Fotoradary powinny zasilać Fundusz Drogowy

Przeznaczenie dochodów z fotoradarów bezpośrednio na Fundusz Drogowy, a także ustalenie minimalnej odległości, w jakiej względem siebie powinny stać fotoradary zakłada projekt zmian w ustawie Prawo o ruchu drogowym, nad którym pracuje SLD. Projekt ma być gotowy w styczniu.
Fotoradary powinny zasilać Fundusz Drogowy

Rzecznik SLD Dariusz Joński powiedział na środowej konferencji prasowej, że Sojusz nie kwestionuje zasadności korzystania z fotoradarów. "Naszym zdaniem fotoradary powinny w Polsce być, ale nie powinny być traktowane jak skarbonki i maszynki do robienia pieniędzy" - podkreślił polityk.

Czytaj też: Zmniejszyć liczbę fotoradarów

Dlatego SLD pracuje nad projektem, który ma ustalić nowe zasady funkcjonowania fotoradarów w Polsce. Pierwsza z projektowanych zmian zakłada przeznaczenie dochodów z fotoradarów bezpośrednio na Fundusz Drogowy, czyli na budowę i remont dróg, czy ścieżek rowerowych.

"Naszym zdaniem błędem jest, że te środki wpływają dzisiaj do budżetów gmin, z prostego powodu - dzisiaj niektórzy włodarze miast stawiają fotoradary, gdzie popadnie, rosną jak grzyby po deszczu (...) Już krążą nawet dowcipy, że niedługo fotoradary będą ustawione na chodnikach, bo ludzie za szybko chodzą" - mówił Joński.

Czytaj też: Gminne fotoradary do likwidacji

Według niego zmiana, którą postuluje SLD, skłoniłaby gospodarzy miast do większego namysłu w kwestii tego, gdzie i w jakiej liczbie ustawiać fotoradary.

SLD proponuje też ustalenie minimalnej odległości (2 kilometry), w jakiej mogą być ustawiane fotoradary względem siebie. "Nie może być, jak to robiono chociażby w Warszawie, że stawiano kaskadowo fotoradary, gdzie kierowca jadący pojazdem, mógł zapłacić w ciągu kilku minut, albo minuty kilka mandatów tylko i wyłącznie dlatego, że strażnicy miejscy chowali się w odpowiednich miejscach, stawiali fotoradary kaskadowe tylko i wyłącznie po to, żeby dawać mandaty" - zaznaczył rzecznik SLD.

Czytaj też: Fotoradary to skarbonki ministra finansów

Oprócz tego Sojusz chce, by Główny Inspektorat Transportu Drogowego oprócz wysyłania samego mandatu wydanego na podstawie zapisów z fotoradaru, wysyłał też właścicielowi pojazdu zdjęcie na podstawie którego wydano mandat.

"Inaczej jest w przypadku policji czy straży miejskiej, a GITD idzie +na skróty+ i wysyła sam mandat. Naszym zdaniem powinno być wysyłane również zdjęcie tak, aby kierowca mógł sprawdzić, czy to jego samochód, czy to on nim kierował, żeby w razie czego mógł się odwołać" - wyjaśnił Joński.

Przypomniał, że do końca stycznia Sojusz przedstawi wyniki specjalnego audytu dotyczącego liczby i umiejscowienia fotoradarów w Polsce. "Przychodzą do nas maile, dzwonią wyborcy i mówią o tym, że fotoradary zostały ustawione w złych miejscach - tam, gdzie w ostatnich latach nie dochodziło do żadnych wypadków" - zaznaczył Joński.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.