Egzekwowanie alimentów tylko w trybie sądowym?

Zarówno resort pracy, jaki i ministerstwo sprawiedliwości pracują nad zmianami dotyczącymi dłużników alimentacyjnych. MPiPS proponuje, by egzekucja ich zobowiązań odbywała się tylko na drodze sądowej. MS chce znieść obowiązek wpisywania ich do Rejestru Dłużników Niewypłacalnych.
Egzekwowanie alimentów tylko w trybie sądowym?
Resorty pracy i sprawiedliwości pracują nad zmianami dotyczącymi dłużników alimentacyjnych - fot.pixabay.com

W Sejmie procedowany jest ponadto rządowy projekt nowelizujący Kodeks cywilny i Kodeks postępowania cywilnego, który ma przyspieszać postępowanie egzekucyjne dzięki korzystaniu z technik informatycznych.

Chodzi np. o możliwość doręczeń elektronicznych, licytacji elektronicznej, elektronicznego zajęcia wierzytelności z rachunku bankowego.

Zgodnie z prawem rodzice są zobowiązani do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest w stanie utrzymać się samodzielnie. Jaka to będzie suma, zależy od potrzeb dziecka i możliwości finansowych rodzica.

Analizy tych dwóch rzeczy dokonuje sąd. Jeśli ktoś uchyla się od płacenia, dochodzi do egzekucji świadczeń alimentacyjnych i działań komornika.

Jest on zobowiązany do przeprowadzenia dochodzenia w celu ustalenia zarobków i stanu majątkowego dłużnika, a także jego miejsca zamieszkania, czasem musi skorzystać z pomocy policji.

Gdy zaległości alimentacyjne przekraczają 12 miesięcy, komornik musi złożyć wniosek do Krajowego Rejestru Sądowego o wpis dłużnika do Rejestru Dłużników Niewypłacalnych.

Przepis dotyczący obowiązkowego wpisu do rejestru obowiązuje od 9 lat i według resortu sprawiedliwości nie przynosi efektów - nie przyczynił się do wzrostu ściągalności alimentów (która według MS wynosi od lat ok. 13 proc. należności) i nie jest dla osób niepłacących alimentów motywacją do uregulowania należności. Resort chce więc zrezygnować z tego zapisu.

Projekt założeń nowelizacji Ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym jest po konsultacjach społecznych i międzyresortowych, w trakcie opiniowania m.in. przez Sąd Najwyższy i prokuratora generalnego.

Z rezygnacją z wpisu nie zgadza się Rzecznik Praw Dziecka, który uważa, że w ten sposób zniknie jedno z narzędzi dyscyplinujących dłużników. Stanowczo protestują również organizacje pozarządowe pomagające rodzicom, którzy mają trudności z egzekwowaniem alimentów.

Skuteczność egzekucji zależy w głównej mierze od sytuacji materialnej dłużnika, a także, a może przede wszystkim od jego uczciwości. Jeśli ukrywa on swój majątek, przenosi go na inne osoby, podejmuje pracę na czarno - komornik nie jest w stanie odzyskać alimentów.

Osoby w najtrudniejszej sytuacji mogą wówczas wystąpić do gminy o wypłacenie świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego. Zgodnie z tzw. ustawą alimentacyjną, by je otrzymać dochód rodziny w przeliczeniu na osobę nie może przekroczyć 725 zł.

Od tego momentu osoba niepłacąca alimentów staje się także dłużnikiem państwa, a organy gminy we współpracy z urzędem pracy, podejmują działania mające na celu aktywizację zawodową dłużnika.

Jeśli dłużnik odmawia podjęcia pracy, starosta może wydać decyzję o zatrzymaniu jego prawa jazdy, ale tylko wtedy, jeśli dłużnik zalega z alimentami dłużej niż pół roku, ale nie - jeśli płaci przynajmniej połowę zasądzonej kwoty. Dłużnik podlega również odpowiedzialności karnej.

Gmina prowadzi egzekucję zobowiązań alimentacyjnych wypłaconych z funduszu alimentacyjnego dwutorowo - w trybie administracyjnym i sądowym.

Nie skutkuje to jednak - jak podkreśla ministerstwo pracy i polityki społecznej - wzrostem wyegzekwowanych należności, a generuje znaczne koszty po stronie organu właściwego dla wierzyciela (czyli urzędu gminy lub ośrodka pomocy społecznej).

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE