Dlaczego debata o Sądzie Najwyższym jest ważna? Oto powody

  • Michał Wroński
  • 18-07-2017
  • drukuj
Korporacje samorządowe nie zabierają głosu w sporze o Sąd Najwyższy, tylko niektórzy samorządowcy publicznie komentują proponowane zmiany. Czy to oznacza, że dla funkcjonowania samorządów i samych samorządowców orzecznictwo Sądu Najwyższego nie jest aż tak bardzo istotne? Oceńcie sami. Postanowiliśmy przypomnieć kilka spraw, jakimi w ciągu ostatnich dwóch lat zajmował się właśnie Sąd Najwyższy.
Dlaczego debata o Sądzie Najwyższym jest ważna? Oto powody
I Prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf (fot. fot. Jan Bogacz/BTK)

• Przeciwko forsowanej posłów PiS i Ministerstwo Sprawiedliwości nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym protestują politycy opozycji i środowiska prawnicze. Wskazują oni, że SN powołany jest do rozpoznawania protestów wyborczych, stwierdzania ważności wyborów do Sejmu i Senatu oraz wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, a także ważności referendum ogólnokrajowego i referendum konstytucyjnego. Sytuacja w której minister sprawiedliwości decyduje o składzie personalnym Sądu daje mu – jak przekonują protestujący – potencjalną możliwość wpływania na wybory. 

• O niedopuszczenie do wprowadzenia ustaw o SN i Krajowej Radzie Sądowniczej zaapelowało pięciu byłych prezesów Trybunału Konstytucyjnego - Andrzej Rzepliński, Marek Safjan, Jerzy Stępień, Bohdan Zdziennicki i Andrzej Zoll - stwierdzając, że wspomniane nowele prowadzą do „pozbawienia sądów Rzeczypospolitej pozycji niezależnych i odrębnych od władzy politycznej organów".

• Z takimi zarzutami nie zgadza się resort sprawiedliwości, który z kolei przekonuje, że podobny tryb powoływania sędziów, z kluczowym udziałem ministra sprawiedliwości, z powodzeniem funkcjonuje np. w niemieckiej Saksonii.

****

Sąd Najwyższy pełni podstawową rolę w strukturze polskiego wymiaru sprawiedliwości.

- Rolę taką przyznaje mu Konstytucja RP, która do jego najważniejszych funkcji zalicza sprawowanie nadzoru nad działalnością orzeczniczą sądów powszechnych i wojskowych. Nadzór ten sprawowany jest zasadniczo w dwóch formach – przez rozpoznawanie środków odwoławczych od orzeczeń sądowych oraz przez podejmowanie uchwał rozstrzygających zagadnienia prawne budzące wątpliwości lub wywołujące rozbieżności w orzecznictwie – wyjaśnia mec. Anna Hlebicka-Józefowicz, prawnik, associate w zespole doradztwa regulacyjnego kancelarii Domański Zakrzewski Palinka. Jak wyjaśnia co do zasady strona postępowania może skierować sprawę do SN poprzez wniesienie nadzwyczajnego środka odwoławczego, a więc jedynie wówczas, gdy orzeczenie stało się prawomocne, tj. kiedy nie jest już możliwa jego zmiana lub uchylenie w toku instancji (wyjątkiem jest postępowanie przed sądami wojskowymi, w którym Sąd Najwyższy pełni funkcję sądu II instancji).

- Inaczej w przypadku działalności uchwałodawczej SN. Do przedstawienia SN zagadnienia prawnego budzącego wątpliwości interpretacyjne uprawniony jest zasadniczo wyłącznie sąd II instancji albo sam SN (wówczas zagadnienie rozpatruje powiększony skład tego Sądu). Z kolei z wnioskiem o wydanie uchwały rozstrzygającej rozbieżności w wykładni prawa może wystąpić Pierwszy Prezes SN, Rzecznik Praw Obywatelskich i Prokurator Generalny oraz, w zakresie swojej właściwości, Prokuratoria Generalna RP, Rzecznik Praw Dziecka, Przewodniczący Rady Dialogu Społecznego, Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego i Rzecznik Finansowy, jeśli rozbieżności takie ujawnią się w orzecznictwie sądów powszechnych, sądów wojskowych lub Sądu Najwyższego - tłumaczy mec. Anna Hlebicka-Józefowicz.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Zeghar: Cyt. z komunikatu SN o sprawie po orzeczeniu z 17 kwietnia 2017 r. : Dlatego SN podjął uchwałę jak w sentencji, co nie oznacza, że wiązać się to będzie automatycznie z odpowiedzialnością najemców. Z pozdrowieniami od dziennikarzy

M.Wroński, 2017-07-19 11:46:21 odpowiedz

Mała, wróć duża, poprawka do wyroku w sprawie z Warszawy. Żadne tam sugestie - wprawdzie uchwała SN jest zakręcona niczym sprężyna w materacu, ale jest jednoznaczna. Właściciele przejętej nieruchomości mogą dochodzić odszkodowania za bezumowne użytkowanie od lokatorów. Sygnatura sprawy - III CZP 84/...16. Tylko dajcie to do przeczytania jakiemuś kumatemu umiejącemu czytać ze zrozumieniem, a nie jakiemuś "dziennikarzowi". rozwiń

Zeghar, 2017-07-18 16:55:20 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU