Finansowanie gminnych inwestycji, Fundusz Infrastruktury Samorządowej: czy zyska zaufanie samorządowców

Inwestycje wodno-kanalizacyjne, gospodarka odpadami, infrastruktura transportowa, rewitalizacja budynków – takie mają być priorytety wydatkowania środków z powołanego w październiku do życia Funduszu Infrastruktury Samorządowej. W puli znajdzie się 600 milionów złotych.
Finansowanie gminnych inwestycji, Fundusz Infrastruktury Samorządowej: czy zyska zaufanie samorządowców
fot.fotolia

To przedsięwzięcie jest wspólną inicjatywą Banku Gospodarstwa Krajowego i Polskich Inwestycji Rozwojowych, które 8 października podpisały umowę dotyczącą powołania do życia Funduszu. „Udziałowcy” Funduszu zrzucą się na wspomnianą pulę środków po połowie.

– Żeby samorządy mogły w pełni wykorzystać przysługujące im fundusze unijne na lata 2014-2020, będą potrzebowały wkładu własnego równego 60 miliardom złotych – tłumaczył Michał Lubieniecki, dyrektor inwestycyjny i wiceprezes PIR.

Czytaj: Rząd oszczędza u wojewodów. Stracą gminy

– Tymczasem wiele samorządów w ostatnich latach mocno zwiększyło zadłużenie i ma ograniczone możliwości zaciągania dalszych zobowiązań. FIS jest odpowiedzią na ten problem – pozwoli samorządom inwestować bez zwiększania zadłużenia – dodawał.

Czytaj: Tyle wydają gminy na jednego mieszkańca

Mechanizm różni się od pożyczek, jakich dotychczas udzielał JST Bank Gospodarstwa Krajowego.

– Będziemy wchodzić do projektów realizowanych przez samorządy, obejmując w nich mniejszościowe udziały lub akcje.W ten sposób lokalne władze dostaną do dyspozycji kapitał, który nie podniesie wskaźników zadłużenia – podkreślał Dariusz Kacprzyk, prezes BGK. – To pomoże podtrzymać wysoką aktywność inwestycyjną samorządów – kwitował.

Finansowanie inwestycji ze środków Funduszu miałoby zawierać się w widełkach od 10 do 120 milionów złotych na pojedynczy projekt, co oznacza wejście FIS w co najmniej kilkadziesiąt inwestycji na terenie całego kraju. Ba, FIS mógłby również obejmować udziały i akcje w już istniejących spółkach komunalnych.

W grę wchodzą zatem dwa modele funkcjonowania: w pierwszym FIS obejmuje – poprzez podwyższenie kapitału – udziału w samorządowych spółkach jako mniejszościowy udziałowiec, dostarczając podmiotowi kapitału na realizację inwestycji wieloletnich, zakładających modernizację lub stworzenie nowej infrastruktury.

Drugi zasadza się na odkupieniu na określony czas udziałów w tych spółkach – dzięki temu samorząd dostawałby do rąk środki, mogące służyć do realizacji zadań własnych.

Jeżeli ta formuła „chwyci”, FIS ma szansę wpisać na się w samorządowy krajobraz na kolejne dwie dekady – taką „żywotność” projektu przewidują bowiem jego twórcy. Instytucjonalnie Fundusz ma powstać w ramach TFI BGK S.A., natomiast jego aktywami mają zarządzać specjaliści PIR.

Szczegóły przedsięwzięcia mają zostać dopracowane podczas spotkań i konsultacji z samorządowcami – te powinny zacząć się lada chwila, tym bardziej, że pierwsze środki z FIS powinny popłynąć do zainteresowanych już w pierwszym kwartale przyszłego roku.

Infrastrukturalna czarna dziura

- Postęp w zakresie infrastruktury jest duży, ale wciąż ocena polskiej gospodarki pod kątem jej konkurencyjności i stanu rozwoju infrastruktury jest niska – tak oceniał sytuację w Polsce szef zespołu analiz ekonomicznych Ernst & Young, Marek Rozkrut, podczas czerwcowego Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU