Fundusz Dróg Samorządowych. Adamczyk zapewnia, że ceny paliw nie wzrosną

Minister Andrzej Adamczyk powołuje się na ekspertyzy. Według nich ceny paliw nie wzrosną przez Fundusz Dróg Samorządowych, jak to zapowiada opozycja.
Fundusz Dróg Samorządowych. Adamczyk zapewnia, że ceny paliw nie wzrosną
Andrzej Adamczyk jest ministrem od początku rządów PiS w 2015 roku. (fot.:MIB/twitter.com)

• W ocenie ministra za projektem ustawy o FDS przemawiają tragiczne statystyki z polskich dróg.

• Kwota, która ma zasilić infrastrukturalne inwestycje w skali całego kraju to 2,5 do 3 mld zł. Co więcej nie powinna, zdaniem Adamczyka, podnieść cen paliwa jak grzmi opozycja.

• Projekt trafił do prac w komisji, ale nie jest dobrze widziany przez niektórych posłów. 

 

W środę (12 lipca) w Sejmie głosowano po raz pierwszy projekt poselski dotyczący powołania Funduszu Dróg Samorządowych (FDS). To propozycja, która znalazła się pod potężną krytyką opozycji, bo jej głównym elementem jest nowa opłata paliwowa. O tym, że nie będzie ona tak dotkliwa, jak ma to przedstawiać opozycja mówił w czwartek (13 lipca) minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk.

- Mało pada słów o oczekiwaniach samorządów, które wyrażono w ostatnich miesiącach - przekonywał w TVN 24 polityk rządowy. Po czym przypominał, że w 2016 r. na drogach samorządowych doszło do 15 tys. wypadków w których także ginęli ludzie.

- Pieniądze z FDS trafią tylko na remonty dróg - zapewniał dalej. - W przyszłym roku na drogi lokalne (w ramach FDS) trafi 2,5 do 3 mld zł - wyliczył.

Dopytywany, czy ceny paliwa nie zostaną zachwiane jeśli ustawa wejdzie w życie, Adamczyk zapewniał, że są oceny ekspertów, którzy wskazują, że podwyżka opłaty paliwowej (czyli całości obciążeń państwowych jakimi są objęte paliwa) nie wpłynie na podwyższenie cen paliw na stacjach.

Projekt już Sejmie

Ustawa o FDS została w Sejmie skierowana do prac komisyjnych, co znaczy, że projekt może zostać jeszcze poważnie zmieniony. Jednocześnie w czasie obrad pojawił się sprzeciw polityków PiS wobec propozycji podpisanej przez część klubu tej formacji. Wyraził go poseł Łukasz Rzepecki. Nawet zaapelował z trybuny sejmowej o wycofanie propozycji.

Wywiad z posłem PiS w którym odpowiada na pytanie dlaczego się na to zdecydował przeczytasz tutaj.

Propozycję FDS także krytykują posłowie formacji Kukiz'15. Dla nich cały projekt nie ma racji bytu, a jego wprowadzenie pod obrady Sejmu to próba gry politycznej, a nie realnego działania na rzecz polskich samorządów.

- Wydaje mi się, że ci posłowie, którzy się podpisali pod tym projektem, nawet go nie czytali. Bo to jest projekt oczywiście napisany w ministerstwie, chociaż jako poselski jest przepychany - po to, żeby nie trzeba było go konsultować z obywatelami i żeby nie trzeba było przeprowadzać tzw. OSR-u, czyli oceny skutków regulacji - stwierdził o propozycji FDS wicemarszałek Stanisław Tyszka (Kukiz'15).

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.