Deficyt podlaskiego jednak mniejszy

- Blisko 61,4 mln zł - o 7,4 mln zł mniej niż pierwotnie zakładano - wyniesie deficyt w budżecie województwa podlaskiego na 2013 r., przyjętym w piątek przez radnych sejmiku województwa podlaskiego.
Deficyt podlaskiego jednak mniejszy
Za przyjęciem budżetu głosowali radni koalicji PO-PSL, a także radni SLD. Przeciwni byli radni PiS. Za głosowało 18 radnych, 10 radnych było przeciw.

Wydatki zaplanowano na poziomie 582,79 mln zł, a dochody 644,17 mln zł. Deficyt wyniesie 61,38 mln zł.

W pierwotnym projekcie przedstawionym przez władze województwa deficyt miał wynieść 68,8 mln zł. Po pierwszym czytaniu budżetu radni zobowiązali jednak zarząd województwa do jego zmniejszenia. Marszałek województwa przedstawił więc autopoprawkę, zmniejszającą deficyt o 7,4 mln zł. W budżecie na 2013 r. została utworzona rezerwa w wysokości 3,5 mln zł na inwestycje w służbie zdrowia.

Ograniczono wydatki o 13,5 mln zł (m.in. wydatki bieżące w urzędzie marszałkowskim i podległych mu jednostkach, przesunięto termin rozpoczęcia budowy bloku operacyjnego w szpitalu wojewódzkim w Suwałkach na 2014 r.), zmniejszono deficyt, co spowoduje, że również zapotrzebowanie na kredyt będzie mniejsze. Kredyt miał wynieść 48,6 mln zł, a będzie wynosił około 31 mln zł lub nawet jeszcze mniej, na co wpłynie wielkość nadwyżki budżetowej, jaka będzie po 2012 r.

Radni różnych opcji podkreślali, że deficyt wciąż jest w ich ocenie duży i trzeba go obniżać poprzez cięcie wydatków. Deficyt jest na poziomie bezpiecznym dla budżetu na 2013 r. i na lata następne - podkreślają władze województwa. W ocenie skarbnika województwa podlaskiego Henryka Gryko, w budżecie nie ma zagrożeń, "sytuacja nie jest zła, nie jest niepokojąca".

Marszałek województwa podlaskiego Jarosław Dworzański (PO) mówił, że budżet regionu na 2013 r. jest wynikiem "zderzenia możliwości z oczekiwaniami", "budżetem wykonalnym, który nie przynosi wstydu tym, którzy go poprą".

Podkreślał, że nigdy nie udaje się spełnić wszystkich oczekiwań, bo mają z tym problem także bogate regiony nie tylko w kraju, ale i za granicą. Marszałek mówił, że budżet jest w stanie zapewnić normalne, sprawne funkcjonowanie wszystkich jednostek samorządu województwa, zabezpiecza środki na kontynuację wszystkich rozpoczętych inwestycji oraz pieniądze na wkłady własne do projektów realizowanych z udziałem środków z UE. Jarosław Dworzański dodał, że "apetyty" zawsze ma się większe, ale region nie ma zbyt dużego wpływu na dochody.

Przewodniczący klubu radnych PO, członek zarządu województwa Jacek Piorunek mówił, że dalsze oszczędności są konieczne. Wicemarszałek Mieczysław Baszko ze współrządzącego w województwie PSL wskazał, że trzeba się chwalić realizowanymi inwestycjami, np. tym, że w latach 2007-2012 na inwestycje w służbie zdrowia w regionie wydano 390 mln zł.

Wśród realizowanych inwestycji znajdą się m.in. - jak podawały wcześniej władze województwa - przebudowa drogi wojewódzkiej Nowogród - granica województwa, z mostem przez Pisę w Morgownikach, drogi Malinówka-Zielone Kamedulskie czy ciąg dalszy przebudowy drogi Białystok-Kleosin.

Wiceprzewodniczący sejmiku Jan Syczewski z SLD mówił, że radni lewicy są zadowoleni ze zmniejszenia deficytu i ograniczeń w wydatkach, choć - dodał - nie wiadomo, czy skala tych ograniczeń jest wystarczająca.

Przeciwni przyjęciu budżetu byli radni PiS. Przewodniczący klubu PiS Marek Komorowski oceniał, że w budżecie nie ma mowy o długofalowych planach rozwoju regionu. Wypominał m.in. władzom, że dotychczas nie zostało zrealizowane lotnisko regionalne, które miało być kluczową inwestycją, przyczyniającą się do rozwoju regionu.

Unijne pieniądze, które miały być w kończącej się perspektywie finansowej przeznaczone na ten cel, wydano na drogi w regionie, dotychczas nie wiadomo nawet gdzie lotnisko regionalne miałoby powstać.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU