Eksperci o noweli dotyczącej zamówień publicznych: krok w dobrym kierunku

To krok w dobrym kierunku, ale jeszcze nie przełom jeśli chodzi o prawo zamówień publicznych - tak eksperci BCC i Lewiatana komentują dla PAP wchodzącą w życie nowelę, która stanowi, że przetargi trzeba będzie organizować przy zamówieniach powyżej 30 tys. euro.
Eksperci o noweli dotyczącej zamówień publicznych: krok w dobrym kierunku
W środę wchodzi w życie nowelizacja Prawa zamówień publicznych, która stanowi, że przy zamówieniach o wartości do 30 tys. euro nie trzeba będzie organizować przetargów. Dotychczas próg ten wynosił 14 tys. euro.

"Nowelizacja Prawa zamówień publicznych to krok w dobrym kierunku, postulowaliśmy takie rozwiązanie. Ogólnie należy ocenić nowe przepisy jako ułatwiające życie" - powiedział PAP ekspert BCC ds. infrastruktury, prawa budowlanego i zamówień publicznych Łukasz Bernatowicz.

Jak jednak dodał, "warto podkreślić, że chodzi o mniejsze zamówienia". "Mówimy bowiem o kwotach dotychczas poniżej 14 tys. euro, a po wejściu ustawy w życie 30 tys. euro. Za takie pieniądze nie zbudujemy ani szkoły, ani oczyszczalni ścieków, ani drogi" - wskazał Bernatowicz.

Zatem - kontynuował - rygor zamówień publicznych w przypadkach takich mniejszych przedsięwzięć odbijał się raczej negatywnie, ponieważ powodował długotrwałą procedurę - tryb odwoławczy, po którym dopiero można było wyłonić wykonawcę i przystąpić do pracy.

Natomiast po wejściu w życie nowych przepisów - mówił Bernatowicz - w wielu obszarach wykonanie zamówienia zostanie przyspieszone, gdyż będzie można wybrać wykonawcę poza trybem przetargowym.
"Wszystkim - i nam popierającym to rozwiązanie, i ustawodawcy - chodziło właśnie o to, żeby przyspieszyć tryb wyłaniania dostawcy, w przypadkach takich jak przysłowiowe zamawianie długopisów do urzędu" - tłumaczył.

Jak przyznał ekspert BCC, problem polega jednak na tym, jak zamawiający będą wykorzystywać te przepisy. "Jeżeli będą one stosowane prawidłowo, zgodnie z duchem tej nowelizacji, to efekty będą pozytywne. Natomiast istnieje ryzyko, że - w sytuacji gdy nie będzie konieczności przeprowadzania przetargów - w przypadku mniejszych miejscowości do realizacji zamówień zapraszane będą lokalne firmy - po znajomości i z naruszeniem zasad swobodnej konkurencji" - przestrzegł.

Choć - jak mówił - w takich przypadkach powinny działać mechanizmy kontrolne. Wymienił w tym kontekście, poza opinią publiczną, także ustawę o dyscyplinie finansów publicznych, ustawę o finansach publicznych, lokalne izby obrachunkowe, które kontrolują wydatki wszystkich jednostek samorządowych czy NIK.

"Per saldo oceniałbym więc te zmiany pozytywnie, bo dają możliwość szybszych działań. Natomiast wiadomo, że gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Zdarzą się więc pewnie przypadki nieprawidłowego stosowania tej nowelizacji" - konkludował Bernatowicz.

Jak dodał, słychać też głosy, że wskutek nowych przepisów o 30 proc. zmniejszy się obciążenie pracą zespołów, które w urzędach zajmują się zamówieniami publicznymi, co z kolei może spowodować, że prawdopodobnie część tych ludzi zostanie zwolniona. "Pytanie jednak, czy powinniśmy obawiać się o losy urzędników, czy raczej powinniśmy dbać o to, by sprawniej dokonywano zamówień publicznych?" - dodał.

Podobnie nowe przepisy ocenił ekspert w zakresie zamówień publicznych Konfederacji Lewiatan Marek Kowalski.

"To jest w dużej mierze słuszna nowelizacja; zwłaszcza na poziomie samorządów pozwoli zmniejszyć biurokrację i uprościć procedury. Myślę, że to będzie dotyczyło głównie mniejszych środowisk, gdzie kontrola jest dość skuteczna, ludzie się znają i na ogół wiedzą, kto dostaje jakie zlecenie" - powiedział Kowalski PAP.

Jak podkreślił, dotychczasowy próg w wysokości 14 tys. euro był za niski i nawet przy bardzo drobnych zamówieniach komplikował sytuację, zmuszał do wdrażania niepotrzebnych procedur. "Samo przygotowanie przetargu oznaczało uruchomienie potężnej machiny biurokratycznej" - zaznaczył. Jego zdaniem to zmiana idąca w słusznym kierunku, choć nie przełomowa, jeśli chodzi o prawo zamówień publicznych.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE