• PARTNERZY PORTALU

Dekret Bieruta: Warszawa nie dostanie 200 mln zł na odszkodowania?

• Stolica może nie otrzymać w 2016 r. 200 mln zł na odszkodowania związane z warszawskim dekretem Bieruta.
• Ministerstwo Skarbu zablokowało ostatni przelew z Funduszu Reprywatyzacyjnego twierdząc, że musi skontrolować jego wydatkowanie.
• Senator Marek Borowski widzi w tym odwet za rządy PO w Warszawie. Tymczasem kolejka domagających się o odszkodowania rośnie.
Dekret Bieruta: Warszawa nie dostanie 200 mln zł na odszkodowania?
Marek Borowski (fot.wikipedia.org/Ryszard Hołubowicz/Lublin.com.pl/CC BY-SA 3.0)

Jak przypomina ”Gazeta Wyborcza”, w 2013 r. stołeczny ratusz, ówczesny minister finansów oraz minister skarbu zawarli porozumienie, na mocy którego do Warszawy z Funduszu Reprywatyzacyjnego miały trafić trzy transze po 200 mln zł.

Ostatnia z nich, jaka został ujęta w budżecie na 2016 r. został jednak zablokowana. Minister Skarbu tłumaczy, że zapis w ustawie nie obliguje, a zezwala na przekazanie Warszawie pieniędzy.

"Z uwagi na udzielone dotychczas znaczące wsparcie dla miasta stołecznego Warszawy, w ramach dotacji przyznanej w latach 2014-2015 oraz konieczność zabezpieczenia środków finansowych na inne zobowiązania o charakterze reprywatyzacyjnym, Minister Skarbu Państwa nie przewiduje udzielenia dotacji w 2016 r." – cytuje odpowiedź wiceministra Mikołaja Wilda „GW”.

Resort dodaje, że ostateczna decyzja ministra nie została jeszcze podjęta, a sposób wydatkowania dotychczas przekazanych środków jest przedmiotem kontroli.

Zdaniem senatora Marka Borowskiego to odwet PiS. - W mojej ocenie nie ma żadnych poważnych przesłanek budżetowych. Jedyna przyczyna to polityczny odwet – mówi dla dziennika.

Przypomnijmy, w poprzedniej kadencji Borowski jako niezależny senator wraz z senatorami PO przygotował projekt ustawy, która miała ukrócić proceder „dzikiej reprywatyzacji”.

Jedna z zaproponowanych zmian zakładała, że Skarb Państwa i jednostki samorządu terytorialnego mogłyby nabywać roszczenia wynikające z tzw. dekretu Bieruta, by umożliwić realizację zadań związanych m.in. z ochroną zdrowia, edukacją, kulturą, rozwojem kultury fizycznej i zrównoważonego zagospodarowania przestrzennego. Oznaczało to, że nieruchomości wykorzystywane na cele publiczne nie byłyby zwracane w naturze.

Właścicielom warszawskich gruntów, odebranych na podstawie dekretu Bieruta, należy się bowiem ich zwrot, ale gdy grunt nie jest już własnością miasta ani państwa lub został oddany w użytkowanie wieczyste komuś innemu, w grę wchodzi tylko odszkodowanie.

Bezpośrednią podstawę realizacji roszczeń z tytułu gruntów warszawskich przejętych dekretem stanowi obecnie art. 215 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Stosownie do tego zapisu odszkodowania z tytułu gruntów przejętych dekretem Bieruta ustalane i wypłacane są przez prezydenta m. st. Warszawy jako starostę wykonującego zadanie z zakresu administracji rządowej.

Jak wylicza stołeczny ratusz, wniosków od domagających się odszkodowań jest na dziś ok. 3,8 tys. Zasądzone prawomocnymi wyrokami są odszkodowania na 370 mln zł. A to nie koniec.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Kto się jeszcze nie nachapał na tej właśnie dotychczasowej dzikiej prywatyzacji, to Pan Borowski mu w tym pomoże. Ciekaw jestem tylko dlaczego POkrętacze, nie chcą respektować współczesnego prawa, zaś bez uprzedniego obrzydzenia korzystają z komunistycznych przepisów wydanych przez podstalina Bierut...a. rozwiń

bogaty, 2016-03-17 14:13:17 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU