Gazeta gminna nie może krytykować opozycji

Gazet gminna musi być bardziej biuletynem informacyjnym niż czasopismem czy dziennikiem o charakterze politycznym – ocenia RIO.
Gazeta gminna nie może krytykować opozycji

Wolność prasy gminnej może istnieć tylko w graniach w jakich zaspakaja zbiorowe potrzeby mieszkańców – pisze w opinii RIO we Wrocławiu.
Zdaniem  Izby warunek ten spełniają przede wszystkim informacje o działaniach i zamierzeniach jednostek i ich organów.

Nie spełniają go natomiast informacje o charakterze politycznym, tym bardziej jednostronne.

- Wspólnota samorządowa jest bowiem różnorodna z natury  - podkreśla RIO. - Mieszkańcy różnią się poglądami, a ukazywanie w złym świetle opozycji zaspakaja potrzeby wyłącznie jej przeciwników politycznych – czytamy w stanowisku RIO.

Co więcej, dokonywane jest za pieniądze, które – jako publiczne - są także pieniędzmi tej opozycji.

Zdaniem Izby takie publikacje sprawiają, że wydawanie gazety przestaje się mieścić w  zadaniach własnych gminy.

RIO podkreśla także, że dotyczy to nie tylko gazet wydawany z środków własnych gminy, ale także tych wydawanych przez gminną osobę prawną.

Gazeta oznaczona jako gazet danej gminy wydawana jest bowiem w jej imieniu.  I nie zmieni tego nawet fakt utrzymywania się takiej gazety z ogłoszeń i reklam.

Publikowanie płatnych reklam i ogłoszeń przez gazetę gminną także bowiem nie stanowi realizacji celu publicznego.

Nie jest też zgodne z zasadą subsydiarności – na rynku istniej bowiem prasa prywatna, która z powodzeniem realizuje to zadanie i dla której prasa gminna stanowi konkurencję, tym bardziej że jest bezpłatna – wyjaśnia RIO.

Także zamieszczanie w gminnej prasie bezpłatnych reklam jest prawnie wątpliwe, bo jak tłumaczy RIO wydawanie pieniędzy na usługi realizowane z powiedzeniem przez inne podmioty byłoby marnowanie tych środków.

Całą opinię RIO przeczytasz TUTAJ

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU