Fundusze unijne a zadłużenie samorządów: Będą rozmowy z rządem

  • Bartosz Dyląg
  • 27-05-2016
  • drukuj
• Resort finansów chce rozmawiać na temat spodziewanego marazmu inwestycyjnego w dużej części samorządów.
• To reakcja na raport Związku Miast Polskich, który przeanalizował możliwości długofalowego finansowania rozwoju przez JST.
• Opracowanie nie pozostawia złudzeń. Samorządy będą miały problem ze znalezieniem środków na inwestycje.
Fundusze unijne a zadłużenie samorządów: Będą rozmowy z rządem
Będzie problem ze środkami na inwestycje samorządowe. Fot. pixabay

Związek Miast Polskich przygotowuje raport na temat sytuacji finansowej jednostek samorządu terytorialnego. Znane są niektóre szczegóły opracowania: wyludnianie się miast i związane z tym malejące dochody samorządów oraz spadający popyt na usługi publiczne. ZMP ostrzega ponadto przed realną groźbą, że jednostki samorządy będą miały problem nie tylko ze współfinansowaniem inwestycji unijnych, ale nawet z realizacją własnych inwestycji, bez zaciągania nowych zobowiązań.

Na raport zareagowało Ministerstwo Finansów.

- Oczekiwałabym jak najszybszego przesłania do nas tych analiz. Bardzo jesteśmy otwarci, by przedyskutować te kwestie, byśmy mogli przygotować się do dyskusji na podstawie tego, co ZMP przedstawił – podkreśla wiceminister finansów Hanna Majszczyk.

Hanna Majszczyk dodaje, że jest skłonna podnieść te kwestię na najbliższym posiedzeniu zespołu finansowego Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

Samorządowcy traktują raport jako wstęp do dyskusji z rządem

Raport ZMP był przedmiotem rozmów w trakcie majowego posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

Jan Maciej Czajkowski, ekspert ZMP wyjaśnił, że opracowanie ZMP, bazujące na danych resortu finansów dotyczących wykonań budżetów oraz prognoz finansowych, dotyczy dwóch problemów, które pojawiły się przed samorządami.

Pierwszym problemem jest efekt dużego zaangażowania inwestycyjnego i prorozwojowego ze strony samorządów w ostatnich latach, związanego także ze środkami unijnymi.

Drugi wiąże się z konsekwencjami tego zaangażowania w kontekście ograniczeń ustawy o finansach publicznych, związanych z warunkami budżetu (art. 242 i 243).

- Z prognoz finansowych na lata 2016-2019 wynika, że w poszczególnych kategoriach samorządów dość znacząca liczba jednostek samorządowych, będzie mogła mieć problemy z dwoma aspektami finansowymi – wyjaśnia Czajkowski.

Pierwszy to możliwość znalezienia zgodnie z prawem środków na ewentualne nowe zobowiązania związane z kolejnymi inwestycjami w przyszłych latach. Powód? Od kilkunastu do nawet 20-30 procent JST może mieć tę możliwość ograniczoną do mniej niż 1 proc. dochodów budżetu danej jednostki. – Są to realne ograniczenia – zauważa Jan Maciej Czajkowski.

Drugi problem związany jest z nadwyżką operacyjną, a de facto z tym, co pozostaje jednostce samorządowej z nadwyżki operacyjnej po spłacie zobowiązań.

Jak wyjaśnia ekspert ZMP w tym przypadku także kilkanaście do kilkudziesięciu procent jednostek będzie miało problemy z tym, że bardzo niewiele, poniżej 1 proc. dochodów, pozostaje do wykorzystania.

- Te zjawiska zostały przeanalizowane bardzo szczegółowo na potrzeby porównania sytuacji pomiędzy różnymi kategoriami jednostek. Ewidentnie widać największe zaangażowanie, największe i najdłużej rozłożone problemy z dostępnością środków są w kategorii miast na prawach powiatu – wyjaśnia ekspert ZMP.

Prezydent Lublina Krzysztof Żuk podkreśla, że samorządowcy prezentację traktują jako wstępną dyskusję.

- Bardzo liczymy na Ministerstwo Finansów, by to o czym dziś rozmawiamy, było przedmiotem szczególnej analizy. Jeżeli premier Morawiecki oczekuje od samorządów skoku inwestycyjnego, musimy pokazać, na jakich warunkach będzie to możliwe. Jakiego rodzaju działania wspomagające powinny być tutaj podjęte – zaznacza prezydent Żuk.

Prezydent Lublina zauważa, że jeżeli opinia dotycząca zadłużania się samorządów w parabankach, co w praktyce dotyczy nie więcej niż kilkunastu JST, rozszerzona jest na opinię o nadmiernym zadłużeniu samorządów, to samorządowcy też chcą w tej kwestii zabrać głos i pokazać, że w trakcie nowej perspektywy finansowej, kondycja samorządów jest „taka, jaka jest”.

– Będzie to wymagać konkretnych działań i ze strony samorządów i rządu, by umożliwić realizację tych działań w standardzie, jakiego oczekują mieszkańcy – mówi Krzysztof Żuk.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

No i teraz widać jak "fantastycznych" mamy włodarzy, jakich "kompetentnych" i "fachowców". A w większości to krótkowzroczna polityka wójtów i burmistrzów ukierunkowana na wygranie kolejnych wyborów. Byliśmy sto lat za murzynami, ale kto nie przespał lat 90-tych, to w gm...inie można było nadrobić zapóźnienia budując wodociągi, kanalizację, drogi. Wejście do Unii to była manna z nieba, ale nie ma nic darmo. Gminę stać na remont (i utrzymanie) stadionu za 200 tys., ale przychodzi gość i mówi, że są środki unijne i gmina może mieć stadion za 1 mln, tylko musi wyłożyć własne 0,5. No to wójt zadłuża gminę na 300 tys., za taki stadion dostanie 15% głosów więcej w kolejnych wyborach, a i pochwalą go, że obrotny, bo zdobywa środki. I tak jest ze wszystkim. Efekt? 70 mld zadłużenia samorządów, czyli więcej niż roczne środki unijne, fontanny w najmniejszych pipidówkach, parki, baseny i inne ...stwa, których samorząd nie jest w stanie utrzymać, bo nikt nie myślał, że to generuje koszty. No i zarobki wójta 2-tysięcznej gminy na poziomie prezesa banku, wyremontowane siedziby urzędów gminnych godne urzędów wojewódzkich oraz obdarte szkoły. W mojej gminie kosztem 5 mln zł (przy realnym dochodzie 15 mln) z pomocą środków unijnych, wybudowano tereny inwestycyjne, które od lat leżą odłogiem (w okolicy jest ze 160 ha podobnych, lepiej położonych), targowicę miejską za 2 mln czynną 3 godziny w tygodniu. Burmistrz nic nie zrobi, jeśli nie ma dofinansowania z Unii. Oszukuje RIO umieszczając w budżecie gminy wartość działek na terenach inwestycyjnych, których nikt nie kupić. rozwiń

Ela Brooks, 2016-05-27 20:59:06 odpowiedz

Co robi się z nadmiernie zadłużonym? Ogłasza się bankructwo a w przypadku samorządu wysyła się Komisarza i zawiesza organy z wyboru(dziękując wszystkim za udział we władzach miasta w ciągu jednego dnia) . Proste i jasne. Jeśli okaże się, że nadmiernie są zadłużone miasta to należy wprowadzać dział...ania naprawcze, czyli wprowadzenie komisarza do jednostki, opracowanie i przeprowadzenie programu sanacyjnego. Przywrócenie wyborów samorządowych nastąpi po realizacji planu naprawczego/ Może to trwać jedną lu dwie kadencje w zależności od stopnia utopienia miasta w długach. W artykule już widać już zgłaszających się kandydatów do sanacji finansów samorządu. Analiza ZMP pewnie da wsparcie MF i Pani Premier do podejmowania szybkich decyzji o sanacji finansów jednostek samorządowych wymienionych w analizie. rozwiń

audyt, 2016-05-27 19:28:21 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU