Egzamin na prawo jazdy bardziej dostępny

Egzamin na prawo jazdy będzie można zdawać w miastach, w których rządzą prezydenci, a nie tylko w tych na prawach powiatu – zdecydował w piątek Sejm.
Egzamin na prawo jazdy bardziej dostępny

Wcześniej w debacie projekt ustawy poparły wszystkie kluby, jej przyjęcie rekomendowały też sejmowe komisje.

Za uchwaleniem ustawy było 437 posłów, przeciw - 1, a od głosu wstrzymało się 2. Teraz ustawa trafi do Senatu.

Ustawa rozszerza możliwość przeprowadzania egzaminów na prawo jazdy w miastach, w którym organem wykonawczym jest prezydent. W miastach tych można będzie zdawać egzamin na prawo jazdy kategorii A i B.

Miałaby być to tylko możliwość, a nie obowiązek tworzenia nowych punktów egzaminacyjnych. Decyzję w tej sprawie podejmowaliby marszałkowie województw.

Obecnie egzamin na prawo jazdy można zdawać jedynie w miastach na prawach powiatu. Tymczasem - jak wskazano w uzasadnieniu projektu - z racji na przyjęte w 1998 r. kryterium uzyskania praw powiatu (b. stolica województwa), miasta na prawach powiatu często liczą mniej mieszkańców niż miasta pozbawione tego statusu.

Przykładem może być liczące 45 tys. mieszkańców Krosno (posiadające prawa powiatu), w którym możliwe jest zdawanie egzaminu na prawo jazdy. Możliwości takiej nie mają natomiast mieszkańcy znacznie większego Ełku, Inowrocławia czy Głogowa.

Ustawa - jak zapewniali posłowie PO - doprowadzi do zmniejszenia korków i natłoku samochodów szkół jazdy na ulicach miast, w których istnieją obecnie Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego, a z drugiej strony wpłynie korzystnie na dostępność do egzaminu na prawo jazdy dla mieszkańców miast 50-70-tysięcznych, ale też dla sąsiadujących z nimi gmin wiejskich.

Ze statystyk przygotowanych przez Biuro Analiz Sejmowych wynika, że w Polsce istnieje ograniczona, w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej, dostępność ośrodków zdawania egzaminów na prawo jazdy.

Dla przykładu w Holandii jeden ośrodek egzaminacyjny dostępny jest dla 300 tys. mieszkańców, w Wielkiej Brytanii dla 150 tys. mieszkańców, w Irlandii dla 90 tys. mieszkańców, a w Polsce jeden ośrodek egzaminacyjny obsługuje ok. 700 tys. mieszkańców.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Pytanie tylko - czy w każdym mieście panują porównywalne warunki zdawania egzaminu? Teoretyczny - można zdać wszędzie tak samo. Ale już jazda będzie zasadniczo różna, w zależności od tego, czy zdaje się np. w Gdańsku (gdzie i tramwaje, i autobusy i w ogóle obłędny ruch), czy np. w Kartuzach (gdzie w... godzinach szczytu ruch jest mniej więcej taki, jak w Gdańsku na leżących na peryferiach osiedlach). To automatycznie stawia na gorszej pozycji mieszkańców miast - powiatów grodzkich. A egzamin powinien stawiać jednak porównywalne wymagania wszystkim zdającym. Co więcej - każdy kandydat na kierowcę przynajmniej część jazd powinien odbywać w mieście, w którym będzie zdawał egzamin - dzięki temu bowiem oswoi się ze scenerią egzaminu, a jednocześnie pozna smak jazdy w warunkach "wielkomiejskich". Bo ktoś, kto uczył się jeździć w małym mieście - a jeszcze egzamin zdawałby w tym samym małym mieście - na ulicach dużego miasta (a przecież może się tam znaleźć - posiadanie prawa jazdy mu to umożliwia) stanowić będzie zagrożenie dla siebie i innych użytkowników dróg. rozwiń

krzyciel, 2013-04-24 14:01:20 odpowiedz

Jestem oczywiści za tym aby kursy odbywały się również w niniejszych miastach bo z tych oddalonych naprawdę trzeba zmarnować cały dzień czy to na wyjazd do miasta w którym się zdaje czy też później na egzaminy młodzież opuszcza lekcje , a dorośli muszą brać urlopy nawet niekiedy po kilka dni żeby uz...yskać prawo jazdy. To bardzo dobry pomysł należy go zrealizować rozwiń

Elżbieta, 2013-04-24 09:28:28 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE