarzy z obu stron. Umowa uwzględnia tylko przejścia lądowe.

- Ważne, moim zdaniem jest to, by służby zajmujące  się granicami, zadbały o to, by te granice były otwarte. Warto też zastanowić się nad tym, szczególnie na szczeblach lokalnych, by specjalnie dla celów małego ruchu granicznego otworzyć dodatkowe przejścia. – mówił konsul Janusz Jabłoński, kierownik Wydziału Ruchu Osobowego w Konsulacie Generalnym RP w Kaliningradzie.

Zgadza się z tym pełnomocnik prezydenta Elbląga ds. Wschodu Zbigniew Szmurło:

- Jeżeli przekraczanie granicy będzie wyglądało tak, jak teraz, to turyści nie będą jeździli. Na osiem stanowisk często jest tylko trzech celników, nic więc dziwnego, że odprawy trwają tak długo.

Obecnie w Obwodzie Kaliningradzkim żyje blisko milion osób, z czego 700 tysięcy posiada paszporty.

- Myślę, że jeśli mały ruch graniczny zostanie wprowadzony, to zainteresowanie będzie duże, ale sytuacje na granicach trzeba usprawnić – uzupełnił konsul.

W debacie w ramach projektu „Moja Gmina: Europa": „Świadomość obywatelska - lepsze jutro" wzięli udział prezydent Elbląga Grzegorz Nowaczyk, europoseł Jan Kozłowski, wicemarszałek woj. warmińsko-mazurskiego Jarosław Słoma, członek zarządu woj. pomorskiego Ryszard Świlski, konsul - pierwszy radca w Kaliningradzie Janusz Jabłoński. Dyskusję moderowała Małgorzata Dragan z PAP - donosi magistrat.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU