PARTNER PORTALU
  • BGK

Dekomunizacja: samorządom będzie trudno odrzucić patronów nadanych przez wojewodę

  • Michał Wroński    18 grudnia 2017 - 15:30
Dekomunizacja: samorządom będzie trudno odrzucić patronów nadanych przez wojewodę

Wojewoda małopolski ogłasza swoje decyzje ws. dekomunikacji ulic w Małopolsce. (fot. UW Małopolski)

Związek Miast Polskich protestuje przeciwko niemożności zmiany nazwy ulicy czy placu po wprowadzeniu zarządzenia zastępczego przez wojewodę. Podczas piątkowego (15.12) zgromadzenia nadzwyczajnego ZMP przyjął w tej sprawie wspólne stanowisko. Wystosował także list do Senatu. To bowiem właśnie w Senacie znajduje się obecnie projekt nowelizacji ustawy dekomunizacyjnej, który znacząco ogranicza samorządom możliwość zmiany „odgórnie” nadanych nazw ulic czy placów.




• Sejm przyjął nowelizację ustawy dekomunizacyjnej. Ogranicza ona samorządom możliwość zmiany „nadanego” przez wojewodę patrona lub zaskarżenia jego decyzji do sądu administracyjnego. Projekt znajduje się obecnie w Senacie.

• Przeciwko przyjętym regulacjom zaprotestował Związek Miast Polskich. Skierował w tej sprawie list do marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego.

• W opinii ZMP przyjęte w Sejmie regulacje są niezgodne z Konstytucją RP, naruszają ustrój i autonomię JST oraz ograniczają prawa obywatelskie.

W przyjętym 14 grudnia przez Sejm projekcie nowelizacji ustawy dekomunizacyjnej znalazły się dwa znaczące dopiski - art. 6b i art. 6c. Ten pierwszy stanowi, że w razie nadania nazwy w trybie zarządzenia zastępczego jej zmiana przez jednostkę samorządu terytorialnego albo związek JST lub związek metropolitalny wymaga uprzedniej zgody Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu oraz właściwego miejscowo wojewody (czyli tego, który ową nazwę nadal). Ten drugi z kolei zakłada, że skarga do sądu administracyjnego na zarządzenie zastępcze przysługuje jednostce samorządu terytorialnego albo związkowi (metropolitalnemu lub JST) jedynie w przypadku, gdy brak możliwości zmiany nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej upamiętniających „osoby, organizacje, wydarzenia lub daty symbolizujące komunizm lub inny ustrój totalitarny lub propagujące taki ustrój w inny sposób” w ciągu 12 miesięcy od wejścia w życie ustawy dekomunizacyjnej lub nie nadanie nowej nazwy w terminie 3 miesięcy od dnia uprawomocnienia się rozstrzygnięcia nadzorczego wynikał z przyczyn niezależnych od tej jednostki albo związku.

Czytaj: MSWiA podsumowało dekomunizację ulic w kilku regionach

W praktyce oznacza to, że nawet jeżeli lokalny samorząd nie będzie zadowolony z patrona ulicy lub placu, którego w swym zarządzeniu zastępczym „przydzielił” wojewoda, to zmiana takiej decyzji nie będzie łatwą sprawą.

W zaadresowanym do marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego liście ZMP negatywnie ocenia przyjęte przez Sejm zapisy i wnioskuje do Senatu o skreślenie art.6b i 6c.

- Przyjęte przez Sejm regulacje prawne są niezgodne z Konstytucją RP, naruszają ustrój i autonomię JST oraz ograniczają prawa obywatelskie – czytamy w liście do marszałka Karczewskiego, który w imieniu ZMP podpisał jego prezes, Zygmunt Frankiewicz.

Czytaj: WSA w Olsztynie przyznał rację gminie Kruklanki ws. ul. 22 Lipca

Sprawa nie jest bynajmniej problemem teoretycznym. W ubiegłym tygodniu wojewoda śląski Jarosław Wieczorek na mocy zarządzenia zastępczego zmienił nazwę położonego w centrum Katowic placu Szewczyka na plac Marii i Lecha Kaczyńskich. W minioną sobotę kilkaset osób protestowało przeciwko tej zmianie. List otwarty opublikował także prezydent miasta Marcin Krupa, który stwierdził, nie może zgodzić się z takim rozstrzygnięciem, ponieważ nie uwzględnia ono opinii katowiczan. Prezydent wypomina wojewodzie, że 22 listopada zwrócił się z prośbą o zaproponowanie w ciągu trzech dni nowej nazwy dla placu Szewczyka, co – jak ocenił – „w sposób oczywisty uniemożliwiło skonsultowanie” tej sprawy z mieszkańcami. Proponuje również spotkanie, podczas którego chciałby zwrócić się o ponowne podjęcie decyzji, która „uwzględni głos katowiczan”. Wcześniej prezydent Krupa zapowiadał złożenie odwołania od decyzji wojewody do sądu administracyjnego.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (2)

  • danderek, 2017-12-19 08:57:06

    Tak władza PiS działa, bez konsultacji i wbrew lokalnej społeczności. Trzeba nieć nadzieję,ze Polacy widzą jak rządzący układają nam życie i końca tego nie widać. Szansą "podziękowanie" obecnej władzy przy najbliższych wyborach.
  • dobra zmiana w akcji, 2017-12-18 21:31:59

    i bardzo dobrze ... wreszcie ludzie zrozumieją ze PiS to totalitaryzm w najlepszej formie i bedzie w kazdej miejscowości plac Kaczynskich :)