Długi samorządów w parabankach. Jeden wójt odsunięty od władzy, inny mówi: Jeszcze o nas usłyszycie

  • Michał Nowak
  • 02-02-2017
  • drukuj
• Rewal, Bielice i Ostrowice – to trzy gminy, które oprócz województwa zachodniopomorskiego łączy jeszcze jedno. Wszystkie wpadły w poważne tarapaty finansowe.

• Przyczyną problemów było tworzenie inwestycji ponad możliwości oraz – a raczej przede wszystkim – zaciąganie niekorzystnych pożyczek w parabankach. 

• Rząd ma pomysł na przywołanie niegospodarnych samorządowców do porządku. Prezesami regionalnych izb obrachunkowych mają zostać ludzie mianowani przez premiera.
Długi samorządów w parabankach. Jeden wójt odsunięty od władzy, inny mówi: Jeszcze o nas usłyszycie
W parabanku łatwo jest dostać pożyczkę, bo te mają łatwy sposób egzekucji. (fot. pixabay.com)

Równo rok temu głośno się zrobiło o trzech poważnie zagrożonych gminach w Zachodniopomorskiem, które osiągnęły krytyczny poziom zadłużenia, głównie ze względu na zaciągnięte pożyczki w parabankach. Chodzi o Rewal, Bielice i Ostrowice. Ówczesny wojewoda zachodniopomorski Piotr Jania zawiadamiał prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez zadłużone samorządy, a nad gminami pojawiło się widmo kasacji.

Najbardziej poszczęściło się Rewalowi, dla którego minister rozwoju i finansów pozytywnie zaopiniował wniosek o udzielenie blisko 102 mln zł pożyczki. Jak powiedział wójt Rewala Robert Skraburski, to najlepszy prezent, jaki gmina mogła otrzymać w ostatnich latach. Za pożyczone pieniądze z rządu szybko zostały spłacone parabanki, aby gmina mogła wejść w Nowy Rok w lepszym nastroju. Rządową pożyczkę Rewal będzie spłacał do 2022 roku, ale już bez gigantycznych odsetek.

Winny jest system

Mówi się, że Rewal padł ofiarą zachłyśnięcia się środkami unijnymi i inwestowania ponad swoje możliwości. W podobnym tonie wypowiada się wójt zadłużonych Bielic Zdzisław Twardowski:

– Dalej twierdzę, że zadłużenie gminy to nie wina rady czy kierownictwa, ale poprzedniej ekipy rządzącej – mówi Twardowski w rozmowie PortalSamorzadowy.pl, nawiązując do faktu, że w 2014 r. zaostrzono przepisy dotyczące zadłużenia gmin, określające indywidualny wskaźnik zadłużenia samorządu.

Przypomnijmy, że wojewoda zachodniopomorski rok temu określił plan naprawczy dla gminy Bielice jako „możliwy do realizacji”, czyli pozwalający zadłużonym na 15 mln zł Bielicom wyjść z zapaści finansowej. Wójt Bielic potwierdza natomiast, że program działa i gmina mimo zadłużenia radzi sobie dobrze. Twierdzi nawet, że gmina ma wszelkie podstawy, aby patrzeć w przyszłość z optymizmem.

– Weszliśmy w ostatni rok realizacji programu naprawczego. Poprzedni rok zamknęliśmy z nadwyżką w budżecie. Rozpoczynamy nawet nowe inwestycje. Żałuję, że nie zaczęliśmy realizować tego planu wcześniej – mówi Twardowski.

W programie naprawczym znalazły się takie działania, jak redukcja etatów w Urzędzie Gminy, ograniczenie wysokości diet dla radnych i sołtysów czy ograniczenie wynagrodzeń dla kierownictwa urzędu. Innym elementem była optymalizacja zatrudnienia w oświacie, która miała pochłonąć w latach 2010-2014 – i planowo w 2015 – łącznie 29 proc. wydatków ogółem.

– Musieliśmy to wszystko wprowadzić. Jesteśmy pod ciągłym nadzorem regionalnej izby obrachunkowej i ministerstwa, robimy kwartalne sprawozdania finansowe, które są później sprawdzane. Zaakceptowano też wieloletnią prognozę finansową, stwierdzono, że wszystko, co zostało w niej zawarte, jest możliwe do realizacji – mówi wójt Bielic.

Jak dodaje, gmina mimo kłopotów finansowych ciągle się rozwija. Przypomina, że niedawno wybudowano w niej elektrownię wiatrową, a wkrótce prywatny inwestor wybuduje nowoczesną biogazownię.

– Szczęście nam sprzyja. Jestem przekonany, że w najbliższym czasie wszyscy jeszcze usłyszą o Bielicach i to w samych superlatywach – optymistycznie stwierdza Zdzisław Twardowski.

Powodów do radości nie miał natomiast wójt trzeciej z zadłużonych gmin, czyli Ostrowic. W tym przypadku regionalna izba obrachunkowa stwierdziła, że gminny plan naprawczy jest niemożliwy do realizacji. Wójt Ostrowic próbował pozyskać pieniądze za sprawą zbiórki internetowej, napisał nawet list do Fundacji Billa Gatesa, ale żadne z tych działań nie przyniosło efektu.

Ostatecznie wójt i były skarbnik zadłużonej na 35 mln zł gminy usłyszeli zarzuty nadużycia i przekroczenia uprawnień, a także nierzetelnego prowadzenia ksiąg rachunkowych. Decyzją premier Beaty Szydło, w Ostrowicach ustanowiono zarząd komisaryczny i na okres dwóch lat wyznaczono komisarza rządowego, który pełni rolę wójta i rady gminy jednocześnie. Celem jest oczywiście wyjście gminy z finansowej zapaści.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

W pilnowaniu gmin przed nadmiernym zadłużeniem najbardziej skuteczny mógłby okazać się monitoring obywatelski. Aby był on możliwy potrzebna jest edukacja ekonomiczna i obywatelska.

babcia Alinka , 2017-02-07 22:20:42 odpowiedz

Do Jan: Janie masz niesprawdzone informacje, albo już zaczynasz kampanię wyborczą :) Program naprawczy jest realizowany i przynosi zakładane efekty. Ze spłatą zadłużenia nie ma żadnych problemów, a dług nie rośnie. Prokuratura badała sprawę i jak dotychczas nie postawiła nikomu zarzutów. ... rozwiń

Janek, 2017-02-03 08:03:05 odpowiedz

Nie zapominajmy o gminie brojce, gdzie nie ma z czego spłacać zadłużenia bo główym źródłem wpływów jest podatek rolny. Jak na razie wyemitowano tam obligacje i wprowadzono program naprawczy, ale to odwleka tylko powolną agonię tego wciąż dodłużanego samorządu. No cóż jaki wójt taka gmina :) Tylko o ...zarzutach prokuratorskich coś cicho. rozwiń

Jan, 2017-02-02 10:47:53 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU