Fotoradary łupią turystów i... karetki pogotowia

  • Przegląd mediów/Polskie Radio Trójka
  • 12-02-2013
  • drukuj
Nadal nie ma obowiązujących zmian w funkcjonowaniu fotoradarów. Tymczasem jedne łupią turystów, inne... karetki pogotowia.
Fotoradary łupią turystów i... karetki pogotowia

Jak podało „Polskie Radio Trójka", prawdziwe dochodowe rekordy bije fotoradar w miejscowości Miłki w woj. warmińsko-mazurskim.

Najwięcej mandatów z powodu zdjęć zrobionych przez ten „aparat" wysłano do mieszkańców Warszawy. Sporo też kierowców zostało ukaranych z niedalekiego Giżycka.

Na fotoradary w ogóle skarżą się nie tylko turyści, ale i kierowcy karetek pogotowia. Pogotowie z Białej Podlaskiej jest oburzone.

- By nie płacić mandatów dyrekcja placówki za każdym razem musi potwierdzić, że jadący ambulans spieszył pacjentom z pomocą - mówi dla dyrektor pogotowia Roman Filip.

- Kiedy karetka nie wysyła sygnałów świetlnych, nie uczestniczy w akcji mającej na celu ratowanie zdrowia bądź życia, taki samochód podlega ogólnym przepisom ruchu drogowego - tłumaczy dla radia Łukasz Majchrzak z nadzoru nad ruchem drogowym.

Czytaj też: Jest projekt zmian ws. fotoradarów

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

A czy karetek pogotowia i turystów nie obowiązują przepisy ruchu drogowego? Absurd związany z walką z fotoradarami sięga szczytów. Dla przypomnienia: nie ma w Polsce (i chyba nigdzie na świecie) oddzielnych przepisów ruchu drogowego dla "tubylców" i "przyjezdnych". A karetka nie ...jadąca na sygnale jest zwykłym pojazdem. rozwiń

krzyciel, 2013-02-12 15:19:22 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU