Dinozaury doprowadziły do prokuratury

Zrealizowanie prezydenckiej rewitalizacji Parku Wrocławskiego w Lubinie i umieszczenie tam dinozaurów wzbudziło w ubiegłym roku dużo emocji wśród mieszkańców. Sprawa znalazła swój finał w prokuraturze.
Dinozaury doprowadziły do prokuratury

Prokuratura Okręgowa w Legnicy prowadzi śledztwo w sprawie poświadczenia nieprawdy przez miasto Lubin w oświadczeniu złożonym do Urzędu Marszałkowskiego we Wrocławiu dotyczącego rewitalizacji miejskiego parku. Czytaj też: Potrzebna harmonijna rewitalizacja

- Oczywiście chodzi o przedstawicieli miasta Lubin, czyli prezydenta i inne osoby, których podpisy widniały na sprawdzanych dokumentach - wyjaśnia Joanna Sławińska - Dylewicz, rzeczniczka legnickiej prokuratury. - Śledztwo zostało wszczęte w grudniu, obecnie trwa analiza dokumentów i przesłuchiwanie świadków - dodaje.

Czego dotyczy sprawa?

W czerwcu 2009 r. przyjęty został przez radę program rewitalizacji miasta Lubina, który zawiera kompleksowe założenia rewitalizacji miasta, w tym parków miejskich. Niespełna dwa miesiące później, prezydent Robert Raczyński przedłożył radzie miasta projekt uchwały, wnioskując o przyznanie mu upoważnień do zaciągania zobowiązań na zadania rewitalizacyjne, takie jak: modernizacja ratusza, Parku im. Wyżykowskiego, wnętrz międzyblokowych ul. Odrodzenia, Kolejowej oraz parku Wrocławskiego czyli tzw. „dinozaurów”.

W konsekwencji RM upoważniła prezydenta do złożenia wniosków dot. wszyskich tych zadań, za wyjatkiem  tego dotyczącego "dinozaurów" z uwagi na spore koszty parkowej inwestycji - blisko 18 mln zł.

Mimo to, miasto otrzymało na ten cel dotacje z Urzedu Wojewódzkiego. Okazało się bowiem, że w jednym z wniosków do UW zawierającym informację o źródle finansowania z własnych środków, znalazło się poświadczenie, że w budżecie na 2009 rok są zagwarantowane środki na "dinozaury". Zostało ono przekazane marszałkowi 24 sierpnia 2009 roku.

Ponadto w dokument wpisano, że wieloletni plan inwestycyjny dla miasta Lubina na lata z 2008-2013 z października 2008r. zawiera zapis o tej inwestycji. Tymczasem ani uchwała budżetowa na 2009r., ani też WPI takich zapisów nie zawierają.

Śledztwo prokuratorskie może trwać od kilku tygodni do kilku miesięcy. Jeśli zostaną postawione zarzuty i sprawa trafi do sądu, osobom, którym zostanie udowodnione przestępstwo z art 277 KK, będzie grozić od 3 miesięcy do 5 lat wiezienia.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.