Eksperci: JOW-y nie likwidują, a wzmacniają pozycję dużych partii

Według ekspertów w Polsce klasyczne JOW-y doprowadziłyby do systemu dwupartyjnego, bardziej zróżnicowany efekt mógłby przynieść ewentualnie system mieszany.

Wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych, w których wybory są większościowe, jako sposobu na odpartyjnienie życia publicznego jest postulatem Pawła Kukiza, który według sondażowych wyników, zajął trzecie miejsce w wyborach prezydenckich, uzyskując pond 20 proc. poparcie. Ubiegający się o reelekcję prezydent Bronisław Komorowski zapowiedział w poniedziałek, że chce zarządzić za zgodą Senatu ogólnokrajowe referendum, które dotyczyłoby m.in. wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych. Na dyskusję o JOW-ach otwarty jest też kandydat PiS Andrzej Duda, któremu sondaże dają zwycięstwo w pierwszej turze wyborów i który w II turze, 24 maja, spotka się z Komorowskim.

Według konstytucjonalisty, profesora Uniwersytetu Gdańskiego Piotra Uziębło, jednomandatowe okręgi wyborcze mają więcej wad niż zalet. "Podstawową zaletą tego systemu jest to, że jest on bardzo czytelny dla wyborców. Wyborca oddaje głos na konkretnego kandydata i ten spośród nich, który uzyska najwięcej głosów, uzyskuje mandat" - powiedział.

Czytaj też: W tych miastach JOW-y nie będą skuteczne

Jak zaznaczył, praktyka pokazuje, że nieprawdziwy jest argument zwolenników JOW-ów, według których sprzyjają one odpartyjnieniu wyborów, bo kandydaci nie startują z list partyjnych tylko indywidualnie. Zwrócił uwagę, że w państwach, w których ten system działa, na przykład Wielkiej Brytanii czy Stanach Zjednoczonych, "uzyskanie mandatu przez kandydata niezależnego jest rzeczą zupełnie incydentalną".

"W ostatnich wyborach w Wielkiej Brytanii mamy jeden taki mandat, uzyskany przez kandydatkę w jednym z okręgów w Irlandii Północnej. Jest to jednak osoba, która miała ciche wsparcie jednej z partii politycznych; to nie jest kandydatka stricte niezależna" - powiedział Uziębło.

Podobną sytuację - zaznaczył - mieliśmy w Polsce w ostatnich wyborach do Senatu: na sto mandatów jedynie trzy uzyskali kandydaci niezależni. "Tyle że zarówno Marek Borowski jak Włodzimierz Cimoszewicz startowali wprawdzie z własnego komitetu, ale byli po cichu wspierani przez PO, która nie wystawiła przeciwko nim kontrkandydatów i popierała ich w sposób nieformalny" - dodał.

Więcej minusów niż plusów

Drugą kwestią podkreślaną przez zwolenników jednomandatowych okręgów wyborczych - mówił konstytucjonalista - jest to, że przy takim systemie partie polityczne nie mają decydującego wpływu na wystawianie kandydatów.

"To też jest fikcją, bo jeżeli znowu spojrzymy na Wielką Brytanię, to tam właśnie organizacje partyjne decydują, kto w którym okręgu zostanie wystawiony. Bardzo często kandydaci, którzy są popierani przez władze partyjne, otrzymują okręgi, gdzie szanse na mandat są duże, natomiast kandydaci niewygodni dostają miejsca w tych okręgach, w których dana partia raczej szans na mandat nie ma" - powiedział Uziębło.

Pytany, dlaczego mechanizm, który w teorii ma służyć kandydatom niezależnym i małym partiom, w praktyce działa na rzecz dużych partii, podkreślił, że kandydaci dużych formacji mogą liczyć na "machiny partyjne, które są niesłychanie sprawne w prowadzeniu kampanii wyborczej".

 


KOMENTARZE (8)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Tadeusz, Koszalin: Stary a głupi jestem: ciągle zastanawia mnie, czemu nie można odpowiadać kulturalnie? Taka pewnie uroda Pana i innych pokrewnych "dusz", zwyczajne niewychowanie Do meritum: JOWy to mit, mit szkodliwy, gdyż to właśnie JOWy najskuteczniej zamykają drogę do zmian na... scenie politycznej a przykładu lepszego jak USA i Wlk.Brytania nie znajdziemy. Czemu Pan Kukiz tak JOWow się zaczepił? Innego pomysłu nie ma a weterani partyjni PO-PiSu, czujnie za plecami wodza schowali swych "światłych pomysłów"na dojście o kasy publicznej jeszcze nie ujawniają! rozwiń

DzisuajHaTez, 2015-05-13 09:55:36 odpowiedz

Do Tadeusz, Koszalin: Dramat to Pańska wypowiedź, niestety. W istocie rzeczy, można taką zmianę przeprowadzić, bo to Polsce ani nie zaszkodzi, ani nie pomoże (w przeciwieństwie do ewentualnego zwyciętwa Dudy). Potem tylko będzie rozczarowanie.

Andrzej Dec, 2015-05-13 09:12:48 odpowiedz

Szanowny Panie Kukiz! Serdecznie Panu gratuluję i jednocześnie bardzo żałuję, że nie będzie Pan mógł zmierzyć się w II-giej turze wyborów prezydenckich z Panem Dudą pomimo tego, że w pełni Pan na to zasłużył! W swoich przedwyborczych przemyśleniach bardzo poważnie brałem pod uwagę Pańską kandydaturę...!!! Kierując się jednak zimną wyborczą kalkulacją, wychodząc z założenia, że trzeba poprzeć kandydata, który ma największe szanse na pokonanie dotychczasowej mafii rządzącej Polską, nie oddałem swojego głosu na Pana, tylko na Pana Dudę! Biorąc pod uwagę bardzo nieznaczną przewagę Pana Dudy nad gajowym oraz wielkie niebezpieczeństwo dalszego trwania w Polsce dotychczasowego, bandyckiego systemu władzy, kierując się dobrem najwyższym Narodu Polskiego i potrzebą zwalczenia za wszelką cenę wspólnego WROGA, w imieniu swoim i bardzo wielu Polaków zwracam się do Pana z prośbą o wezwanie wszystkich Pańskich Wyborców do głosowania w dniu 24 maja na kandydata Pana Andrzeja Dudę!!! Wszyscy Polacy muszą się zjednoczyć w tych ciężkich czasach prawdy i doświadczenia!!! Potem, mamy nadzieję, przyjdzie czas normalnego życia politycznego w Polsce w ramach systemu dwupartyjnego i normalnych stosunków pomiędzy zwolennikami obu partii oraz czas sprzątania Rzeczypospolitej i wymiatania śmieci! Ma Pan we mnie, jak i wielu Polakach gorącego zwolennika! rozwiń

Wyborcy Kukiza i Dudy łąc, 2015-05-12 21:35:53 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU